Polski Słownik Biograficzny, t. 3, Kraków 1937, s. 236-237.

Cetner Aleksander (+ 1675), pułkownik J. K. M., kasztelan halicki, syn Baltazara (Balcera) i Kurzańskiej, powinowatej hetmana Żółkiewskiego. Ojciec jego przybył ze Śląska do Polski za Zygmunta Augusta. Za zasługi wojenne zaliczony przez Zygmunta III w r. 1598 w poczet szlachty polskiej, co sejm r. 1601 zatwierdził. Otrzymał kilka mniejszych królewszczyzn i nabył Podkamień w wojew. ruskim. — Aleksander C. od wczesnej młodości służył rycersko. Pod Cecorą dostał się do niewoli; wykupiony staraniem star­szego brata Andrzeja, podczaszego lwowskiego Ja­ko rotmistrz królewski brał C. udział w walkach przeciwko Szwedom, które się toczyły w Prusach w l. 1626—9. Na elekcji 1632 jako poseł halicki podpisał obiór Władysława IV. Za zasługi w licz­nych wyprawach przeciwko Szwedom, Tatarom i Kozakom otrzymał r. 1637 królewszczyzny Horodnicę i Sułkowce, w r. 1640 Zienowice, Werbkę i in., zaś 24 IV 1641 godność chorążego wojew. podol. W r. 1647 posłował z ziemi halic. na sejm. Gdy szlachta wojew. ruskiego po klęskach pod Żółtymi Wodami i Korsuniem uchwaliła na sej­miku halickim 17 VI 1648 wystawić m. in. 3 cho­rągwie tzw. »kozackie« (pancerne), »warując to, aby rotmistrze nasi szlachtę dobrą pod chorągwie swoje zaciągali i żadnego cudzoziemca pod nimi nie mieli jako to w konnych Wołoszyna, Czerkasa, multominus Kozaka«,wybrano rotmistrzem jednej, z tych chorągwi pancernych C-a. Pod koniec tego roku straszliwych klęsk Rzpltej załatwiał C. osobiste porachunki z Adamem Rzeczyckim, dzierżawcą Borynicz. Najechał go wraz ze swoimi sługami i poddanymi, tudzież 200 „dragonami wybrańcami”. Rzeczycki, broniąc się, został za­bity. Dzieci jego procesowały się przez długie lata z C-em. W r. 1649 brał C. na czele chorągwi pancernej udział w bohaterskiej obronie Zbaraża, a w r. 1651 w bitwie beresteckiej. Widocznie się w niej odznaczył, gdyż już w dniu 5 VII donoszą z obozu pod Beresteczkiem o nadaniu mu kasz­telanii halickiej po Adamie Kazanowskim, zabi­tym w pierwszym dniu bitwy. Sejm wyznaczył go r. 1653 jednym z rewizorów dla uznania szkód, wyrządzonych w majętnościach Dymitra ks. Wiśniowieckiego w czasie oblężenia Zbaraża. Na jesień tego roku towarzyszył królowi podczas wyprawy żwanieckiej. W czasie walk na Ukrainie, w jesieni 1654 i w zimie 1655, dowodził pułkiem i należał do tych dowódców, którzy zdołali utrzymać swoje oddziały na terenie walki, gdy znaczna część wojska, wycieńczonego kampanią zimową, nie otrzymawszy przy tym należnego żołdu, »rozbiegła się«. Własna jego chorągiew pancerna nie otrzymała również lafy, gdyż przeznaczone na nią pieniądze sprzeniewierzył poborca Rykalski; ten skazany został za to na infamię, a majątek jego ruchomy i nieruchomy przyznał król w maju 1655 r. prawem kaduka wicerotmistrzowi cho­rągwi C-a, zasłużonemu w długoletnich walkach Aleksandrowi Mączyńskiemu. W czasie wojny szwedzkiej przystąpił C. w Łańcucie do konfe­deracji generalnej przy osobie Jana Kazimierza a przeciwko Szwedom (styczeń 1656). W r. 1658, skazany na banicję za udział w najeździe Dymi­tra ks. Wiśniowieckiego na dobra brata, ks. Dominika Konstantego, otrzymał C. glejt kró­lewski celem ułożenia się z przeciwnikiem. W tymże roku i w następnym wybrany był przez sejm jednym z komisarzy dla rozsądzenia krzywd i szkód między wojew. podol i ziemią halic. a Wołoszczyzną. Komisja nie doszła jednak podówczas do skutku. Z okazji wojny z Moskwą sejmik halicki z roku 1660 zaznacza, że wodzem pospolitego ruszenia ziemi halickiej miał być w myśl świeżej konstytucji kasztelan halicki, ale że ten »obowiązany służbą wojskową zatem już przeciw nieprzyjacielowi poszedł«, obiera na jego miejsce J. T. Potockiego, podkomorzego halic. Z okazji wojny z Moskwą C, nie czekając na pospolite ruszenie, wyruszył, dowodząc pułkiem, przeciwko Kozakom i Moskwie i brał wybitny udział w kampanii r. 1660, a w szczególności w bitwie pod Cudnowem. W r. 1661 wyznaczony przez sejm jednym z komisarzy w sprawie obli­czenia i wypłaty zaległego żołdu wojsku. Podczas konfederacji wojskowej stał wiernie przy królu. Przyczynił się też do jej zlikwidowania. W r. 1663, gdy Związek »Święcony« chylił się ku upadkowi, a z przedstawicielami związkowców toczyły się rokowania, wysłał król C-a do obozu konfede­ratów, »aby wojsko także związku się odprzysięgłszy, pod władzę króla i Rzpltej poszło«. C. został »jako stary żołnierz i pułkownik mile przyjęty od rycerstwa«. W nieobecności Świder­skiego, marszałka



[s. 237]

związkowego, starszyzna i de­putaci chorągiewni wyprzysięgli się Związku. C. częstował solennie całe wojsko, następnie buńczuk Świderskiego kazał zwinąć i na ziemię rzu­cić a potem go złamać i zgruchotać. Komendę nad wojskiem objął na razie C. Po rozwiązaniu konfederacji wojskowej wyruszył on z królem na Ukrainę przeciwko Brzuchowieckiemu, po­pieranemu przez Moskwę. Cieszył się widocznie wielkim poważaniem wśród rycerstwa, jak świad­czy instrukcja, uchwalona na kole generalnym w obozie pod Koźlinem 10 Xl 1666 dla posłów od wojska na sejm, w której podniesiono, iż C, kaszt. halic., pułkownik J. K. M., »wszystkie lata swoje strawiwszy w wojsku na usłudze Rzpltej, nullam gratitudinem nie odnosi«, oraz domagano się, aby przyznano mu wioskę bardzo małą, Stoki nazwaną, jurę haereditario«. C., będąc właścicie­lem części wsi Stoki w ziemi lwow., starał się od dawna, by mu Rzplta resztę tej wsi. którą posiadał jako królewszczyznę, nadała na własność dziedziczną. Starania te popierał gorąco sejmik halicki w kilkunastu laudach i instrukcjach dla posłów. M. in. laudum z r. 1669 mówi o »zasługach, które od lat 50 zawsze w obozach swym odprawuje kosztem«. Życzenia te nie zostały je­dnak spełnione, a w r. 1671 przekazał C, za zezwoleniem króla, m. in. królewszczyznę Stoki swojemu synowi. — Miał on szczególne nabo­żeństwo do obrazu Matki Boskiej w kościele do­minikanów w mieście swoim dziedzicznym Podkamieniu, któremu przypisywał m. in. uwolnienie z niewoli tatarskiej, i świadczył wraz ze swoją małżonką Anną z Zamoyskich, kasztelanką lwow., wiele na rzecz tego kościoła i klasztoru domini­kanów. Z innych dóbr nie płacił jednak powinnych dziesięcin, dopuszczając do skazujących go wyroków. Dominikanin Okolski wysoko podnosi w swoich pracach heraldycznych i panegirycznych, z których dwie dedykował Aleksandrowi z Czertwic C-wi, zasługi jego i jego rodziny. Obok licznych wzmianek o zasługach wojennych C-a spotyka się jednak w aktach Trybunału lubel. także wiele spraw karnych przeciwko niemu o najazdy, gwałty, tudzież o nadużycia jego żoł­nierzy, nieraz wyroki na banicję, zwyczajnie nie­wykonane dla jurysdykcji hetmańskie] lub wstrzy­mane glejtami królewskimi. — W r. 1671, szwan­kując już podówczas na zdrowiu, sędziwy rycerz zdał za konsensem królewskim, swoją chorągiew pancerną na rzecz syna Jana, starosty szczurowieckiego. Nie żyje już 23 X1J 1675, jak świadczy instrukcja poselska sejmiku halic. w sprawie obsadzenia kasztelanii po nim. Widocznie już w r. 1666 obiegała pogłoska o jego śmierci, gdyż dwór ofiarował po nim kasztelanię halicką i chorągiew pancerną Sobieskiemu, który w liście do żony ironicznie poleca jej »za wakanse po panu halickim podziękować. Zdrów ten z łaski Bożej dobrze«.

Enc. Org.; Okolski, Orbis Pol.; Niesiccki; Boniecki, II 327, XIII 264; Vol. leg., II 397, IV 187,252, 293, 323; AGZ. X, XX, XXIV; Borkowski, Elektorowie; Kochowski, Annates, I 119, 394, 444,463, III 76, 77, 83; Raczyński E., Historia panowania Jana Kazimierza przez nieznajomego autora, P. 1840, II 230; Stanisława Oświęcima Diariusz; Michałowski, Księga Pamiętnicza; Temberski, Annales; Kubala, Wojna Szwedzka, 266; Czerniak W., Bellum polonomoschicum, Kr. 1892, 11, 24, 39, 41; Szujski, Dzieje Polski, III 496; Hubert L., Pamiętniki historyczne, W. 1861, II 56; Okolski S., Chorągiew tryumfalna na pogrzebie Mikołaja z Czertwic Cetnera, Lw. 1644, i Góra Święta nad miastem Podkamieniem, Kr. 1648; Helcel A. Z., Listy Jana Sobieskiego, Kr. 1860, 55; rkpsy: Arch. Gł., Metryka Koronna, ks. 181, 186, 189, 190, 191, 196, 209; Sigillaty, ks. 1, 5, 9, 11, 12, 13; Wyroki Trybunału lubel., ks. 290, 291, 293—8, 300—2, 307, 314, 320, 322—5, 328—36, 338, 342, 345, 349—51, 354; Akta skarbowo-wojskowo Dz. 86, nr 40; B. Ossol. nr 225, k. 396—7.

Zygmunt Lasocki

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz