znalezione w sieci...
"Vjicĩŋk
odp. Kamikadze...
U okińczyców "normalnością" jest nazywanie 'showmanami' prowokatorów i antykatolickich przygłupów, którzy dokonali profanacji Mszy Świętej w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny"
Normalnością jest także udział w czarnych marszach czy gejowskich paradach dziennikarzy ZW. Sam Okińczyc jest podejrzewany o czynne bycie masonem. I nigdy temu nie zaprzeczył.
Wszystko fajnie tylko... Cały artykuł jest o treści historycznej. Przedstawiono postać Basanoviusa i ... oparto się na ... takim samym antypolskim Antonowiczu, który chodzi na pasku Okińczyca, dla którego wszystko, co jest związane z (wybranymi w demokratyczny sposób przez społeczność Polaków) przedstawicielami polskich organizacji dla Okińczyca i jego trolli jest przyczynkiem do rozpoczynania propagandowego ataku i siania manipulacji.
@Artas Powinno, ale jewropejskie mendia tego nie widzą więc ukronaziole bawią się w najlepsze. Za to szukają faszystów w Polsce i co najdziwniejsze znajdują ich (o zgrozo!) całe rzesze, jak np. 11 listopada.
@zefir Dlatego od lat uważam, że klub leśnego dziadka zwany senatem należy zlikwidować a sejm zredukować do 150-200 (p)osłów, poddawanych okresowo z mocy prawa badaniom na stan zdrowia psychicznego.
Nasz "najważniejszy sojusznik" systematycznie dozbraja naszego wroga, który wnet może zwrócić się przeciwko nam - wszak Polska wg banderowców wciąż okupuje ukraińskie ziemie z Krakowem włącznie. O dozbrojeniu swoich podnóżków znad Wisły zapomnieli - po co wydawać dolary na coś za co pisiate zaprzańce chętnie przepłacą prosząc się jeszcze pokornie o to?!
Bitwa Warszawska to nie byl zaden propagandowy "cud nad Wisla". Pierwszym powodem przegranej Bolszewikow byl fakt skierowania Armii Radzieckiej po czesci do Kijowa aby go wyzwolic, a nie do Warszawy.
Ten blad popelnil Stalin, zawsze majacy slabosc wobec Ukrainy.
Drugi to potezna mobilizacja patriotyczna naszego narodu w walce z najezdzca.
Trzeci powod, ale mniej znaczacy, wg nas-historykow: otoz nasi przejeli kody nadawania radiostacji Bolszewikow i znajac ich plany, znienacka atakowano ich od tylu, podczas gdy Rosjanie nacierali na poludniowy-zachod.
Prawda jest taka: ta wojna 1919-1921 to wojna gdzie Polska była agresorem -zajęcie Kowna, stolicy Litwy - Wilna i wojna o Ukrainę ?
W 1930 roku, jeden z najwybitniejszych polskich patriotow, poeta - Wladyslaw Broniewski zostal aresztowany przez dyktatora Pilsudskiego.
Broniewski, odznaczony wczesniej orderem VM nie mogl zrozumiec dlaczego naczelnik panstwa zezwalal strzelac do strajkujacych robotnikow, cenzurowal prase, wrzucal przeciwnikow politycznych do lochow ciezkich wiezien (Bereza Kartuska gdzie zamordowano 13 wiezniow). Pamietamy tez przewrot majowy -
410 polskich ofiar…
Smieszne jest to, ze W. Broniewskiego wyciagnal z kazamatow sam adiutant Pilsudskiego - wielki Polak Wienia-Dlugoszewski. A sam Pilsudski (bandyta spod Bezdan) w czasie wojny bolszewickiej schowal sie z rodzina w Podgorzu, twierdzac, ze wojna z Bolszewikami jest.. przegrana. Tak powiedzial w lutym 2018 roku znany polityk polski Janusz Korwin-Mikke.
Bitwa Warszawska to nie byl zaden propagandowy "cud nad Wisla". Pierwszym powodem przegranej Bolszewikow byl fakt skierowania Armii Radzieckiej po czesci do Kijowa aby go wyzwolic, a nie do Warszawy.
Ten blad popelnil Stalin, zawsze majacy slabosc wobec Ukrainy.
Drugi to potezna mobilizacja patriotyczna naszego narodu w walce z najezdzca.
Trzeci powod, ale mniej znaczacy, wg nas-historykow: otoz nasi przejeli kody nadawania radiostacji Bolszewikow i znajac ich plany, znienacka atakowano ich od tylu, podczas gdy Rosjanie nacierali na poludniowy-zachod.
Prawda jest taka: ta wojna 1919-1921 to wojna gdzie Polska była agresorem -zajęcie Kowna, stolicy Litwy - Wilna i wojna o Ukrainę ?
W 1930 roku, jeden z najwybitniejszych polskich patriotow, poeta - Wladyslaw Broniewski zostal aresztowany przez dyktatora Pilsudskiego.
Broniewski, odznaczony wczesniej orderem VM nie mogl zrozumiec dlaczego naczelnik panstwa zezwalal strzelac do strajkujacych robotnikow, cenzurowal prase, wrzucal przeciwnikow politycznych do lochow ciezkich wiezien (Bereza Kartuska gdzie zamordowano 13 wiezniow). Pamietamy tez przewrot majowy -
410 polskich ofiar…
Smieszne jest to, ze W. Broniewskiego wyciagnal z kazamatow sam adiutant Pilsudskiego - wielki Polak Wienia-Dlugoszewski. A sam Pilsudski (bandyta spod Bezdan) w czasie wojny bolszewickiej schowal sie z rodzina w Podgorzu, twierdzac, ze wojna z Bolszewikami jest.. przegrana. Tak powiedzial w lutym 2018 roku znany polityk polski Janusz Korwin-Mikke.
@zbigniew2707 Oczywiście wątpliwym jest by po pokonaniu Polaków, sowieci siłami Tuchaczewskiego w ogóle próbowali naruszyć granicę niemiecką. Ale dla mnie nie wątpliwym jest, że była to druga z trzech najważniejszych bitew... I wojny światowej (pierwszą nazwałbym "Paryż 1914", a trzecią "Paryż 1918").
Była to bitwa, która zadecydowała o powstaniu Polski,a gdyby nie było Polski, to nie wiadomo czy już w latach 20' lub 30' - gdy Niemcy mieli tylko słabą Reichswehrę - sowieci mający dziesiątki tysięcy czołgów nie ruszyliby by właśnie po Kanał La Manche. Polska też była obiektem nienawiści, a ta nienawiść Moskwy i Berlina połączyła ich w sojusz, który pozwolił Hitlerowi podpalić całą Europę, a później Stalinowi "zamrozić" cały świat. Także zdecydowanie była to jedna z najważniejszych bitew w dziejach ludzkości.
@jwu Trudno jednoznacznie określić. Wydaje się, że nie przepadają za Jordanem, ponieważ był przeciwnikiem sanacji, w zamachu z 1926r. poparł stronę prawowitą, a tenże obóz utożsamia się z sanacją. W końcu generał był przez Piłsudskiego więziony, a najprawdopodobniej zlecono otrucie. Był bardzo doświadczonym dowódcą, oddanym patriotą i wielkim obrońcą Kresów i samego Lwowa. Po przerwaniu oblężenia Lwowa chciał dalej kontynuować ofensywę przeciwko Rusinom, która, jak wiadomo, nie doszła do skutku. Być może te poglądy oraz czyny są dla pisiatych niewygodne.
Nie dostrzegam nic szczególnego i dziwnego w tym,że Senat RP pod przywództwem Karczewskiego podatkami polskiego podatnika wspiera finansowo antypolskie królestwo biznesowe KGB-isty Okińczyca na Litwie.Ten bowiem tak się ustawił na Litwie jak uczyła CzeKa i NKWD tj tarcza i miecz KPZR,włączając w to mordy "katyńskie".Senat RP tego nie dostrzega,jeśli już to wcale mu to nie przeszkadza,jemu najbardziej imponuje giedroycizm,michnikowszczyzna i okińczyzna-co z tego,że to senacki antypolonizm? Ta senacka Izba antypolskiej "refleksji" tak się uduchowiła,że za przykładem polakożercy Landsbergisa,patrona Okińczyca,pod sztanarami ,z jednej strony szaulisów,z drugiej strony lewackich mediów i ideii Okuńczyc-Michnika,wyżywa się na AWPL-ZChR,jedynej partii Polaków na Litwie odnoszącej sukcesy wyborcze.W gruncie rzeczy Senat RP nic nie znaczy,liczy się pisdzielcza polityka.
Te, ukrofesor, jesteś patentowanym nieukiem i dezinformatorem, co, rzecz jasna, leży w interesie twoich stepowych mocodawców. Nie będę się teraz rozpisywał, bo szkoda mi czasu, tylko takie tam szczegóły...W 1920 r., mimo twoich żałosnych dywagacji, nie było czegoś takiego jak twoja upadlina. Nie tylko polscy - z różnych opcji polit. - ale i wielu zachodnich historyków uważa, że była to jedna z decydujących bitew. Dość wspomnieć o sytuacji w Republice Weimarskiej, ale nie tylko tam. Również we Francji nie brakowało socjalistów i komunistów zafascynowanych bolszewikami. Tak, zbyszku, rzeczywiście nie istniała najmniejsza obawa wybuchu rewolucji, a skądże; to taki wymysł. Rola Francji, a zwłaszcza gen. Weyganda, była nie do przecenienia. O ponad 70-tys. Błękitnej Armii Hallera, jej dobrym uzbrojeniu i ekwipunku ty słyszał, ha? Nie, bo po co. O MMF - Francuskiej Misji Wojskowej (Mission Militaire Française) tym bardziej nie, skoro jej przyjazd do Polski negocjował z rządem francuskim R. Dmowski, co niespecjalnie podobało się Piłsudskiemu. Co innego W. Brytania, odwieczny wróg Polski. Widzisz; tej bynajmniej nie zależało na samodzielnym istnieniu Polski niepodległej, ani jakiejkolwiek innej. Sytuacja z Czechami w kontekście wojny polsko-czeskiej z 1919r. była oczywista.
O moich bratankach, Madziarach, nie mogłeś prowokatorze wspomnieć, co zrozumiałe. Nie warto ci pisać, popłuczyno z Operacji "Wisła" o tym, czego dokonali Węgrzy i czego byli świadomi, jak i o liczbach. Dość wspomnieć, że wygrana bitwa z 1920r. nie byłaby absolutnie możliwa bez ich niezwykle wydatnej pomocy. Liczne transporty kolejowe nie mogły się odbywać przez Czechosłowację, jedynie przez Rumunię, której rząd szybko zgodził się, aby polscy żołnierze konwojowali ten transport na jej terenie. Taki to był "spokój i dezaprobata", tłuku jeden.
@Gaetano Pretekstem do deportacji była współpraca z ruskim wywiadem.A gdyby działała z ramienia: CIA,BND czy Mosadu,to pewnie byłaby nie do ruszenia ? Chociaż to też obce wywiady. Ciekawy jestem ,czy podobnie skończy pan Isajew ? Bo też nieźle kozaczył.
To parszywe majdaniarskie towarzystwo uwielbia porównywać Polskę do standardów Rosji, czy Turcji, tyle że tamtejsze standardy pozwoliłyby na błyskawiczne uporanie się z wrogami ludu, ale przecież i na Zachodzie reakcja byłaby podobna. Jak w cywilizowanym państwie można było dopuścić do tego, żeby takim ssynom pozwolono handlować bronią? Marzy się tym ścierwom, żeby polała się krew i żeby Polak strzelał do Polaka przy ochoczej współpracy ukrów. Należałoby jeszcze zrobić porządek z tym śmieciem, co to użycza swej buraczanej żony Kazachowi, a na popisowy nierząd matyska i tak przyjdzie kryska.
W Muzeum Bitwy Warszawskiej historycy muszą odpowiedzieć na pytanie -Kto zaczął? i tu odpowiedź już nie jest taka prosta. Wojnę polsko-bolszewicką poprzedził pochód wojsk polskich, dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego na Ukrainę. Po dokonaniu przegrupowania i uzupełnieniu uzbrojenia pierwsi na bolszewików uderzyli Polacy i wspólnie z ukraińskimi wojskami Symona Petlury zajęli duże obszary Ukrainy wraz z Kijowem. Bolszewicy czekali tymczasem, aż I Armia Konna Budionnego nadejdzie z Kaukazu, gdzie dotąd była zaangażowana w walki. 5 czerwca gwałtowne jej uderzenie przełamało front polski pod miejscowością Samohorodek. Zagrożeni okrążeniem Polacy musieli ewakuować Kijów. Niespodziewanie dynamiczna ofensywa Armii Czerwonej zagroziła zniszczeniem polskich oddziałów; znalazły się one w sytuacji nie do obronienia, z liniami zaopatrzenia i łączności wydłużonymi ponad wszelką dopuszczalność . Odwrót przemienił się w ucieczkę, aby zatrzymać się dopiero w sierpniu 1920 na przedpolach Warszawy. Polskie podręczniki do historii opis wojny polsko-bolszewickiej zaczynają w zasadzie dopiero od zbliżania się armii marszałka Michaiła Tuchaczewskiego do Warszawy. Świadomie unikają powiązania tego faktu z poprzedzającą go sytuacją na froncie wschodnim, że pierwsi, razem z Petlurą zaatakowali Polacy. Kolejne kłamstwo historyczne,że bitwa, zwana też „Cudem nad Wisłą”, uratowała Polskę i kraje Europy Zachodniej przed bolszewikami i zalewem komunizmu. Wielu polskich historyków twierdzi bezpodstawnie,że została uznana za osiemnastą, pod względem znaczenia, bitwę w historii świata”.Jest to nieprawda. Określenie bitwy warszawskiej przez ambasadora brytyjskiego lorda Edgara Vincenta D’Abernona w tytule jego książki „Osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata” jest wielokrotnie powtarzane przez większość polskich megalomanów oraz, niestety, historyków i polityków. I mimo że niewiele to ma wspólnego z prawdą historyczną, to przez realizatorów polityki historycznej jest uznawane wręcz za niepodważalny fakt. W większości poważnych opracowań historycznych nie wchodzi ona nawet do pierwszej pięćdziesiątki. Wydaje się, że polscy analitycy sytuacji w Europie w przeddzień tej wojny zdecydowanie przesadzają, mówiąc o możliwości wybuchu, a nawet zwycięstwa wszechproletariackiej rewolucji w Europie w przypadku zwycięstwa bolszewików. Gdyby istniała taka obawa, to rządy wielu krajów szybko podążałyby z pomocą Polsce. A one prezentowały pełny spokój i wyraźną dezaprobatę dla „polskiej wojny na Wschodzie”
Ależ się larum podniesie, a ile to się łez wyleje i szat rozedrze nad losem biednej, prześladowanej mniejszości ukraińskiej. A wszystko skończy się jak z Szeremetą - przywróceniem prawa do wjazdu... Kto wie, może Piekło już jest na dywaniku w ukraińskim MSZ?
W Muzeum Bitwy Warszawskiej historycy muszą odpowiedzieć na pytanie -Kto zaczął? i tu odpowiedź już nie jest taka prosta.
Wojnę polsko-bolszewicką poprzedził pochód wojsk polskich, dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego na Ukrainę. Po dokonaniu przegrupowania i uzupełnieniu uzbrojenia pierwsi na bolszewików uderzyli Polacy i wspólnie z ukraińskimi wojskami Symona Petlury zajęli duże obszary Ukrainy wraz z Kijowem. Bolszewicy czekali tymczasem, aż I Armia Konna Budionnego nadejdzie z Kaukazu, gdzie dotąd była zaangażowana w walki. 5 czerwca gwałtowne jej uderzenie przełamało front polski pod miejscowością Samohorodek. Zagrożeni okrążeniem Polacy musieli ewakuować Kijów.
Niespodziewanie dynamiczna ofensywa Armii Czerwonej zagroziła zniszczeniem polskich oddziałów; znalazły się one w sytuacji nie do obronienia, z liniami zaopatrzenia i łączności wydłużonymi ponad wszelką dopuszczalność . Odwrót przemienił się w ucieczkę, aby zatrzymać się dopiero w sierpniu 1920 na przedpolach Warszawy.
Polskie podręczniki do historii opis wojny polsko-bolszewickiej zaczynają w zasadzie dopiero od zbliżania się armii marszałka Michaiła Tuchaczewskiego do Warszawy. Świadomie unikają powiązania tego faktu z poprzedzającą go sytuacją na froncie wschodnim, że pierwsi, razem z Petlurą zaatakowali Polacy.
Kolejne kłamstwo historyczne!!! Autor pisze:"Bitwa, zwana też „Cudem nad Wisłą”, uratowała Polskę i kraje Europy Zachodniej przed bolszewikami i zalewem komunizmu. Została uznana za osiemnastą, pod względem znaczenia, bitwę w historii świata".Jest to nieprawda. Określenie bitwy warszawskiej przez ambasadora brytyjskiego lorda Edgara Vincenta D’Abernona w tytule jego książki "Osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata" jest wielokrotnie powtarzane przez większość polskich megalomanów oraz, niestety, historyków i polityków.
I mimo że niewiele to ma wspólnego z prawdą historyczną, to przez realizatorów polityki historycznej jest uznawane wręcz za niepodważalny fakt. W większości poważnych opracowań historycznych nie wchodzi ona nawet do pierwszej pięćdziesiątki.
Wydaje się, że polscy analitycy sytuacji w Europie w przeddzień tej wojny zdecydowanie przesadzają, mówiąc o możliwości wybuchu, a nawet zwycięstwa wszechproletariackiej rewolucji w Europie w przypadku zwycięstwa bolszewików. Gdyby istniała taka obawa, to rządy wielu krajów szybko podążałyby z pomocą Polsce. A one prezentowały pełny spokój i wyraźną dezaprobatę dla „polskiej wojny na Wschodzie”.
Nie ma i nigdy nie było najmniejszej wątpliwości, po której stronie, w przypadku konfliktu węgiersko - ukrowskiego, stanie ten neobanderowski, uwolski ćwok, jak również reszta tej zażyganej, antypolskiej hołoty. To nie jest pierwsza wypowiedź agenta czapy skierowana pod adresem V. Orbana, a jednocześnie, w obronie jego umiłowanej upainy.
Położenie na szali wielowiekowej przyjaźni między Polakami a Madziarami nie znaczy dla kanalii nic, to jakby splunąć. Zresztą, jakie pojęcie może mieć to coś o Węgrach. Co więcej, dla takich, jak on antypolskich kretów, zerwanie tradycyjnych więzi między naszymi narodami wywołałoby u niego obleśne zadowolenie. Tylko co im zostanie na tym forum UE? I to chore, absurdalne wartościowanie; poważne kraje to te, które czują się zagrożone "agresją rosyjską", inne są mniej poważne lub wcale.
Jeszcze nie teraz, ale przyjdzie czas zapłaty.
@jwu Paradoksalnie to kniaź Jarosław Mądry tez jest "haniebnym zdrajcą" bo zamiast "dobić" nas Lachów, to co prawda odebrał nam Grody Czerwieńskie, ale równocześnie wspomógł księcia Kazimierza Odnowiciela, a nawet dał mu za żonę swoją siostrę Dobroniegę...
Brawo Bolesław !!! Podejrzewam ,że wśród banderowskich historyków nie należy do postaci pozytywnych.Dlatego o zdobyciu Kijowa przez Polaków ,ukraińska młodzież nigdy się nie dowie.No chyba ,że w ich wersji ,to Jarosław będzie zwycięzca i późniejszym zdobywcą Gniezna.
@MacGregor Szkoda nerwów piszesz ? Ale jak się nie denerwować na tego człowieka ,którego bzdurne wypowiedzi trafiają na pierwsze strony wielu zagranicznych gazet.To jest szef MSZ ,a nie Jasiu spod budki z piwem.Przecież on szkodzi całej Polsce ,a nie tylko swojej partii.
@UD Mnie to nie satysfakcjonuje .Za udowodnioną zdradę, powinno być wieloletnie więzienie,a nie tylko odsadzenie od koryta.Chiński wzorzec byłby najlepszy.
@Accipiter Salve! Szkoda nerwów na tę lichą chabetę ze stajni Geremka. Mamy rząd zdrajców udających Polaków i tyle. Przy tym Pisdupowiczu to nawet Witek Waszczykowski wydaje się znosny
Red. Przełomiec uparcie broni ambasador w Wilnie Urszuli Doroszewskiej. Problem w tym, że obecna dyplomatka III RP na Litwie jest zwolenniczką Landsbergisa, zajadłego przeciwnika polskości na Wileńszczyźnie, oraz Okińczyca, który wraz ze swoimi mediami promuje integrację czyli asymilację, depolonizację. To powrót do fatalnych czasów ambasadorowania niesławnego Jana Widackiego, który bardziej reprezentował interesy litewskie niż polskie, a już najmniej Polaków z Wileńszczyzny.
Argumentacja, że Doroszewska współpracowała ze śp. Lechem Kaczyńskim, jest całkowicie chybiona. Z prezydentem Kaczyńskim na przykład dużo bliżej współpracował choćby Michał Kamiński jako szef jego kancelarii, a dzisiaj tenże Kamiński jest całkowicie po drugiej stronie politycznej, wśród najgłośniejszych krytyków Zjednoczonej Prawicy, w czołowych szeregach totalnej opozycji, a na dawnych współpracownikach nie zostawia suchej nitki.
wincyj ubogacaczy kulturowych wam potrzeba - hahahahahahahahahahahaha
wincyj ubogacaczy kulturowych wam potrzeba - hahahahahahahahahahahaha
znalezione w sieci...
"Vjicĩŋk
odp. Kamikadze...
U okińczyców "normalnością" jest nazywanie 'showmanami' prowokatorów i antykatolickich przygłupów, którzy dokonali profanacji Mszy Świętej w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny"
Normalnością jest także udział w czarnych marszach czy gejowskich paradach dziennikarzy ZW. Sam Okińczyc jest podejrzewany o czynne bycie masonem. I nigdy temu nie zaprzeczył.
Wszystko fajnie tylko... Cały artykuł jest o treści historycznej. Przedstawiono postać Basanoviusa i ... oparto się na ... takim samym antypolskim Antonowiczu, który chodzi na pasku Okińczyca, dla którego wszystko, co jest związane z (wybranymi w demokratyczny sposób przez społeczność Polaków) przedstawicielami polskich organizacji dla Okińczyca i jego trolli jest przyczynkiem do rozpoczynania propagandowego ataku i siania manipulacji.
@Artas Powinno, ale jewropejskie mendia tego nie widzą więc ukronaziole bawią się w najlepsze. Za to szukają faszystów w Polsce i co najdziwniejsze znajdują ich (o zgrozo!) całe rzesze, jak np. 11 listopada.
Ma przes..ne,no i słusznie.Chociaż gdyby był Ukraińcem ,to różnie mogło by być ?
Powino się tępić tych szowińistòw.
Potencjalny materiał do gangów ukrowskich działające u nas
Kwestia czasu jedynie jest kiedy Serbia zrobi w Kosowie porzadek z okupujacymi go Albanczykami
@zefir Dlatego od lat uważam, że klub leśnego dziadka zwany senatem należy zlikwidować a sejm zredukować do 150-200 (p)osłów, poddawanych okresowo z mocy prawa badaniom na stan zdrowia psychicznego.
Nasz "najważniejszy sojusznik" systematycznie dozbraja naszego wroga, który wnet może zwrócić się przeciwko nam - wszak Polska wg banderowców wciąż okupuje ukraińskie ziemie z Krakowem włącznie. O dozbrojeniu swoich podnóżków znad Wisły zapomnieli - po co wydawać dolary na coś za co pisiate zaprzańce chętnie przepłacą prosząc się jeszcze pokornie o to?!
Bitwa Warszawska to nie byl zaden propagandowy "cud nad Wisla". Pierwszym powodem przegranej Bolszewikow byl fakt skierowania Armii Radzieckiej po czesci do Kijowa aby go wyzwolic, a nie do Warszawy.
Ten blad popelnil Stalin, zawsze majacy slabosc wobec Ukrainy.
Drugi to potezna mobilizacja patriotyczna naszego narodu w walce z najezdzca.
Trzeci powod, ale mniej znaczacy, wg nas-historykow: otoz nasi przejeli kody nadawania radiostacji Bolszewikow i znajac ich plany, znienacka atakowano ich od tylu, podczas gdy Rosjanie nacierali na poludniowy-zachod.
Prawda jest taka: ta wojna 1919-1921 to wojna gdzie Polska była agresorem -zajęcie Kowna, stolicy Litwy - Wilna i wojna o Ukrainę ?
W 1930 roku, jeden z najwybitniejszych polskich patriotow, poeta - Wladyslaw Broniewski zostal aresztowany przez dyktatora Pilsudskiego.
Broniewski, odznaczony wczesniej orderem VM nie mogl zrozumiec dlaczego naczelnik panstwa zezwalal strzelac do strajkujacych robotnikow, cenzurowal prase, wrzucal przeciwnikow politycznych do lochow ciezkich wiezien (Bereza Kartuska gdzie zamordowano 13 wiezniow). Pamietamy tez przewrot majowy -
410 polskich ofiar…
Smieszne jest to, ze W. Broniewskiego wyciagnal z kazamatow sam adiutant Pilsudskiego - wielki Polak Wienia-Dlugoszewski. A sam Pilsudski (bandyta spod Bezdan) w czasie wojny bolszewickiej schowal sie z rodzina w Podgorzu, twierdzac, ze wojna z Bolszewikami jest.. przegrana. Tak powiedzial w lutym 2018 roku znany polityk polski Janusz Korwin-Mikke.
Bitwa Warszawska to nie byl zaden propagandowy "cud nad Wisla". Pierwszym powodem przegranej Bolszewikow byl fakt skierowania Armii Radzieckiej po czesci do Kijowa aby go wyzwolic, a nie do Warszawy.
Ten blad popelnil Stalin, zawsze majacy slabosc wobec Ukrainy.
Drugi to potezna mobilizacja patriotyczna naszego narodu w walce z najezdzca.
Trzeci powod, ale mniej znaczacy, wg nas-historykow: otoz nasi przejeli kody nadawania radiostacji Bolszewikow i znajac ich plany, znienacka atakowano ich od tylu, podczas gdy Rosjanie nacierali na poludniowy-zachod.
Prawda jest taka: ta wojna 1919-1921 to wojna gdzie Polska była agresorem -zajęcie Kowna, stolicy Litwy - Wilna i wojna o Ukrainę ?
W 1930 roku, jeden z najwybitniejszych polskich patriotow, poeta - Wladyslaw Broniewski zostal aresztowany przez dyktatora Pilsudskiego.
Broniewski, odznaczony wczesniej orderem VM nie mogl zrozumiec dlaczego naczelnik panstwa zezwalal strzelac do strajkujacych robotnikow, cenzurowal prase, wrzucal przeciwnikow politycznych do lochow ciezkich wiezien (Bereza Kartuska gdzie zamordowano 13 wiezniow). Pamietamy tez przewrot majowy -
410 polskich ofiar…
Smieszne jest to, ze W. Broniewskiego wyciagnal z kazamatow sam adiutant Pilsudskiego - wielki Polak Wienia-Dlugoszewski. A sam Pilsudski (bandyta spod Bezdan) w czasie wojny bolszewickiej schowal sie z rodzina w Podgorzu, twierdzac, ze wojna z Bolszewikami jest.. przegrana. Tak powiedzial w lutym 2018 roku znany polityk polski Janusz Korwin-Mikke.
@zbigniew2707 Oczywiście wątpliwym jest by po pokonaniu Polaków, sowieci siłami Tuchaczewskiego w ogóle próbowali naruszyć granicę niemiecką. Ale dla mnie nie wątpliwym jest, że była to druga z trzech najważniejszych bitew... I wojny światowej (pierwszą nazwałbym "Paryż 1914", a trzecią "Paryż 1918").
Była to bitwa, która zadecydowała o powstaniu Polski,a gdyby nie było Polski, to nie wiadomo czy już w latach 20' lub 30' - gdy Niemcy mieli tylko słabą Reichswehrę - sowieci mający dziesiątki tysięcy czołgów nie ruszyliby by właśnie po Kanał La Manche. Polska też była obiektem nienawiści, a ta nienawiść Moskwy i Berlina połączyła ich w sojusz, który pozwolił Hitlerowi podpalić całą Europę, a później Stalinowi "zamrozić" cały świat. Także zdecydowanie była to jedna z najważniejszych bitew w dziejach ludzkości.
@jwu Trudno jednoznacznie określić. Wydaje się, że nie przepadają za Jordanem, ponieważ był przeciwnikiem sanacji, w zamachu z 1926r. poparł stronę prawowitą, a tenże obóz utożsamia się z sanacją. W końcu generał był przez Piłsudskiego więziony, a najprawdopodobniej zlecono otrucie. Był bardzo doświadczonym dowódcą, oddanym patriotą i wielkim obrońcą Kresów i samego Lwowa. Po przerwaniu oblężenia Lwowa chciał dalej kontynuować ofensywę przeciwko Rusinom, która, jak wiadomo, nie doszła do skutku. Być może te poglądy oraz czyny są dla pisiatych niewygodne.
@Beresteczko1651 Fakt ,oficjalnie nie podali ,ale w mediach przewija się news o rosyjskim śladzie.
@Gaetano Wiem.Bo ww.miał ukształtowaną opinię o pewnej nacji.Właściwie nie jednej nacji ,ale nawet dwóch.Ale co mają do Rozwadowskiego?
Nie dostrzegam nic szczególnego i dziwnego w tym,że Senat RP pod przywództwem Karczewskiego podatkami polskiego podatnika wspiera finansowo antypolskie królestwo biznesowe KGB-isty Okińczyca na Litwie.Ten bowiem tak się ustawił na Litwie jak uczyła CzeKa i NKWD tj tarcza i miecz KPZR,włączając w to mordy "katyńskie".Senat RP tego nie dostrzega,jeśli już to wcale mu to nie przeszkadza,jemu najbardziej imponuje giedroycizm,michnikowszczyzna i okińczyzna-co z tego,że to senacki antypolonizm? Ta senacka Izba antypolskiej "refleksji" tak się uduchowiła,że za przykładem polakożercy Landsbergisa,patrona Okińczyca,pod sztanarami ,z jednej strony szaulisów,z drugiej strony lewackich mediów i ideii Okuńczyc-Michnika,wyżywa się na AWPL-ZChR,jedynej partii Polaków na Litwie odnoszącej sukcesy wyborcze.W gruncie rzeczy Senat RP nic nie znaczy,liczy się pisdzielcza polityka.
ta cała warszaFka to nie Polska , to daleka zagranica
zatopić ten aquarius wraz z jego parszywą załogą
Nie podali powodu deportacji, to znaczy że szpiegowała na rzecz ukrainy i pisowskie tchórze boją się o tym głośno powiedzieć.
@jwu Tutaj nie powinieneś się dziwić. Władze polin są żywo zainteresowane likwidacją pomnika Romana Dmowskiego.
Te, ukrofesor, jesteś patentowanym nieukiem i dezinformatorem, co, rzecz jasna, leży w interesie twoich stepowych mocodawców. Nie będę się teraz rozpisywał, bo szkoda mi czasu, tylko takie tam szczegóły...W 1920 r., mimo twoich żałosnych dywagacji, nie było czegoś takiego jak twoja upadlina. Nie tylko polscy - z różnych opcji polit. - ale i wielu zachodnich historyków uważa, że była to jedna z decydujących bitew. Dość wspomnieć o sytuacji w Republice Weimarskiej, ale nie tylko tam. Również we Francji nie brakowało socjalistów i komunistów zafascynowanych bolszewikami. Tak, zbyszku, rzeczywiście nie istniała najmniejsza obawa wybuchu rewolucji, a skądże; to taki wymysł. Rola Francji, a zwłaszcza gen. Weyganda, była nie do przecenienia. O ponad 70-tys. Błękitnej Armii Hallera, jej dobrym uzbrojeniu i ekwipunku ty słyszał, ha? Nie, bo po co. O MMF - Francuskiej Misji Wojskowej (Mission Militaire Française) tym bardziej nie, skoro jej przyjazd do Polski negocjował z rządem francuskim R. Dmowski, co niespecjalnie podobało się Piłsudskiemu. Co innego W. Brytania, odwieczny wróg Polski. Widzisz; tej bynajmniej nie zależało na samodzielnym istnieniu Polski niepodległej, ani jakiejkolwiek innej. Sytuacja z Czechami w kontekście wojny polsko-czeskiej z 1919r. była oczywista.
O moich bratankach, Madziarach, nie mogłeś prowokatorze wspomnieć, co zrozumiałe. Nie warto ci pisać, popłuczyno z Operacji "Wisła" o tym, czego dokonali Węgrzy i czego byli świadomi, jak i o liczbach. Dość wspomnieć, że wygrana bitwa z 1920r. nie byłaby absolutnie możliwa bez ich niezwykle wydatnej pomocy. Liczne transporty kolejowe nie mogły się odbywać przez Czechosłowację, jedynie przez Rumunię, której rząd szybko zgodził się, aby polscy żołnierze konwojowali ten transport na jej terenie. Taki to był "spokój i dezaprobata", tłuku jeden.
97 % badanych Polaków którzy w Polsce zostali...
@lp nie wiedziałem że Lepper gdy go dopadł seryjny samobójca znajdował się na usrainie
W relacjach z obchodów ,brakuje mi złożenia wieńców na grobach gen.Rozwadowskiego i Dmowskiego.
normalnie wiadomość tysiąclecia! proponuję następną wiadomość - 70000 lat temu małpa stwierdziła że może zostać człowiekiem!
@Gaetano Pretekstem do deportacji była współpraca z ruskim wywiadem.A gdyby działała z ramienia: CIA,BND czy Mosadu,to pewnie byłaby nie do ruszenia ? Chociaż to też obce wywiady. Ciekawy jestem ,czy podobnie skończy pan Isajew ? Bo też nieźle kozaczył.
To parszywe majdaniarskie towarzystwo uwielbia porównywać Polskę do standardów Rosji, czy Turcji, tyle że tamtejsze standardy pozwoliłyby na błyskawiczne uporanie się z wrogami ludu, ale przecież i na Zachodzie reakcja byłaby podobna. Jak w cywilizowanym państwie można było dopuścić do tego, żeby takim ssynom pozwolono handlować bronią? Marzy się tym ścierwom, żeby polała się krew i żeby Polak strzelał do Polaka przy ochoczej współpracy ukrów. Należałoby jeszcze zrobić porządek z tym śmieciem, co to użycza swej buraczanej żony Kazachowi, a na popisowy nierząd matyska i tak przyjdzie kryska.
@lp Fakt.Tam popełniła by samobójstwo,strzelając sobie z kałacha w plecy.
W Muzeum Bitwy Warszawskiej historycy muszą odpowiedzieć na pytanie -Kto zaczął? i tu odpowiedź już nie jest taka prosta. Wojnę polsko-bolszewicką poprzedził pochód wojsk polskich, dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego na Ukrainę. Po dokonaniu przegrupowania i uzupełnieniu uzbrojenia pierwsi na bolszewików uderzyli Polacy i wspólnie z ukraińskimi wojskami Symona Petlury zajęli duże obszary Ukrainy wraz z Kijowem. Bolszewicy czekali tymczasem, aż I Armia Konna Budionnego nadejdzie z Kaukazu, gdzie dotąd była zaangażowana w walki. 5 czerwca gwałtowne jej uderzenie przełamało front polski pod miejscowością Samohorodek. Zagrożeni okrążeniem Polacy musieli ewakuować Kijów. Niespodziewanie dynamiczna ofensywa Armii Czerwonej zagroziła zniszczeniem polskich oddziałów; znalazły się one w sytuacji nie do obronienia, z liniami zaopatrzenia i łączności wydłużonymi ponad wszelką dopuszczalność . Odwrót przemienił się w ucieczkę, aby zatrzymać się dopiero w sierpniu 1920 na przedpolach Warszawy. Polskie podręczniki do historii opis wojny polsko-bolszewickiej zaczynają w zasadzie dopiero od zbliżania się armii marszałka Michaiła Tuchaczewskiego do Warszawy. Świadomie unikają powiązania tego faktu z poprzedzającą go sytuacją na froncie wschodnim, że pierwsi, razem z Petlurą zaatakowali Polacy. Kolejne kłamstwo historyczne,że bitwa, zwana też „Cudem nad Wisłą”, uratowała Polskę i kraje Europy Zachodniej przed bolszewikami i zalewem komunizmu. Wielu polskich historyków twierdzi bezpodstawnie,że została uznana za osiemnastą, pod względem znaczenia, bitwę w historii świata”.Jest to nieprawda. Określenie bitwy warszawskiej przez ambasadora brytyjskiego lorda Edgara Vincenta D’Abernona w tytule jego książki „Osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata” jest wielokrotnie powtarzane przez większość polskich megalomanów oraz, niestety, historyków i polityków. I mimo że niewiele to ma wspólnego z prawdą historyczną, to przez realizatorów polityki historycznej jest uznawane wręcz za niepodważalny fakt. W większości poważnych opracowań historycznych nie wchodzi ona nawet do pierwszej pięćdziesiątki. Wydaje się, że polscy analitycy sytuacji w Europie w przeddzień tej wojny zdecydowanie przesadzają, mówiąc o możliwości wybuchu, a nawet zwycięstwa wszechproletariackiej rewolucji w Europie w przypadku zwycięstwa bolszewików. Gdyby istniała taka obawa, to rządy wielu krajów szybko podążałyby z pomocą Polsce. A one prezentowały pełny spokój i wyraźną dezaprobatę dla „polskiej wojny na Wschodzie”
@Wolyn1943 Raczej Czaputowicz na dywaniku u Deszczycy.
Ciekawe ,czy Kozłowska otrzyma wizę narodową od Niemiec ? A swoją drogą, trochę długo to trwało (decyzja o deportacji).
@jwu Moim zdaniem ani jedno ani drugie. To pokaz prawidłowego działania wojewody lubelskiego i nieumyślne wykazanie totalnej indolencji państwa.
Ależ się larum podniesie, a ile to się łez wyleje i szat rozedrze nad losem biednej, prześladowanej mniejszości ukraińskiej. A wszystko skończy się jak z Szeremetą - przywróceniem prawa do wjazdu... Kto wie, może Piekło już jest na dywaniku w ukraińskim MSZ?
Na upadlinie dopadł by ją seryjny samobójca albo jaki inny wypadek z ciężarówką a tak przynajmniej zachowała swój suczy żywot.
@Gaetano Kiedy ? I czy będzie to wzorzec chiński (chodzi mi o czas zapłaty) ?
W Muzeum Bitwy Warszawskiej historycy muszą odpowiedzieć na pytanie -Kto zaczął? i tu odpowiedź już nie jest taka prosta.
Wojnę polsko-bolszewicką poprzedził pochód wojsk polskich, dowodzonych przez Józefa Piłsudskiego na Ukrainę. Po dokonaniu przegrupowania i uzupełnieniu uzbrojenia pierwsi na bolszewików uderzyli Polacy i wspólnie z ukraińskimi wojskami Symona Petlury zajęli duże obszary Ukrainy wraz z Kijowem. Bolszewicy czekali tymczasem, aż I Armia Konna Budionnego nadejdzie z Kaukazu, gdzie dotąd była zaangażowana w walki. 5 czerwca gwałtowne jej uderzenie przełamało front polski pod miejscowością Samohorodek. Zagrożeni okrążeniem Polacy musieli ewakuować Kijów.
Niespodziewanie dynamiczna ofensywa Armii Czerwonej zagroziła zniszczeniem polskich oddziałów; znalazły się one w sytuacji nie do obronienia, z liniami zaopatrzenia i łączności wydłużonymi ponad wszelką dopuszczalność . Odwrót przemienił się w ucieczkę, aby zatrzymać się dopiero w sierpniu 1920 na przedpolach Warszawy.
Polskie podręczniki do historii opis wojny polsko-bolszewickiej zaczynają w zasadzie dopiero od zbliżania się armii marszałka Michaiła Tuchaczewskiego do Warszawy. Świadomie unikają powiązania tego faktu z poprzedzającą go sytuacją na froncie wschodnim, że pierwsi, razem z Petlurą zaatakowali Polacy.
Kolejne kłamstwo historyczne!!! Autor pisze:"Bitwa, zwana też „Cudem nad Wisłą”, uratowała Polskę i kraje Europy Zachodniej przed bolszewikami i zalewem komunizmu. Została uznana za osiemnastą, pod względem znaczenia, bitwę w historii świata".Jest to nieprawda. Określenie bitwy warszawskiej przez ambasadora brytyjskiego lorda Edgara Vincenta D’Abernona w tytule jego książki "Osiemnastą decydującą bitwą w dziejach świata" jest wielokrotnie powtarzane przez większość polskich megalomanów oraz, niestety, historyków i polityków.
I mimo że niewiele to ma wspólnego z prawdą historyczną, to przez realizatorów polityki historycznej jest uznawane wręcz za niepodważalny fakt. W większości poważnych opracowań historycznych nie wchodzi ona nawet do pierwszej pięćdziesiątki.
Wydaje się, że polscy analitycy sytuacji w Europie w przeddzień tej wojny zdecydowanie przesadzają, mówiąc o możliwości wybuchu, a nawet zwycięstwa wszechproletariackiej rewolucji w Europie w przypadku zwycięstwa bolszewików. Gdyby istniała taka obawa, to rządy wielu krajów szybko podążałyby z pomocą Polsce. A one prezentowały pełny spokój i wyraźną dezaprobatę dla „polskiej wojny na Wschodzie”.
Ciekawe ,czy to tylko pokazówka ,czy chęć uświadomienia wszystkim, jak jesteśmy bezradni wobec tego środowiska ?
Nie ma i nigdy nie było najmniejszej wątpliwości, po której stronie, w przypadku konfliktu węgiersko - ukrowskiego, stanie ten neobanderowski, uwolski ćwok, jak również reszta tej zażyganej, antypolskiej hołoty. To nie jest pierwsza wypowiedź agenta czapy skierowana pod adresem V. Orbana, a jednocześnie, w obronie jego umiłowanej upainy.
Położenie na szali wielowiekowej przyjaźni między Polakami a Madziarami nie znaczy dla kanalii nic, to jakby splunąć. Zresztą, jakie pojęcie może mieć to coś o Węgrach. Co więcej, dla takich, jak on antypolskich kretów, zerwanie tradycyjnych więzi między naszymi narodami wywołałoby u niego obleśne zadowolenie. Tylko co im zostanie na tym forum UE? I to chore, absurdalne wartościowanie; poważne kraje to te, które czują się zagrożone "agresją rosyjską", inne są mniej poważne lub wcale.
Jeszcze nie teraz, ale przyjdzie czas zapłaty.
chciałem zgłosić błąd w tekście.
wojewoda owszem, ale nie podkarpacki, a lubelski.
czy to celowa dezinformacja?
Szanowna redakcjo popełniliście błąd. W pierwszych słowach piszecie polski minister...
Przed sądem, to powinna stanąć osoba odpowiedzialna za zorganizowanie tej sahryńskiej hucpy w czasie obchodów Rzezi Wołyńskiej!
@jwu Paradoksalnie to kniaź Jarosław Mądry tez jest "haniebnym zdrajcą" bo zamiast "dobić" nas Lachów, to co prawda odebrał nam Grody Czerwieńskie, ale równocześnie wspomógł księcia Kazimierza Odnowiciela, a nawet dał mu za żonę swoją siostrę Dobroniegę...
Brawo Bolesław !!! Podejrzewam ,że wśród banderowskich historyków nie należy do postaci pozytywnych.Dlatego o zdobyciu Kijowa przez Polaków ,ukraińska młodzież nigdy się nie dowie.No chyba ,że w ich wersji ,to Jarosław będzie zwycięzca i późniejszym zdobywcą Gniezna.
@MacGregor Szkoda nerwów piszesz ? Ale jak się nie denerwować na tego człowieka ,którego bzdurne wypowiedzi trafiają na pierwsze strony wielu zagranicznych gazet.To jest szef MSZ ,a nie Jasiu spod budki z piwem.Przecież on szkodzi całej Polsce ,a nie tylko swojej partii.
@UD Mnie to nie satysfakcjonuje .Za udowodnioną zdradę, powinno być wieloletnie więzienie,a nie tylko odsadzenie od koryta.Chiński wzorzec byłby najlepszy.
@Accipiter Salve! Szkoda nerwów na tę lichą chabetę ze stajni Geremka. Mamy rząd zdrajców udających Polaków i tyle. Przy tym Pisdupowiczu to nawet Witek Waszczykowski wydaje się znosny
Red. Przełomiec uparcie broni ambasador w Wilnie Urszuli Doroszewskiej. Problem w tym, że obecna dyplomatka III RP na Litwie jest zwolenniczką Landsbergisa, zajadłego przeciwnika polskości na Wileńszczyźnie, oraz Okińczyca, który wraz ze swoimi mediami promuje integrację czyli asymilację, depolonizację. To powrót do fatalnych czasów ambasadorowania niesławnego Jana Widackiego, który bardziej reprezentował interesy litewskie niż polskie, a już najmniej Polaków z Wileńszczyzny.
Argumentacja, że Doroszewska współpracowała ze śp. Lechem Kaczyńskim, jest całkowicie chybiona. Z prezydentem Kaczyńskim na przykład dużo bliżej współpracował choćby Michał Kamiński jako szef jego kancelarii, a dzisiaj tenże Kamiński jest całkowicie po drugiej stronie politycznej, wśród najgłośniejszych krytyków Zjednoczonej Prawicy, w czołowych szeregach totalnej opozycji, a na dawnych współpracownikach nie zostawia suchej nitki.