Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
30 czerwca 1410 roku pod Czerwińskiem zmontowano z przygotowanych wcześniej elementów most łyżwowy przez Wisłę. Umożliwił on szybką koncentrację wojsk polsko-litewskich i rozpoczęcie marszu na Malbork.
Był to jeden z najwcześniejszych i najlepiej udokumentowanych przykładów polskiej inżynierii wojskowej, uznawany za pierwszy polski historyczny most wojskowy. Okazał się nie tylko majstersztykiem inżynierii, lecz także świetną zagrywką psychologiczną.
Wojna z Zakonem Krzyżackim rozpoczęła się w sierpniu 1409 roku i po krótkiej kampanii zakończyła rozejmem do 24 czerwca 1410 roku. Obie strony szykowały się jednak do nieuniknionej kontynuacji konfliktu po tej dacie. Już w grudniu 1409 roku król Władysław Jagiełło spotkał się w Brześciu Litewskim z wielkim księciem Witoldem i podkanclerzym Mikołajem Trąbą. Tam narodził się nowatorski plan kampanii: zamiast kolejnego sporu granicznego – frontalne uderzenie na serce państwa zakonnego, Malbork.
29 czerwca 1939 roku, według części opracowań, pierwsi polscy ochotnicy określani jako „żywe torpedy” złożyli przysięgę gotowości do udziału w straceńczych misjach na wypadek wojny z Niemcami.
Akcja narodziła się kilka tygodni wcześniej, w atmosferze narastającego zagrożenia ze strony III Rzeszy. Po wypowiedzeniu przez Adolfa Hitlera polsko-niemieckiej deklaracji o niestosowaniu przemocy w polskiej prasie ukazał się apel wzywający ochotników gotowych oddać życie za Ojczyznę jako „żywe torpedy”, „żywe bomby” lub „żywe miny”. Autorami wezwania byli Władysław Bożyczko oraz Edward i Leon Lutostańscy.
„Proszę zamieścić nasz list otwarty w swoim piśmie, ponieważ chcemy dać swoją odpowiedź Hitlerowi na jego żądania. Otóż ja i moi dwaj szwagrowie wzywamy wszystkich tych Polaków, co chcą niezwłocznie oddać życie za Ojczyznę w charakterze żywych torped, żywych bomb, w charakterze żywych min przeciwpancernych. Do tego celu nie są potrzebni ludzie zupełnie zdrowi. Muszą to być ludzie silni duchem. Nie wątpimy, iż takich ochotników zgłosi się tysiące, a te tysiące spowodują u wroga straty liczone w setkach tysięcy ludzi i w milionach złotych. [...] W ten sposób chcemy oddać nasze życie w ręce Marszałka Polski Śmigłego-Rydza” — pisali autorzy odezwy.
2 lipca 1943 roku w Majdanie Starym na Zamojszczyźnie rozpoczęła się pacyfikacja wsi przeprowadzona przez Niemców oraz Ukraińców służących w formacjach SS związanych z 14. Dywizją Grenadierów Waffen-SS „Galizien”. Następnego dnia sprawcy zamordowali 75 Polaków, w tym kobiety i dzieci.
Zbrodnia była częścią niemieckiej akcji wysiedleńczej znanej jako Aktion Zamość. Jej celem było usunięcie ludności polskiej z części Zamojszczyzny i przygotowanie tych terenów pod niemieckie osadnictwo. Wysiedleni Polacy trafiali do obozów przejściowych, obozów koncentracyjnych albo na roboty przymusowe do III Rzeszy.
Majdan Stary, wieś położona w powiecie biłgorajskim, został zaatakowany wczesnym rankiem 2 lipca 1943 roku. Niemcy i Ukraińcy otoczyli miejscowość, rozpoczęli przeszukiwania oraz podpalanie zabudowań. Część mieszkańców została już wcześniej wywieziona na roboty przymusowe lub do obozów, dlatego we wsi pozostali głównie ludzie starsi, chorzy, kobiety i dzieci.
30 czerwca 1940 roku Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski mianował gen. Stefana Roweckiego „Grota” Komendantem Głównym Związku Walki Zbrojnej. Była to jedna z najważniejszych decyzji organizacyjnych w dziejach polskiej konspiracji wojskowej pod okupacją niemiecką i sowiecką.
Dokładnie trzy lata później, 30 czerwca 1943 roku, w Warszawie „Grot” został aresztowany przez gestapo.
Przez trzy lata Rowecki budował siły zbrojne w okupowanym kraju. Po przekształceniu ZWZ w Armię Krajową 14 lutego 1942 roku stanął na czele największej podziemnej armii w okupowanej Europie. Z jego inicjatywy prowadzono akcję scaleniową, rozbudowywano struktury wojskowe, wywiad, kontrwywiad, łączność, dywersję i przygotowania do powstania powszechnego przeciw Niemcom.
30 czerwca 1794 roku w Paryżu została zgilotynowana Rozalia z Chodkiewiczów Lubomirska, polska arystokratka oskarżona przez francuski Trybunał Rewolucyjny o działalność kontrrewolucyjną. Uchodzi za jedyną Polkę zgilotynowaną podczas Rewolucji Francuskiej.
Była córką hrabiego Jana Mikołaja Chodkiewicza i Marii Ludwiki z Rzewuskich. Urodziła się 16 września 1768 roku w Czarnobylu. W 1785 roku poślubiła księcia Aleksandra Lubomirskiego, kasztelana kijowskiego. Należała do jednego z najznaczniejszych rodów dawnej Rzeczypospolitej, a w późniejszej tradycji zapamiętano ją jako „Różyczkę z Czarnobyla”.
Lubomirska nie była jedyną osobą polskiego pochodzenia straconą w rewolucyjnej Francji, ponieważ w maju 1793 roku zgilotynowano także Józefa Miączyńskiego, konfederata barskiego i generała w służbie francuskiej. W przypadku Rozalii chodzi jednak o jedyną kobietę z Polski, która została postawiona przed Trybunałem Rewolucyjnym i ścięta na gilotynie.
Unia lubelska, zawarta 1 lipca 1569 roku, była jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych w dziejach Europy Środkowo-Wschodniej.
W Lublinie przedstawiciele Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego zawarli porozumienie, które stworzyło Rzeczpospolitą Obojga Narodów – wyjątkowy związek dwóch państw i dwóch narodów politycznych.
Był to projekt ambitny jak na epokę wojen dynastycznych i rosnącej pozycji monarchii absolutnych. Zakładał istnienie wspólnej Rzeczypospolitej przy zachowaniu części odrębnych instytucji Wielkiego Księstwa Litewskiego. Choć jego realizacja napotykała trudności, konsekwencje Unii sięgały daleko poza XVI wiek.
Antoni Szacki „Bohun”. Dowódca NSZ, którego komuniści chcieli postawić przed sądem