Jeżeli przeciwko czemuś są te probanderowskie szmaty nazywające siebie obywatelami RP to ja jestem za tym czymś (z wyjątkiem PiS-owskich sprzedawczyków) Poza tym wku.....a mnie "poprawność polityczna" terenowych struktur SLD. Czarzasty powinien pacnąć w łeb tego kogo trzeba.
Także jestem zdania, że pierwej będziemy mieć starcie z Niemcami niźli z Rosją. Dlatego w opisie francuskiego odpowiednika Patriot, tak podkreślałem, że to jest europejski system - czyli francusko-niemiecki. Więc gdybyśmy go posiadali, to w przypadku Niemiec, najprawdopodobniej by nie pełnił nawet roli odstraszającej.
Z wojskowego punktu widzenia, należy przygotowywać się do obrony przeciw każdemu - przeciw Niemcom, Rosji, Ukrainie, Litwie, Czechom, Chinom czy... USA. USA-więc należy wykonywać pracę u podstaw i możliwie zawsze w wypowiedziach o wojsku USA, dodawać - obce wojska okupacyjne w Ojczyźnie - bo i może się łacno okazać (np w związku z podaną przez Pana ustawą 447), że pewnego dnia obrócą się z bronią przeciwko nam.
Piszę co sądzę o obronie przeciwlotniczej i przeciwrakietowej dalszego zasięgu. Prawdopodobnie najskuteczniejszą taką obronę ma Izrael, następnie Rosja lub Chiny. Dla nas pierwszym pytaniem jest: kupić teraz, czy czekać (np do czasu gdy premierem zostanie Bosak, Winnicki marszałkiem Sejmu, a Braun prezydentem). Odpowiedź: przez 30 lat nasi rządzący pokazali, że mają w nosie uzbrojenie Wojska Polskiego, czekamy 30 lat i nie ma na co dłużej czekać. Więc skoro rządzi POPiS, to nie łudźmy się, realnie do wyboru jest tylko Patriot lub MBDA. Przykłady łodzi podwodnych czy śmigłowców- gdzie wybraliśmy... nic - pokazują, wybierzmy już cokolwiek, wspierajmy wśród ludzi wybór czegokolwiek, mimo, że jest to przepłacony, słabej jakości sprzęt - jest to sprzęt. Mamy go. Okrętów podwodnych i śmigłowców nie mamy. Na wojnie lepiej mieć kiepską, a kiedyś sporo przepłaconą strzelbę w piwnicy, niż śliczną zastawę porcelanową w kuchni.
Myślenie niezależne podpowiada,że prezydent Trump ignoruje,olewa i swe wdzięki wypina na prawo międzynarodowe.Nawet szerzej,taka jest również prawda wśród mitów o współczesnej "Ameryce".
Irving has denied the existence of gas-chambers at Auschwitz. Gas chambers was in Birkenau. KL Auschwitz I (Stammlager), KL Birkenau (Auschwitz II) i KL Monowitz (Auschwitz III).
Auschwitz I was for Polish people. On the basis of the submitted report, Heinrich Himmler issued an order to set up the camp on April 27, 1940. Two days later SS-Oberführer Glücks, the concentration camp inspector, entrusted Rudolf Höss with the duties of the commander of the future camp. Rudolf Höß arrived in Oświęcim on April 30, and on May 4 he was officially appointed a commandant. Initially, the camp was intended mainly for detaining Polish intelligentsia and Poles fighting with the invader.
According to archives of the Institute of National Remembrance in Kielce consulted by the From the Depths foundation, 10 members of two families sharing one farm were executed by German troops in December 1942 for refusing to reveal the whereabouts of a Jewish family hiding in the cellar of their house.
Witness accounts gathered in the archives said the families were herded into a barn that was later set on fire. Those attempting to run away, including an 8-year-old boy, were shot."
Rabbi Yosef Mizrachi: “The truth is that not even one million Jews were killed,” Mizrachi said. “Not that this is, God forbid, an insignificant number, it’s massive, but there is a difference between one million and 6 million.” There are still some honest people in the world. Who is afraid of Irving?
Reply
Share
Misrepresentation. He never denied that 6 million Jews were murdered, what he claimed was that (in his opinion) most of the Jews who were murdered weren't actually Jewish under religious law.
Personally, while I will acknowledge that numerous people killed as Jews might not have been Jewish according to halachah, I seriously doubt that number was in the millions.
Also, consider the source. This rabbi suggested that autism was a punishment for sins in a previous life.
Ja również nie. Niemniej nie ulega żadnej wątpliwości, że patryjoty są szrotem, o czym można przeczytać jw. i w innej prasie. W tym miejscu zaproponowałbym zapoznanie się z opinią pana Skrzypczaka, w końcu generała. Gdzie niby jest sprawdzony? I jaka jest jego rzeczywista skuteczność. Po raz trzeci starałem się niejako dać do zrozumienia, że ten szrot-system, którego przecież nadal nie ma, jest zawodny, dość przestarzały (za kolejne 5 lat to dopiero), a w kontekście wspomnianej ustawy jego zakup jest po prostu godzący w narodową rację stanu. Kurczowe się jego trzymanie nic dobrego nie może przynieść.
Z drugiej strony nie rozumiem tej fiksacji na punkcie Rosji, która Polsce nie zagraża. Mało tego, nie ma wobec Polski żadnych roszczeń terytorialnych - w przeciwieństwie do żartu historii, czy choćby, nieoficjalnie, Niemiec, choć to ostatnie państwo załatwia swe sprawy na naszych zachodnich ziemiach poprzez soft power. Zresztą, to bundeswehra robi sobie przy granicy z szaulisami, ale tu, w Polsce, co chce i łże-elyty nie widzą w tym nic złego. Nie widzę powodu, dla którego Rosjanie, mający przecież swoje problemy, mieliby rozwalać pół Europy, z którą trzaskają niezłe interesy. To nielogiczne, by nie rzec absurdalne.
Za przykład niech posłuży choćby przywołana Finlandia, której zarówno obywatele jak i prez. Niinisto jakoś specjalnie się FR nie boi, prowadząc pożyteczny handel, o czym pozwoliłem sobie tu szerzej wcześniej komuś przypomnieć. Ale to na kierunku płd.-wsch. upatrywałbym największego zagrożenia, a samych wrogów tu, w polskim kurniku, gdzie WASP-y buńczucznie się panoszą i w dogodnym momencie ukrami mogą zagrać. Domniemam, że zaczadzony rusofobicznym obłędem nie jesteś i w ściekowym potoku nie gustujesz - w przeciwnym wypadku naprawdę grzecznie doradzam, odpłyń. To giedroyciowe kukły u żłoba od lat są głównie odpowiedzialne za takie relacje (jednocześnie uderzając w cały handel i np. w polskich rolników) i jeżeli Polakom przyszłoby walczyć z ruskimi - a o tym marzą, to raczej z ich winy. Niektórzy by chcieli, jak wspomniał ostatnio R.Winnicki, żeby to państwo wyparowało, a można i należy inaczej.
Jednak, skoro rzeczywiście głosowałeś na G. Brauna, to pozdrawiam. To niesamowity gość.
Wielkim specjalistą w sprawie obrony przeciwlotniczej na pewno nie jestem. Ale ogólnie, gdyby nagle w piątek popołudniu wybuchła wojna z Rosją, to na pewno nie wierzę w żadne "dwa tygodnie obrony linii Wisły" - jak buńczucznie zapewniają niektórzy nasi generałowie. Dwa dni to maks co im daję - w niedzielę wieczorem Rosjanie mają przyczółek przynajmniej, a już siły pancerne na drugim brzegu to najpewniej.
Na przykład w moim województwie Pomorskim - jeżeli w pierwszych minutach wojny Rosjanie by puścili po jednej dobrej rakiecie na lotniska w Malborku i Pruszczu Gdańskim, to mogą wjechać dwoma (DWOMA- SZTUK 2) dobrymi czołgami i w CAŁYM województwie nie ma nic, co by pokonało te czołgi. A wie Pan dlaczego dwoma, a nie jednym?-bo jednemu by zabrakło amunicji by wystrzelać wszystkich naszych.
Różne (baardzo dobre i nie drogie) systemy norweskie to raczej broń tylko taktyczna (dlatego to nie żaden paradoks), a bardzo bym się ucieszył gdyby i u nas zawitały (przynajmniej mamy od nich obronę nabrzeżną).
Reasumując, dla POPiSu do wyboru było tylko między systemem europejskim a amerykańskim, europejski jest trochę tańszy i "podobno" trochę lepszy. Amerykański jest na pewno sprawdzony. PiS wybrał USA, gdyby rządziło PO może wybrałoby europejski. Ale przykład śmigłowców Caracal pokazuje (gdy sami Francuzi przyznali, że dla PO cena była dużo wyższa niż dla Macierewicza), że tak jak PiS przepłaca jankesom, tak pewnie PO by przepłaciło żabojadom. Najprawdopodobniej różnica między systemami jest niewielka, a tak jak USA teraz trzyma guzik do naszej obrony, tak pewnie UE by trzymała ten guzik w przypadku drugiego systemu. Dlatego kibicuję Patriotom, a gdybyśmy kupowali MBDA to bym temu kibicował może jeszcze bardziej. W każdym bądź razie wobec całkowitej od 30 lat niemocy naszych kolejnych rządów w sprawie obrony przeciwlotniczej, kibicuję już prawie każdemu zakupowi.
A alternatywa wobec amerykańskich wojsk okupacyjnych w Polsce: wydawajmy na obronę 4,3% PKB jak USA (2008), a nie 1,9% jak wydajemy (2017), to nikt już nie powinien mieć pomysłów by płacić za obce wojska w Ojczyźnie.
P.S. Serdecznie pozdrawiam - również głosowałem na Pana Brauna w ostatnich wyborach prezydenckich.
To nieprawda, że BAS postąpił nieprofesjonalnie i raport powstał niedbale. BAS z premedytacją opublikował nieprawdę w raporcie. Wszak głupio urzędasom z BAS było opublikować raport zgodny z prawdą po wzięciu do kieszeni mamony od biznesowych lobbies za którymi stoją duże koncerny.
AWPL i Tomaszewskiemu należą się olbrzymie brawa. Osiągnąć taki wynik w tak niesprzyjających warunkach to wieka rzecz. Brawo za jednomyślność. A ten artykuł jest trochę infantylny
"Konkurencja uderzała w partię Waldemara Tomaszewskiego z dwóch kiedunków." Rajmund Klonowski, i Radczenko to ma być konkurencja??? Wolne żarty. Polacy na Wileńszczyźnie jasno dali do zrozumienia kogo uważają za swoich przedstawicieli. Klonowski i Radczenko skompromitowali się na całego. Zwłaszcza Radczenko zadufany w sobie bufon, który reprezentował przecież samego Okińczyca. No to ludzie pokazali co o kagiebiście sądzą
Zatem, jeżeli wartość tego złomu jest "propagandowo-moralna", to tym bardziej dziwi, że pomimo tego ktoś nadal wygłasza takie opinie. Poza tym, za 5 lat jego wartość bojowa dodatkowo "wzrośnie". Wynika z tego, że podany powód to czysta abstrakcja i jeszcze raz wspomnę tu o łupieżczej S-447, bo jedno z drugim wiąże się nierozerwalnie.
Alternatywa - nie ma sprawy, poniekąd nietypowe pytanie. Mogłyby być nimi norweskie systemy NASAMS - tak, te same, które chronią Kapitol (cóż za paradoks...) lub francuskie MBDA Aster (SAMP/T) - mające pewną przewagę nad patryjotami, systemy Buk (oczywiście dziś wykluczone).
Trochę by tego było i wydawało się, że to powinieneś wiedzieć. Docelowo należałoby opuścić ten pakt pod prymatem hegemona zza wody, choć to oczywiście pieśń przyszłości - za czym optuje m.in. G. Braun z Konfederacji - i najlepiej opuścić to towarzystwo, i stać się państwem neutralnym oraz nadal się zbroić. Ot, choćby wzorem Finlandii, mającej przecież z FR najdłuższą granicę z państw paktu. Państwo o takiej liczbie ludności może i powinno opierać się przede wszystkim na swojej sile, naturalnie nie stroniąc od pewnych lokalnych sojuszy, ale trzeba być przy tym wyrachowanym. Dokładnie tak jak nasi wrogowie, dla niepoznaki zwanymi sojusznikami. Należałoby też uwzględnić zasoby finansowe, wzorem np. Węgier, Czech. Nie było i nie będzie żadnej pomocy spoza swego narodu i chyba pora to sobie uświadomić.
Zgodnie z badaniami opinii AWPL ma renomę najbardziej uczciwej w kraju. Jest partią nastawioną na szeroką pomoc dla mieszkańców. Nie dzieli, ale łączy wszystkich ludzi dobrej woli. Opiera się na wartościach chrześcijańskich, broni tradycyjnej rodziny, sprzeciwia się gender, aborcji... - dlatego jest tak niewygodna i krytykowana przez hałaśliwych lewaków i liberałów (np. okinczycowe media "ZW").
Nawet sondażownie (zwykle przecież nieprzychylne i tendencyjne) pokazują poparcie na poziomie ok. 6 proc. w skali kraju, czyli AWPL jest w gronie czterech-pięciu najpoważniejszych partii w całej Litwie, choć matecznikiem AWPL jest jedynie Wileńszczyzna.
Na przekór wszystkiemu AWPL wciąż dominuje i jest jedynym reprezentantem Wilnian od szczebla samorządu, przez Sejm Litwy aż po instytucje unijne Parlament Europejski i Radę Europy.
Dla co poniektórych, także w warszawce, to trudne do zaakceptowania, ale żadne ujadające kundelki nie mogą tego zmienić...
W okręgu wileńskim, który biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców stanowi 1/3 Litwy, a pod względem PKB to połowa gospodarki państwa litewskiego, AWPL-ZChR zdobyła 53 mandaty, tym samym zdecydowanie zajęła pierwsze miejsce. Na drugim miejscu ze sporą różnicą znaleźli się konserwatyści (21 mandatów), na trzecim z 17 mandatami są chłopi i zieloni którzy rządzą w kraju.
Prowadzący haniebne działania ludzie pokroju Klonowskiego (z Gaz Polem w tle) i Radczenki (z Okińczycem w tle) ponieśli katastroficzną klęskę, wyborcy odrzucili ich i haniebne metody, którymi się posługują. Podobnie fatalnie zachowuje się ambasador w Wilnie czy niektórzy warszawscy politycy i publicyści, głównie ci chorobliwie zaczadzeni "giedroycizmem".
A wyniki w samorządzie są inne, bo te wybory mają specyfikę. Np w Wilnie liczyły się komitety wyborcze Simasiusa i Zuokasa (bezpośrednie wybory merów!), poza tym głosy rozkładały się na różne partie (np. odświeżoną Partię Pracy). Dlatego wynik AWPL budzi uznanie i szacunek. Gratuluję Wilnianom, że ponownie obdarzyli zaufaniem AWPL, a kukułcze jaja (Klonowski, Radczenko i paru pomniejszych) pogonili gdzie pieprz rośnie.
Zaproponuj alternatywne rozwiązanie. Oczywiście wartość Patriotów jako obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa jest przede wszystkim... propagandowo-moralna (cokolwiek to oznacza, podnosi na duchu nasze społeczeństwo typu komentujący wyżej"Batory" czyli... naiwniaków). Ma pewne możliwości rażenia zaczepne, a więc minimalną rolę odstraszania pełni. Mimo, że jest to niesamowicie drogie i jeszcze pod kontrolą wojsk okupacyjnych USA, to jednak i tak należy to kupić, z jednego głównego powodu: za władzy POPiS albo kupimy to, albo będziemy robić wieczne "analizy". Jeżeli chcemy mieć inną broń, to najpierw musimy mieć inną władzę, przy obecnej władzy alternatywą jest jedynie żadna broń.
To ciekawe - banderowcy się z kimś dogadali... moze z moskalikami? Jeśli tak to od dzisiaj Padlina (ten z czarno-czerwoną szmatą) będzie tłumaczył, że "ukraińcy nie są tacy źli", i że "na UPAdlinie właściwie nie ma banderowców". Tak samo zrobił kiedy Turcy zaczęli współpracować z Rosją. Ngle dla Padliny, Turek z "banderowca" stał się "przyjacielem".
Zatem mamy rzeczywisty obraz wymiaru majdanowej "sprawiedliwości". Wspaniałą opowieść o nie będącym prawnikiem, "niezależnym" prokuratorze generalnym Ukrainy robiącym kawał dobrej roboty dla swoich przyjaciół, znajomych i innych którzy mogą się odpowiednio zrewanżować. Wszystko pod skrzydłami największej i najstarszej "demokracji" świata :)
Dobrze, że to robią, ale szkoda, że tak wolno... po tych latach przestoju kiedy Nie mozna było prowadzic badań bo na szczątkach bochaterów położono komunistyczne ścierwa, należało by się spodziewać, że IPN zrobi wszystko, żeby przyspieszyć prace. Nie wspominając zresztą o sytuacji u rezunów, gdzie szowiniści banderowscy blokują wszelkie prace poszukiwawcze, a ostatnio zgłosili chęć zacierania śladów pod pozorem własnych ekschumacji.
To prawda, ale to też dlatego, że więcej pracują, Ukry np. przy zbiorach potrafią pracować od samego rana do wieczora ponieważ i tak nie mają co zrobić bo przyjechali tutaj tylko po kasę aby zarobić, druga sprawa, że jak nikt nie patrzy to pierdzielą pracę w sumie tak samo jak i my Polacy, wiem to z doświadczenia. Trzecia sprawa jest taka, że konflikt Polsko- ukraiński to tylko kwestia czasu być może sprowokowana przez żydów i masonów i pójdzie tutaj na grubo.
TVPiS wchodzi na Litwę ,pewnie by wesprzeć antypolskie działania lewaka Radczenki i pracownika KGB Okińczyca których wspiera PiS,może Kurski dostanie medal "za zasługi dla Litwy" jakie otrzymali marszałek Karczewski i "ambasador" Doroszewska.Polacy trzymajcie się POPIS wiecznie nie będzie rządził w końcu rząd utworzą Polacy.
Brawo Wilniucy. Jesteście przykładem świetnej organizacji i skuteczności, mimo trudnych okoliczności. A sondaże zawsze są zaniżane, więc jest b. dobrze. Gratuluję!
Grunt, że w twej upadłej krainie powszechnie widoczne jest zamiłowanie do czystości, porządku, korupcję praktycznie wyeliminowano, a po bander-majdanku żyją tam coraz dostatniej.
Temat coraz bardziej przestarzałych "efów" lepiej zostawić, poruszyłbym inny wątek. Tak, "za mało pieniędzy", niezłe. 38 milionowy naród miałby rozwijać własną myśl techniczną, a pieniądze winny być inwestowane w rodzimy przemysł zbrojeniowy, dopiero później pozyskać brakujący sprzęt, a jak jest, to lepiej pominąć milczeniem. Niezrozumiały ten zachwyt nad tym szrotem zza wody, radość jak u Papuasów z koralików. Nie dość, że nie sprawdził się w warunkach bojowych, to jeszcze zawodzi na całym świecie - jak donoszą branżowe pisma, oczywiście również amer. - żeby nie być gołosłownym: https://foreignpolicy.com/2018/03/28/patriot-missiles-are-made-in-america-and-fail-everywhere/
Polska ma entuzjastycznie kupować to i inne rzeczy, i to bez szemrania - w tle przecież ustawa S-447.
Druga armia NATO najwyraźniej nie jest zainteresowana zakupem tego szmelcu. Turcy, mimo że kuszeni przez usrael ofertą szybkiego, uwaga - do końca tego roku (sic!) - dostarczenia patryjotów, odrzucili tę propozycję. Zdaje się, że Francuzi również mają własne zdanie na ten temat. Naturalnie, o systemach S-400 (czy nawet S-300) możemy zapomnieć. Nawet ważny jankeski gen. musiał przyznać, że to "najbardziej zaawansowane uzbrojenie". Kolejną kwestią jest cena - różna dla poszczególnych krajów - w przypadku Bulanda, co nie dziwi wcale, bodaj najwyższa. Dochodzi jeszcze offset oraz transfer technologii, którego jankesi Polakom nie zapewniają - odwrotnie do Rosjan względem Turków. Jeśli się nie mylę, to kody do rakiet będą posiadać jankee, co jest znamienne.
I na zakończenie, sprawa dostarczenia. Szrot ma tu przybyć nie, jak w przypadku wspomnianych Turków, w bieżącym roku, tylko w roku 2022. Z kolei gotowość operacyjną mają osiągnąć, uwaga - w latach 2023-24. Tobie, jako ponoć trepowi, czynnemu lub nie, nie muszę chyba tłumaczyć, co to dla Polski oznacza.
Za kąsanie ręki pana, pies może dostać łopatą przez łeb... no chyba że to ustawka, albo, że gościu został prześwietlony przez moskalików, czy szkopów i miał jeszcze więcej do stracenia. W "polskiej" prokuraturze podobne "głupstwa" się nie zdarzają, zapewne wszyscy maszerują przed Mosbachrową w szeregu i salutując.
To zdecydowanie lepiej niż biednie, goło i strasznie jak za Poroszenki czy jak z pewnością byłoby także za "pięknej" Julii która już raz była przecież premierem.
I pomyśleć, że kiedyś na Ukrainie budowano rakiety międzykontynentalne i kosmiczne, produkowano samoloty Antonow, a teraz nawet takich prostych dronów nie potrafią wyprodukować. Oto sukcesy Poroszenki i banderowców.
Budowanie obiektu, za ciężkie miliony, na gruncie którego nie jest się właścicielem, a jedynie czasowym dzierżawcą - odważne! A może głupie? Chyba, że ostatnio coś się w tej kwestii zmieniło (przyznaję, nie jestem na bieżąco) i obecna ukraińska administracja Lwowa przekazała polskim organizacjom wspomniany teren na własność?
Moim zdaniem, jeszcze za mało pieniędzy trafiło za granicę. Przede wszystkim PiS zablokował francuskie okręty podwodne typu Scorpene - jedyną broń strategiczną, jaką kiedykolwiek mieliśmy szansę pozyskać. Z broni operacyjnych dobrze, że idą Patrioty, ale moglibyśmy się starać o więcej JASSM dla F-16. Z taktycznych trzeba pchać Borsuka (krajowy), rozglądać się za czołgami (zagranica) i przede wszystkim : drony, drony i jeszcze raz drony. PiS nie lubi naszej firmy WB Electronics, a drony powinniśmy jeszcze cały czas kupować tylko Polskie - później, za ileś lat, się zobaczy czy jest duża różnica w technologii, ale teraz to nasze drony, drony, tysiące dronów.
Świetny ruch, teraz zobaczymy na ile perspektywiczną osobą w naszych relacjach jest Łukaszenka. Do redakcji: "Łukaszenka" (z języka białoruskiego) a nie "Łukaszenko" (z języka rosyjskiego) - widać gdzie redakcja pobierała nauki.
Ten urzędas, który tak łatwo podkulił ogon przed lewackimi szumowinami, pewnie wolałby koncert jakichś dzikusów ze stepów. "Wenta - nigdy nie będziesz Polakiem" - taki transparent przynosili kiedyś kibice na mecze pod jego wodzą.
Jeżeli przeciwko czemuś są te probanderowskie szmaty nazywające siebie obywatelami RP to ja jestem za tym czymś (z wyjątkiem PiS-owskich sprzedawczyków) Poza tym wku.....a mnie "poprawność polityczna" terenowych struktur SLD. Czarzasty powinien pacnąć w łeb tego kogo trzeba.
lepsze w smaku, lepsze odmiany bo rosną NA POLSKICH KOŚCIACH!!!! a te sukinsyny i szubrawcy z Pisu jeszcze ich wspierają
Niech on da ickom Kalifornię, a nie szarogęsi się cudzym.
Także jestem zdania, że pierwej będziemy mieć starcie z Niemcami niźli z Rosją. Dlatego w opisie francuskiego odpowiednika Patriot, tak podkreślałem, że to jest europejski system - czyli francusko-niemiecki. Więc gdybyśmy go posiadali, to w przypadku Niemiec, najprawdopodobniej by nie pełnił nawet roli odstraszającej.
Z wojskowego punktu widzenia, należy przygotowywać się do obrony przeciw każdemu - przeciw Niemcom, Rosji, Ukrainie, Litwie, Czechom, Chinom czy... USA. USA-więc należy wykonywać pracę u podstaw i możliwie zawsze w wypowiedziach o wojsku USA, dodawać - obce wojska okupacyjne w Ojczyźnie - bo i może się łacno okazać (np w związku z podaną przez Pana ustawą 447), że pewnego dnia obrócą się z bronią przeciwko nam.
Piszę co sądzę o obronie przeciwlotniczej i przeciwrakietowej dalszego zasięgu. Prawdopodobnie najskuteczniejszą taką obronę ma Izrael, następnie Rosja lub Chiny. Dla nas pierwszym pytaniem jest: kupić teraz, czy czekać (np do czasu gdy premierem zostanie Bosak, Winnicki marszałkiem Sejmu, a Braun prezydentem). Odpowiedź: przez 30 lat nasi rządzący pokazali, że mają w nosie uzbrojenie Wojska Polskiego, czekamy 30 lat i nie ma na co dłużej czekać. Więc skoro rządzi POPiS, to nie łudźmy się, realnie do wyboru jest tylko Patriot lub MBDA. Przykłady łodzi podwodnych czy śmigłowców- gdzie wybraliśmy... nic - pokazują, wybierzmy już cokolwiek, wspierajmy wśród ludzi wybór czegokolwiek, mimo, że jest to przepłacony, słabej jakości sprzęt - jest to sprzęt. Mamy go. Okrętów podwodnych i śmigłowców nie mamy. Na wojnie lepiej mieć kiepską, a kiedyś sporo przepłaconą strzelbę w piwnicy, niż śliczną zastawę porcelanową w kuchni.
Myślenie niezależne podpowiada,że prezydent Trump ignoruje,olewa i swe wdzięki wypina na prawo międzynarodowe.Nawet szerzej,taka jest również prawda wśród mitów o współczesnej "Ameryce".
Irving has denied the existence of gas-chambers at Auschwitz. Gas chambers was in Birkenau. KL Auschwitz I (Stammlager), KL Birkenau (Auschwitz II) i KL Monowitz (Auschwitz III).
Auschwitz I was for Polish people. On the basis of the submitted report, Heinrich Himmler issued an order to set up the camp on April 27, 1940. Two days later SS-Oberführer Glücks, the concentration camp inspector, entrusted Rudolf Höss with the duties of the commander of the future camp. Rudolf Höß arrived in Oświęcim on April 30, and on May 4 he was officially appointed a commandant. Initially, the camp was intended mainly for detaining Polish intelligentsia and Poles fighting with the invader.
According to archives of the Institute of National Remembrance in Kielce consulted by the From the Depths foundation, 10 members of two families sharing one farm were executed by German troops in December 1942 for refusing to reveal the whereabouts of a Jewish family hiding in the cellar of their house.
Witness accounts gathered in the archives said the families were herded into a barn that was later set on fire. Those attempting to run away, including an 8-year-old boy, were shot."
Rabbi Yosef Mizrachi: “The truth is that not even one million Jews were killed,” Mizrachi said. “Not that this is, God forbid, an insignificant number, it’s massive, but there is a difference between one million and 6 million.” There are still some honest people in the world. Who is afraid of Irving?
Reply
Share
Misrepresentation. He never denied that 6 million Jews were murdered, what he claimed was that (in his opinion) most of the Jews who were murdered weren't actually Jewish under religious law.
Personally, while I will acknowledge that numerous people killed as Jews might not have been Jewish according to halachah, I seriously doubt that number was in the millions.
Also, consider the source. This rabbi suggested that autism was a punishment for sins in a previous life.
Ja również nie. Niemniej nie ulega żadnej wątpliwości, że patryjoty są szrotem, o czym można przeczytać jw. i w innej prasie. W tym miejscu zaproponowałbym zapoznanie się z opinią pana Skrzypczaka, w końcu generała. Gdzie niby jest sprawdzony? I jaka jest jego rzeczywista skuteczność. Po raz trzeci starałem się niejako dać do zrozumienia, że ten szrot-system, którego przecież nadal nie ma, jest zawodny, dość przestarzały (za kolejne 5 lat to dopiero), a w kontekście wspomnianej ustawy jego zakup jest po prostu godzący w narodową rację stanu. Kurczowe się jego trzymanie nic dobrego nie może przynieść.
Z drugiej strony nie rozumiem tej fiksacji na punkcie Rosji, która Polsce nie zagraża. Mało tego, nie ma wobec Polski żadnych roszczeń terytorialnych - w przeciwieństwie do żartu historii, czy choćby, nieoficjalnie, Niemiec, choć to ostatnie państwo załatwia swe sprawy na naszych zachodnich ziemiach poprzez soft power. Zresztą, to bundeswehra robi sobie przy granicy z szaulisami, ale tu, w Polsce, co chce i łże-elyty nie widzą w tym nic złego. Nie widzę powodu, dla którego Rosjanie, mający przecież swoje problemy, mieliby rozwalać pół Europy, z którą trzaskają niezłe interesy. To nielogiczne, by nie rzec absurdalne.
Za przykład niech posłuży choćby przywołana Finlandia, której zarówno obywatele jak i prez. Niinisto jakoś specjalnie się FR nie boi, prowadząc pożyteczny handel, o czym pozwoliłem sobie tu szerzej wcześniej komuś przypomnieć. Ale to na kierunku płd.-wsch. upatrywałbym największego zagrożenia, a samych wrogów tu, w polskim kurniku, gdzie WASP-y buńczucznie się panoszą i w dogodnym momencie ukrami mogą zagrać. Domniemam, że zaczadzony rusofobicznym obłędem nie jesteś i w ściekowym potoku nie gustujesz - w przeciwnym wypadku naprawdę grzecznie doradzam, odpłyń. To giedroyciowe kukły u żłoba od lat są głównie odpowiedzialne za takie relacje (jednocześnie uderzając w cały handel i np. w polskich rolników) i jeżeli Polakom przyszłoby walczyć z ruskimi - a o tym marzą, to raczej z ich winy. Niektórzy by chcieli, jak wspomniał ostatnio R.Winnicki, żeby to państwo wyparowało, a można i należy inaczej.
Jednak, skoro rzeczywiście głosowałeś na G. Brauna, to pozdrawiam. To niesamowity gość.
BRAWO! Szczere gratulacje. Oby Wileńszczyzna na zawsze pozostała twierdzą polskości.
Wielkim specjalistą w sprawie obrony przeciwlotniczej na pewno nie jestem. Ale ogólnie, gdyby nagle w piątek popołudniu wybuchła wojna z Rosją, to na pewno nie wierzę w żadne "dwa tygodnie obrony linii Wisły" - jak buńczucznie zapewniają niektórzy nasi generałowie. Dwa dni to maks co im daję - w niedzielę wieczorem Rosjanie mają przyczółek przynajmniej, a już siły pancerne na drugim brzegu to najpewniej.
Na przykład w moim województwie Pomorskim - jeżeli w pierwszych minutach wojny Rosjanie by puścili po jednej dobrej rakiecie na lotniska w Malborku i Pruszczu Gdańskim, to mogą wjechać dwoma (DWOMA- SZTUK 2) dobrymi czołgami i w CAŁYM województwie nie ma nic, co by pokonało te czołgi. A wie Pan dlaczego dwoma, a nie jednym?-bo jednemu by zabrakło amunicji by wystrzelać wszystkich naszych.
Różne (baardzo dobre i nie drogie) systemy norweskie to raczej broń tylko taktyczna (dlatego to nie żaden paradoks), a bardzo bym się ucieszył gdyby i u nas zawitały (przynajmniej mamy od nich obronę nabrzeżną).
Reasumując, dla POPiSu do wyboru było tylko między systemem europejskim a amerykańskim, europejski jest trochę tańszy i "podobno" trochę lepszy. Amerykański jest na pewno sprawdzony. PiS wybrał USA, gdyby rządziło PO może wybrałoby europejski. Ale przykład śmigłowców Caracal pokazuje (gdy sami Francuzi przyznali, że dla PO cena była dużo wyższa niż dla Macierewicza), że tak jak PiS przepłaca jankesom, tak pewnie PO by przepłaciło żabojadom. Najprawdopodobniej różnica między systemami jest niewielka, a tak jak USA teraz trzyma guzik do naszej obrony, tak pewnie UE by trzymała ten guzik w przypadku drugiego systemu. Dlatego kibicuję Patriotom, a gdybyśmy kupowali MBDA to bym temu kibicował może jeszcze bardziej. W każdym bądź razie wobec całkowitej od 30 lat niemocy naszych kolejnych rządów w sprawie obrony przeciwlotniczej, kibicuję już prawie każdemu zakupowi.
A alternatywa wobec amerykańskich wojsk okupacyjnych w Polsce: wydawajmy na obronę 4,3% PKB jak USA (2008), a nie 1,9% jak wydajemy (2017), to nikt już nie powinien mieć pomysłów by płacić za obce wojska w Ojczyźnie.
P.S. Serdecznie pozdrawiam - również głosowałem na Pana Brauna w ostatnich wyborach prezydenckich.
To nieprawda, że BAS postąpił nieprofesjonalnie i raport powstał niedbale. BAS z premedytacją opublikował nieprawdę w raporcie. Wszak głupio urzędasom z BAS było opublikować raport zgodny z prawdą po wzięciu do kieszeni mamony od biznesowych lobbies za którymi stoją duże koncerny.
AWPL i Tomaszewskiemu należą się olbrzymie brawa. Osiągnąć taki wynik w tak niesprzyjających warunkach to wieka rzecz. Brawo za jednomyślność. A ten artykuł jest trochę infantylny
"Konkurencja uderzała w partię Waldemara Tomaszewskiego z dwóch kiedunków." Rajmund Klonowski, i Radczenko to ma być konkurencja??? Wolne żarty. Polacy na Wileńszczyźnie jasno dali do zrozumienia kogo uważają za swoich przedstawicieli. Klonowski i Radczenko skompromitowali się na całego. Zwłaszcza Radczenko zadufany w sobie bufon, który reprezentował przecież samego Okińczyca. No to ludzie pokazali co o kagiebiście sądzą
Zatem, jeżeli wartość tego złomu jest "propagandowo-moralna", to tym bardziej dziwi, że pomimo tego ktoś nadal wygłasza takie opinie. Poza tym, za 5 lat jego wartość bojowa dodatkowo "wzrośnie". Wynika z tego, że podany powód to czysta abstrakcja i jeszcze raz wspomnę tu o łupieżczej S-447, bo jedno z drugim wiąże się nierozerwalnie.
Alternatywa - nie ma sprawy, poniekąd nietypowe pytanie. Mogłyby być nimi norweskie systemy NASAMS - tak, te same, które chronią Kapitol (cóż za paradoks...) lub francuskie MBDA Aster (SAMP/T) - mające pewną przewagę nad patryjotami, systemy Buk (oczywiście dziś wykluczone).
Trochę by tego było i wydawało się, że to powinieneś wiedzieć. Docelowo należałoby opuścić ten pakt pod prymatem hegemona zza wody, choć to oczywiście pieśń przyszłości - za czym optuje m.in. G. Braun z Konfederacji - i najlepiej opuścić to towarzystwo, i stać się państwem neutralnym oraz nadal się zbroić. Ot, choćby wzorem Finlandii, mającej przecież z FR najdłuższą granicę z państw paktu. Państwo o takiej liczbie ludności może i powinno opierać się przede wszystkim na swojej sile, naturalnie nie stroniąc od pewnych lokalnych sojuszy, ale trzeba być przy tym wyrachowanym. Dokładnie tak jak nasi wrogowie, dla niepoznaki zwanymi sojusznikami. Należałoby też uwzględnić zasoby finansowe, wzorem np. Węgier, Czech. Nie było i nie będzie żadnej pomocy spoza swego narodu i chyba pora to sobie uświadomić.
Zgodnie z badaniami opinii AWPL ma renomę najbardziej uczciwej w kraju. Jest partią nastawioną na szeroką pomoc dla mieszkańców. Nie dzieli, ale łączy wszystkich ludzi dobrej woli. Opiera się na wartościach chrześcijańskich, broni tradycyjnej rodziny, sprzeciwia się gender, aborcji... - dlatego jest tak niewygodna i krytykowana przez hałaśliwych lewaków i liberałów (np. okinczycowe media "ZW").
Nawet sondażownie (zwykle przecież nieprzychylne i tendencyjne) pokazują poparcie na poziomie ok. 6 proc. w skali kraju, czyli AWPL jest w gronie czterech-pięciu najpoważniejszych partii w całej Litwie, choć matecznikiem AWPL jest jedynie Wileńszczyzna.
Na przekór wszystkiemu AWPL wciąż dominuje i jest jedynym reprezentantem Wilnian od szczebla samorządu, przez Sejm Litwy aż po instytucje unijne Parlament Europejski i Radę Europy.
Dla co poniektórych, także w warszawce, to trudne do zaakceptowania, ale żadne ujadające kundelki nie mogą tego zmienić...
W okręgu wileńskim, który biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców stanowi 1/3 Litwy, a pod względem PKB to połowa gospodarki państwa litewskiego, AWPL-ZChR zdobyła 53 mandaty, tym samym zdecydowanie zajęła pierwsze miejsce. Na drugim miejscu ze sporą różnicą znaleźli się konserwatyści (21 mandatów), na trzecim z 17 mandatami są chłopi i zieloni którzy rządzą w kraju.
Prowadzący haniebne działania ludzie pokroju Klonowskiego (z Gaz Polem w tle) i Radczenki (z Okińczycem w tle) ponieśli katastroficzną klęskę, wyborcy odrzucili ich i haniebne metody, którymi się posługują. Podobnie fatalnie zachowuje się ambasador w Wilnie czy niektórzy warszawscy politycy i publicyści, głównie ci chorobliwie zaczadzeni "giedroycizmem".
A wyniki w samorządzie są inne, bo te wybory mają specyfikę. Np w Wilnie liczyły się komitety wyborcze Simasiusa i Zuokasa (bezpośrednie wybory merów!), poza tym głosy rozkładały się na różne partie (np. odświeżoną Partię Pracy). Dlatego wynik AWPL budzi uznanie i szacunek. Gratuluję Wilnianom, że ponownie obdarzyli zaufaniem AWPL, a kukułcze jaja (Klonowski, Radczenko i paru pomniejszych) pogonili gdzie pieprz rośnie.
To nie jest incydent.
Zaproponuj alternatywne rozwiązanie. Oczywiście wartość Patriotów jako obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa jest przede wszystkim... propagandowo-moralna (cokolwiek to oznacza, podnosi na duchu nasze społeczeństwo typu komentujący wyżej"Batory" czyli... naiwniaków). Ma pewne możliwości rażenia zaczepne, a więc minimalną rolę odstraszania pełni. Mimo, że jest to niesamowicie drogie i jeszcze pod kontrolą wojsk okupacyjnych USA, to jednak i tak należy to kupić, z jednego głównego powodu: za władzy POPiS albo kupimy to, albo będziemy robić wieczne "analizy". Jeżeli chcemy mieć inną broń, to najpierw musimy mieć inną władzę, przy obecnej władzy alternatywą jest jedynie żadna broń.
To ciekawe - banderowcy się z kimś dogadali... moze z moskalikami? Jeśli tak to od dzisiaj Padlina (ten z czarno-czerwoną szmatą) będzie tłumaczył, że "ukraińcy nie są tacy źli", i że "na UPAdlinie właściwie nie ma banderowców". Tak samo zrobił kiedy Turcy zaczęli współpracować z Rosją. Ngle dla Padliny, Turek z "banderowca" stał się "przyjacielem".
Zatem mamy rzeczywisty obraz wymiaru majdanowej "sprawiedliwości". Wspaniałą opowieść o nie będącym prawnikiem, "niezależnym" prokuratorze generalnym Ukrainy robiącym kawał dobrej roboty dla swoich przyjaciół, znajomych i innych którzy mogą się odpowiednio zrewanżować. Wszystko pod skrzydłami największej i najstarszej "demokracji" świata :)
Sprawdzają czujność? Przyzwyczajają do incydentów?
Dobrze, że to robią, ale szkoda, że tak wolno... po tych latach przestoju kiedy Nie mozna było prowadzic badań bo na szczątkach bochaterów położono komunistyczne ścierwa, należało by się spodziewać, że IPN zrobi wszystko, żeby przyspieszyć prace. Nie wspominając zresztą o sytuacji u rezunów, gdzie szowiniści banderowscy blokują wszelkie prace poszukiwawcze, a ostatnio zgłosili chęć zacierania śladów pod pozorem własnych ekschumacji.
Tytuł godny źródła, przy 12 - 15 godzinach pracy zarobki są wyższe.
To prawda, ale to też dlatego, że więcej pracują, Ukry np. przy zbiorach potrafią pracować od samego rana do wieczora ponieważ i tak nie mają co zrobić bo przyjechali tutaj tylko po kasę aby zarobić, druga sprawa, że jak nikt nie patrzy to pierdzielą pracę w sumie tak samo jak i my Polacy, wiem to z doświadczenia. Trzecia sprawa jest taka, że konflikt Polsko- ukraiński to tylko kwestia czasu być może sprowokowana przez żydów i masonów i pójdzie tutaj na grubo.
Kodziarze,"obywatele" i inne skrajne lewactwo nie może zaakceptować patriotyzmu bo jest on im samym obcy.To kompletne antypolskie ZERA.
TVPiS wchodzi na Litwę ,pewnie by wesprzeć antypolskie działania lewaka Radczenki i pracownika KGB Okińczyca których wspiera PiS,może Kurski dostanie medal "za zasługi dla Litwy" jakie otrzymali marszałek Karczewski i "ambasador" Doroszewska.Polacy trzymajcie się POPIS wiecznie nie będzie rządził w końcu rząd utworzą Polacy.
Klub Jagielloński - i wszystko jasne. Stepowa akademia w nazi-kijowie jest również cenną rekomendacją. Sprawdzi się.
Brawo Wilniucy. Jesteście przykładem świetnej organizacji i skuteczności, mimo trudnych okoliczności. A sondaże zawsze są zaniżane, więc jest b. dobrze. Gratuluję!
Grunt, że w twej upadłej krainie powszechnie widoczne jest zamiłowanie do czystości, porządku, korupcję praktycznie wyeliminowano, a po bander-majdanku żyją tam coraz dostatniej.
Trybunały sądzą tylko Serbów, a muzułmańskich zwyrodnialców, którzy rozpoczęli ludobujstwo nikt nawet nie próbuje ścigać.
Naród ciemny to i długo nie przetrwa...
Komunistyczne bydło się tam panoszy (ku uciesze forumowej Padliny - tej z banderowską flagą), podobnie jak banderowcy na UPAdlinie.
Temat coraz bardziej przestarzałych "efów" lepiej zostawić, poruszyłbym inny wątek. Tak, "za mało pieniędzy", niezłe. 38 milionowy naród miałby rozwijać własną myśl techniczną, a pieniądze winny być inwestowane w rodzimy przemysł zbrojeniowy, dopiero później pozyskać brakujący sprzęt, a jak jest, to lepiej pominąć milczeniem. Niezrozumiały ten zachwyt nad tym szrotem zza wody, radość jak u Papuasów z koralików. Nie dość, że nie sprawdził się w warunkach bojowych, to jeszcze zawodzi na całym świecie - jak donoszą branżowe pisma, oczywiście również amer. - żeby nie być gołosłownym: https://foreignpolicy.com/2018/03/28/patriot-missiles-are-made-in-america-and-fail-everywhere/
Polska ma entuzjastycznie kupować to i inne rzeczy, i to bez szemrania - w tle przecież ustawa S-447.
Druga armia NATO najwyraźniej nie jest zainteresowana zakupem tego szmelcu. Turcy, mimo że kuszeni przez usrael ofertą szybkiego, uwaga - do końca tego roku (sic!) - dostarczenia patryjotów, odrzucili tę propozycję. Zdaje się, że Francuzi również mają własne zdanie na ten temat. Naturalnie, o systemach S-400 (czy nawet S-300) możemy zapomnieć. Nawet ważny jankeski gen. musiał przyznać, że to "najbardziej zaawansowane uzbrojenie". Kolejną kwestią jest cena - różna dla poszczególnych krajów - w przypadku Bulanda, co nie dziwi wcale, bodaj najwyższa. Dochodzi jeszcze offset oraz transfer technologii, którego jankesi Polakom nie zapewniają - odwrotnie do Rosjan względem Turków. Jeśli się nie mylę, to kody do rakiet będą posiadać jankee, co jest znamienne.
I na zakończenie, sprawa dostarczenia. Szrot ma tu przybyć nie, jak w przypadku wspomnianych Turków, w bieżącym roku, tylko w roku 2022. Z kolei gotowość operacyjną mają osiągnąć, uwaga - w latach 2023-24. Tobie, jako ponoć trepowi, czynnemu lub nie, nie muszę chyba tłumaczyć, co to dla Polski oznacza.
Zorganizowana politycznie Polska mniejszość - nie tylko bez wsparcia "polskiego" rządu, ale jeszcze sabotowana przes PO-PiSowców
Za kąsanie ręki pana, pies może dostać łopatą przez łeb... no chyba że to ustawka, albo, że gościu został prześwietlony przez moskalików, czy szkopów i miał jeszcze więcej do stracenia. W "polskiej" prokuraturze podobne "głupstwa" się nie zdarzają, zapewne wszyscy maszerują przed Mosbachrową w szeregu i salutując.
To zdecydowanie lepiej niż biednie, goło i strasznie jak za Poroszenki czy jak z pewnością byłoby także za "pięknej" Julii która już raz była przecież premierem.
Jestem w stanie uwierzyć w słowa tego Pana.
Fajnie, biede zlikwiduje smiech i kabaret. Nadal bedzie tam biednie, golo ale...wesolo.
Podejrzewam, że podobnie jest w Polsce.
I pomyśleć, że kiedyś na Ukrainie budowano rakiety międzykontynentalne i kosmiczne, produkowano samoloty Antonow, a teraz nawet takich prostych dronów nie potrafią wyprodukować. Oto sukcesy Poroszenki i banderowców.
Co t za chachłacki bełkot z tymi nazwiskami. Oczywiście MSZ woda w ustach.
Budowanie obiektu, za ciężkie miliony, na gruncie którego nie jest się właścicielem, a jedynie czasowym dzierżawcą - odważne! A może głupie? Chyba, że ostatnio coś się w tej kwestii zmieniło (przyznaję, nie jestem na bieżąco) i obecna ukraińska administracja Lwowa przekazała polskim organizacjom wspomniany teren na własność?
a język białoruski to dla prezydenta Białorusi obcy język?!? no patrz Pan jakie cuda :)
Moim zdaniem, jeszcze za mało pieniędzy trafiło za granicę. Przede wszystkim PiS zablokował francuskie okręty podwodne typu Scorpene - jedyną broń strategiczną, jaką kiedykolwiek mieliśmy szansę pozyskać. Z broni operacyjnych dobrze, że idą Patrioty, ale moglibyśmy się starać o więcej JASSM dla F-16. Z taktycznych trzeba pchać Borsuka (krajowy), rozglądać się za czołgami (zagranica) i przede wszystkim : drony, drony i jeszcze raz drony. PiS nie lubi naszej firmy WB Electronics, a drony powinniśmy jeszcze cały czas kupować tylko Polskie - później, za ileś lat, się zobaczy czy jest duża różnica w technologii, ale teraz to nasze drony, drony, tysiące dronów.
Należy jak najszybciej opuścić IV Rzeszę (zwaną dla niepoznaki Unią Europejską) i odzyskać niepodległość.
Łukaszenko na co dzień mówi po rosyjsku. Chcesz Pan swoje nazwisko słyszeć w swoim języku czy w obcym ?
Świetny ruch, teraz zobaczymy na ile perspektywiczną osobą w naszych relacjach jest Łukaszenka. Do redakcji: "Łukaszenka" (z języka białoruskiego) a nie "Łukaszenko" (z języka rosyjskiego) - widać gdzie redakcja pobierała nauki.
Wspaniale, zapraszamy Amerykanów z bazą do Polski.
Strasznie boli redakcję, że pieniądze trafiają do USA, a nie Rosji, skoro wrzucają dwa bliźniaczo podobne artykuły na ten temat.
Ten urzędas, który tak łatwo podkulił ogon przed lewackimi szumowinami, pewnie wolałby koncert jakichś dzikusów ze stepów. "Wenta - nigdy nie będziesz Polakiem" - taki transparent przynosili kiedyś kibice na mecze pod jego wodzą.