jakie supermocarstwo? Na to chwilę są wasalem USA. Tylko burzliwy upadek USA może tą sytuację zmienić. Niemcy nie są ani supermocarstwem politycznym ani militarnym. Ich wpływ jest mocno ograniczony z wielorakich względów. Są bardzo mocnym gospodarczo państwem, ale to nie jest nawet pierwsza trójka. Dla rosji - niemcy są też tylko partnerem do rozgrywki z USA. Reasumując - to bardzo mocne gospodarczo państwo, z bardzo dużym wpływem w EU, ale na tą chwilę jak bym nie dryfował w kierunku jakiegokolwiek "supermocarstwa"
Na prawdę ciekawy artykuł. Co do JOW - jest to wg mnie początek drogi a nie cel. Osobiście chcę sam decydować jaki człowiek dostanie się do sejmu - ja sam. Jestem na tyle duży, że mogę już sam zdecydować. Natomiast problemem jest cały czas wpływ wyborców na na polityków - w tej chwili jest w sumie żaden - JOW tylko nieco to zwiększy, ale nie zmieni sprawy diametralnie. Nie mniej nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku - wg mnie warto zacząć.
Chińczycy są cierpliwi i wiedzą że Tajwan prędzej czy później się z nimi zjednoczy, w podobny sposób jak Hongkong. Mogą czekać nawet 50 lat, nie ma żadnego pośpiechu. Żadna inwazja nie ma zbytniego sensu.
Przeniesienie wzorców organizacji upa i ideologii bandery do obecnie obowiązującego stanu prawnego na Ukrainie powinno spowodować wykluczenie jej z grona państw demokratycznych. Polska powinna bezwzględnie głośno potępiać obecny kierunek w jakim idzie Ukraina. Może spełnią się nadzieje jakie wiążę z nowym prezydentem RP oraz z walką o głosy wyborców w zbliżających się wyborach. Środowiska Kresowe obecnie zbyt mało znaczą aby mieć znaczący wpływ na zmianę obecnej polityki RP.
No to szykuje się nowa Jałta. Jak widać Rosja jest kluczowym państwem w amerykańsko - chińskim konflikcie. Tak jak kiedyś zawarli pakt z Chinami przeciw Rosji otwierając swój rynek dla Chin tak teraz to samo z Rosją.
We Francji ostatnio trwa seria profanacji świątyń katolickich. Sprawa nie jest przypadkowa. Sprawców rozzuchwala policja francuska, która nie podejmuje działań a wręcz tłumaczy sprawców dość durnymi wyjaśnieniami.
Problem nie polega na kwestionowaniu prawdziwości informacji jerzegoj, ale na braku związku logicznego tejże informacji z tematem i to nie pierwszy raz zresztą. Odnoszę przykre wrażenie że ten odrywa się od rzeczywistości stąd moja porada.
Nie wiem czy przypuszczenia Naliwajczenki co do pożaru są słuszne ,ale jego stwierdzenie ,ze dla
SBU wzorem powinna być służba bezpieki UPA nie budzi sympatii.
Mieszkancy kilku dzielnic Donecka, ktory sa pod ostrazlem armii ukrainskiej, wymagaja od wlad DRL albo odrzucic ukrainskia artylerie dalej od Donecka, albo przesedlic cywilow w inne dzielnicy. http://www.youtube.com/watch?v=B12Y7jr0Ylg
Sylwia ale tutaj jest trochę manipulacji, Paweł Kukiz przyznał się że się pomylił co do Ukrainy.
Wspierał ich w warunkach kiedy ukraińskich nacjonalistów było mało. Oficjalnie przyznał się do pomyłki.
Wolę zaufać osobie która widzi swoje błędy i po przyznaniu zmienia poglądy po otwarciu oczu, niż politycy którzy tłumaczą się "skrótami myślowymi" i etc.
Dziwne u niego jest to że "gada" inaczej od innych polityków, ale może czuje że na tym wyróżni się i zdobędzie karierę polityczna. Mamy zagorzałych lewaków, prawicę, "centrum", a każdy w zaparte w swoje, obiecuj wszystko ze swojego sektora, co mamy to mamy ale wybierajc swoja opcję możemy prognozować w jakim kierunku pójdzie państwo a w jakim nie, najgorsze to będzie stać w miejscu.
Pan Kukiz gada cokolwiek, jedyne co się nie zmienia to jowy (od paru lat oczywiście), raz patriota raz nie, raz katol raz za różowymi, wszystko sprowadza do jowów. Ze wszystkimi może rzdzić byle jowy poszły.
Tylko pytanie co będzie jak już wygra i np. te jowy wrzuci? Co wtedy położy się na ołtarzu historii i odejdzie bo już zrobił "wszystko"?
A co jeśli odejdzie od obiecanki jowów jak to politycy często obiecuj i wykręcaj się, w przypadku innycych pójd w co innego co obiecywali i mniej więcej mamy co wybraliśmy. Gdyby usunać z pola widzenia jowy to co mamy? Nic... kompletnie nic i to jest przerażajce. I taka osoba miałaby rzadzić?
Też nie jestem za finansowaniem partii ze zbiórek itp widać jak to wyglada w usa. Choć może pozbylibyśmy się ZSLu...
Nie wiem czy cały PISowy sektor, lecz tacy jak Kowal mają (nie wiem dlaczego) w środowisku PIS wysokie lobby wplątania Polski w konflikt na Ukraine, to nie wróży dobrze dla Polskiej racji stanu, którą powinna być przede wszystkim - poszanowanie historii, tradycji, wiary, a przede wszystkim ochrona Polaków przed jakąkolwiek wojną, dosyć już Polacy przelewali krwi za innych, w imię nierozsądnego "Za wolność Waszą i Naszą", z czego "Waszą" jest wymienione jako pierwsze (nie przez przypadek). Kowal nawet za cenę wymazania z pamięci Polaków ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach, chce doprowadzić do konfliktu z Rosją. Ten typ po prostu tak ma, na tym buduje swój polityczny kapitał, pokazując się w mediach jako "ekspert" ds. Ukrainy, a jedynym jego wyczynem "bohaterstwa", to związki z nazistowskim ukraińskim prawym sektorem, nie licząc zrobienia sobie selfie na Majdanie i pokazaniu go na portalu społecznościowym.
same w sobie JOWy chyba nie są złe - ja jestem za, pod pewnymi warunkami - ale, jednocześnie jestem przeciwny finansowaniu partii przez tzw prywatny kapitał - wydaje mi się, że wystarczy ograniczyć liczbę posłów do np 3 posłów na 1 mln ludności i mamy sejm poniżej 120 osób, senat 1/3 tego, system prezydencki, - i finansowanie może być z budżetu. Jest na prawdę gdzie ciąć te polityczne etaty - samorządy też wg proporcji np miasto do 100 tys mieszkańców - maks 10 radnych - 100-500 - maks 20 itp itd - ale i tak postulaty Kukiza są wg mnie krokiem w lepszym kierunku niż to co mamy teraz ...
Zapytajcie wujka googla, kto obecnie podczepia się pod Kukiza, to otrzymacie całą galerię przegranych cwaniaczków, szemrany biznes czy zdiagnozowanych psycholi. Nie będzie PIS, będzie SIP - schizofrenia i paranoja.
Amerykański profesor Cohen prosi, aby odpowiedzieć na ważne pytanie:
Chodzi o odpowiedź na jedno pytanie, odpowiedź jest niezwykle ważna: „Czy istnieje ruch neo-faszystowski na Ukrainie, który, niezależnie od jego niezbyt świetnego sukcesu wyborczego, ma wpływ na sprawy polityczne lub militarne, i czy jest to coś, czym powinniśmy się martwić?”
Odpowiedź w 100 procentach brzmi: tak. Ale przyznanie tego faktu w Stanach Zjednoczonych na 100 procent dokonuje się dopiero od niedawna, kiedy nareszcie kilka gazet zaczęło podawać informacje o batalionach kijowskich ze swastykami na hełmach i czołgach.
Profesor Cohen martwi się także o cywilów w Donbasie:
Horror polega na tym, że Kijów wykorzystuje swoją artylerię, moździerze, a nawet swoje samoloty, jeszcze do niedawna, do bombardowania dużych zamieszkałych miast, nie tylko Doniecka i Ługańska, ale także innych miast. Są to miasta liczące 500 000 mieszkańców, wyobrażam sobie, lub 2 miliony do 3 milionów. To jest niezgodne z prawem. Są to zbrodnie wojenne, chyba że przyjmiemy, że to rebelianci bombardują swoje własne matki i babcie, ojców i siostry. To robił Kijów, wspierany przez Stany Zjednoczone.
Część wywiadu w tłumaczeniu na język polski - w załączniku http://www.salon.com/2015/04/16/the_new_york_times_basically_rewrites_whatever_the_kiev_authorities_say_stephen_f_cohen_on_the_u_s_russiaukraine_history_the_media_wont_tell_you/#
Gazeta New York Times „w zasadzie przepisuje to, co mówią władze w Kijowe”: Stephen F. Cohen o historii USA / Rosja / Ukraina mówi to, czego nie mówią media.
Piątek, 17 kwietnia 2015 r.
Pytanie dziennikarza: Charakter reżimu w Kijowie. Ponownie, jest dużo mgły. Podzielmy więc to pytanie na dwie części. Sprawa zamachu stanu i relacje rządu Jaceniuka z Departamentem Stanu - mamy teraz minister finansów w Kijowie, która jest obywatelką amerykańską, zwracając się do Rady Stosunków Międzynarodowych tutaj, jak mówimy, a następnie związki reżimu Kijowa z ultra-prawicą.
To kluczowa kwestia. Nawiązałem do niej w tekście napisdanym dla czasopisma Nation w ubiegłego roku zatytułowanym „Zdeformowany wizerunek Rosji”. Pierwszy punkt jest taki, że w mediach apologeci rządu w Kijowie, gdy doszedł do władzy po 21 lutego, i demonstracji na Majdanie gdzie obrócili przemoc, ignorowali rolę małego, ale znaczącego kontyngentu ultra-nacjonalistów, którzy wyglądali, roztaczali woń i brzmiali jak neofaszyści. I za to zostałem poważnie zaatakowany, przez Timothy’ego Snydera z Yale, który jest wielkim fanem Kijowa, w gazecie New Republic. Nie mam pojęcia, skąd on się wziął, lub, jak jakikolwiek profesor mógłby stawiać takie zarzuty. Ale argumentem było to, że temat neo-faszystowski był tematem Putina, że to, co mówiłem było apologetyką Putina, i że prawdziwi faszyści byli w Rosji, a nie na Ukrainie.
Może i są faszyści w Rosji, ale my nie popieramy faszystów rosyjskich lub rosyjski rząd. Chodzi o odpowiedź na jedno pytanie, odpowiedź jest niezwykle ważna: „Czy istnieje ruch neo-faszystowski na Ukrainie, który, niezależnie od jego niezbyt świetnego sukcesu wyborczego, ma wpływ na sprawy polityczne lub militarne, i czy jest to coś, czym powinniśmy się martwić?”
Odpowiedź w 100 procentach brzmi: tak. Ale przyznanie tego faktu w Stanach Zjednoczonych na 100 procent dokonuje się dopiero od niedawna, kiedy nareszcie kilka gazet zaczęło podawać informacje o batalionach kijowskich ze swastykami na hełmach i czołgach. Więc już zdobyło trochę więcej zasięgu. Zagraniczni dziennikarze, pomijając Rosjanie, zamiatają to neo-faszystowskie zjawisko pod dywan, co nie jest zaskakujące. Ono wyrasta z historii Ukrainy. To powinno być bardzo ważne pytanie dla zachodnich decydentów politycznych i myślę, że jest ono teraz ważne dla Niemców. Niemiecki wywiad jest chyba lepiej poinformowany niż wywiad amerykański, jeśli chodzi o Ukrainę - bardziej szczery w tym, co mówi najwyższemu przywództwu. Merkel wyraźnie się tym martwi.
To kolejny przykład czegoś, o czym nie można dyskutować w mediach głównego nurtu lub w innych miejscach w amerykańskiej warstwy panującej. Kiedy się czyta sprawozdania asystentki sekretarza stanu Nuland, to nigdy o tym nie wspomina. Ale co może być ważniejszego od odrodzenia się ruchu faszystowskiego na kontynencie europejskim? I nie mówię o tych pulchnych faszystach, którzy biegają w kółko po ulicach w Europie zachodniej. Mówię o facetach z dużą ilością broni, facetach, którzy robili podły rzeczy i którzy zabili ludzi. Czy to wymaga przedyskutowania? Cóż, ludzie mówili, jeśli istnieją, to są malutką mniejszością. Moja standardowa odpowiedź: „Oczywiście, taki był Hitler i taki był Lenin w swoim czasie.” Zwracasz uwagę i myślisz o tym, że jeśli nie nauczysz się niczego z historii ...
Mówimy, że wszystko co robimy na Ukrainie i przeciwko Rosji, w tym podejmujemy ryzyko wojny, robimy dla demokratycznej Ukrainy, przez którą rozumiemy Ukrainę pod rządami rządu w Kijowie. Racjonalnie, zadajemy pytanie, do jakiego stopnia rzeczywiście demokratyczny jest Kijów. Ale korespondenci gazet Times i Washington Post regularnie relacjonują z Kijowa i głównie przepisują to, cokolwiek władze Kijowa im powiedzą, natomiast rzadko, jeśli w ogóle, pytają o demokrację na Ukrainie rządzonej przez Kijów.
Pytanie dziennikarza: Przepisywanie materiałów informacyjnych. Czy faktycznie tak jest?
Do niedawna tak było .... Nie zrobiłem tego typu badań, a można to zrobić w tydzień przez zaawansowanego dziennikarza lub naukowca, który wiedziałby, jak zadawać pytania i miałby dostęp do informacji. I byłbym skłonny postawić na to, że to badanie wykazałoby, że jest mniej demokracji, rozsądnie rozumując, w tych obszarach zarządzanych przez Kijów na Ukrainie dzisiaj, niż było przed obaleniem Janukowycza. Teraz jest to hipoteza, ale myślę, że tę hipotezę gazety Times i Post powinny zbadać.
Traktuję używanie nazwy przez Kijów jego wojny we wschodniej części Ukrainy jako „operacji antyterrorystycznej” za jedną z najbardziej niedorzecznych nazw używanych tam właśnie teraz.
Więc dlaczego Waszyngton mówi, że to jest OK? Waszyngton ma coś do powiedzenia w tym temacie. Bez Waszyngtonu Kijów znajdzie się w sądzie upadłościowym i nie będzie miał w ogóle wojska. Dlaczego Waszyngton nie powie: „Nie nazywajcie tego operacją antyterrorystyczna?” Bo jeśli nazwie się to „walką z terroryzmem”, nigdy nie będzie można prowadzić negocjacji, ponieważ z terrorystami się nie negocjuje, ich po prostu się zabija, mordercze organizacja z morderczymi zamiarami.
Mówiąc, że to nie jest wojna domowa, że to jest po prostu rosyjska agresja - pomija się ludzki wymiar całej tej wojny, a także motywację ludzi, którzy faktycznie walczą na wschodzie - fryzjerów, taksówkarzy, byłych dziennikarzy gazet, nauczycieli szkolnych, śmieciarzy, elektryków, którzy stanowią prawdopodobnie 90 procent walczących. Są tam Rosjanie, z Rosji. Ale armia Ukrainy okazała się niezdolna do ich pokonania, a nawet do powstrzymania czegoś, co zaczęło się jako coś robionego na łapu-capu, po partyzancku, źle wyposażone, nie wyżwiczone siły.
Horror polega na tym, że Kijów wykorzystuje swoją artylerię, moździerze, a nawet swoje samoloty, jeszcze do niedawna, do bombardowania dużych zamieszkałych miast, nie tylko Doniecka i Ługańska, ale także innych miast. Są to miasta liczące 500 000 mieszkańców, wyobrażam sobie, lub 2 miliony do 3 milionów. To jest niezgodne z prawem. Są to zbrodnie wojenne, chyba że przyjmiemy, że to rebelianci bombardują swoje własne matki i babcie, ojców i siostry. To robił Kijów, wspierany przez Stany Zjednoczone. Tak więc Stany Zjednoczone okazały się głęboko zaangażowane w niszczenie tych wschodnich miast i ludzi. Gdy Nuland mówi Kongresowi o 5 000 do 6 000 zabitych, to są dane liczbowe ONZ. To jest właśnie liczenie ciał znalezionych w kostnicach. Wiele ciał nigdy nie znaleziono. Niemiecki wywiad mówi o 50 000 zabitych.
Od czasów administracji Clintona stale ronimy łzy na temat prawa do ochrony ludzi, którzy są ofiarami kryzysów humanitarnych. Mamy do czynienia z ogromnym kryzysem humanitarnym na Ukrainie wschodniej. Mamy 1 mln osób lub więcej, którzy uciekli do Rosji, to jest zgodnie z danymi ONZ - kolejne pół miliona uciekło do innych miejsc na Ukrainie. Ja nie zauważam żadnego dużego wysiłku humanitarnego organizowanego przez USA. Gdzie jest Samantha Power, architekt „prawa do ochrony”? Zamykamy oczy na kryzys humanitarny, za który jesteśmy głęboko współodpowiedzialni. To jest karygodne, niezależnie od tego, czy lubisz, czy nie lubisz Putina. To nie ma nic wspólnego z Putinem. Ma to związek z charakterem amerykańskiej polityki i z charakterem Waszyngtonu, i z charakterem narodu amerykańskiego, jeśli on to toleruje.
Ambasador Pyatta zauważa,że"..korupcja na najwyższym poziomie jest dla Ukrainy większym zagrożeniem niż rosyjskie czołgi".Jeśli tak to pomoc USA,UE,czy NATO dla Ukrainy winna polegać na słaniu jeszcze większego strumienia euro-dolarowego,zamiast bronii śmiercio- i nieśmiercionośnej, aby zasypywać ubytki korupcyjne.Zarówno EBC,jak FED mają prawa i nieograniczone możliwości do zasypywania pogłębianej korupcją ukraińskiej studni bez dna.Wystarczy tylko zintensyfikować dodruk waluty-banderkomando czeka! Wg Abramovicius'a "...niezbędne jest wprowadzenie do adm. publicznej nowych ludzi z sektora prywatnego". Ten sektor na Ukrainie podlega jej judeooligarchii,której geszeft w znacznej mierze polega na malwersacjach,przekrętach i korupcji.Dostarczy on nowych ludzi ale w celu dalszego umacniania interesów swych patronów i zależnych od nich swoich interesików.Ambasador uległ ukropropagandzie dlatego nie dostrzegł,że Junta ukraińska nie realizuje demokracji w stylu europejskim,tylko we własnym,nazibanderowskim modelu,zaś ukraińscy "bohaterowie"są gotowi walczyć pod czerwono-czarną UPA-owską,pronazistowską szmatą,a nie flagą UE.Problem p.Szeremety o tym jak zmienić mentalność ukraińskiego społeczeństwa jeszcze długo będzie otwartym.Nie może być inaczej gdy nazywa się "ugrupowaniami populistycznymi" ludzi oczekujących od władz upadliny zabezpieczenia elementarnych warunków do bytowania.
Hindusi to mądry naród, ale mają jakiś defekt kulturowo-cywilizacyjny. Dużo tam partactwa i bylejakości. Mają z tego powodu masę wypadków w lotnictwie wojskowym, niespeawną flotę itd. Wdrożenia produkcji ciągną się latami. U Chińczyków rozwój nabiera tępa, a Indie to taki bezład. Nie sądzę by ich rodzimy czołg okazał się lepszy nawet od T90.
Udział"w związku przestępczym o charakterze zbrojnym" na skalę państwową i wieloletnią,ma się nijak do dwuletnich zawiasów.Prawdopodobnie Wysoki Sąd uwzględnił rehabilitację podsądnego w zasługach okrągłostolcowych.Dzięki tym zasługom Polski wymiar sprawiedliwości nie został poddany żadnym terapiom Bucholca i pozostał na niezmienionych komuszych pozycjach układowych.
Powiedzmy więc szczerze i uczciwie banalną prawdę: Ukraina i jaceniuk nie mają prawa do pouczania ONZ,dlatego że Ukraina jako samodzielny byt państwowy nie posiada granic państwowych uznawanych przez ONZ.
Szkoda by przepadły wartości ,które tęcza reprezentuje i może reprezentować.Aż się prosi przenieść ją na kijowski Majdan,jako dar UE.Może tam służyć jako łuk tryumfalny dla powracających ze zwycięskich bojów bohaterskich batalionów "OUN","Azow","Prawy Sektor",itp.Taka tęcza może również uświetnić wieczorowe przemarsze z pochodniami nie tylko kijowskich nazibanderowców wiwatujących na cześć ludobójczej UPA,jak też przemarsze samych weteranów i "bohaterów" tych zbrodni.W aureoli tej tęczy byłoby miejsce dla hymnów pochwalnych dla rewolucyjnej godności ze strony całej watahy polskich i unijnych polityków Kowali,Syriuszy,Buzków,Tusków,etc,Komorowskich,Michników i innych giedroycowców,zawsze ochoczo wznoszących ulubione okrzyki "Sława Ukrajini...","Sława nacji..."A i dla wielu Hamerykanców,nie wspominając o Poroszence,Jaceniuku,Turczynowie,czy Wierchownej,miejsce tryumfu w blasku tęczy znalazło by się. Przed zbawicielską tęczą mogą więc być wzniosłe zdarzenia i czasy.
jakie supermocarstwo? Na to chwilę są wasalem USA. Tylko burzliwy upadek USA może tą sytuację zmienić. Niemcy nie są ani supermocarstwem politycznym ani militarnym. Ich wpływ jest mocno ograniczony z wielorakich względów. Są bardzo mocnym gospodarczo państwem, ale to nie jest nawet pierwsza trójka. Dla rosji - niemcy są też tylko partnerem do rozgrywki z USA. Reasumując - to bardzo mocne gospodarczo państwo, z bardzo dużym wpływem w EU, ale na tą chwilę jak bym nie dryfował w kierunku jakiegokolwiek "supermocarstwa"
Lepiej późno niż wcale.
Niemcy są państwem tworzącym swoje SuperMocarstwo.Do prowadzonej przez nich polityki trzeba podchodzić z Wielkim Szacunkiem.
Na prawdę ciekawy artykuł. Co do JOW - jest to wg mnie początek drogi a nie cel. Osobiście chcę sam decydować jaki człowiek dostanie się do sejmu - ja sam. Jestem na tyle duży, że mogę już sam zdecydować. Natomiast problemem jest cały czas wpływ wyborców na na polityków - w tej chwili jest w sumie żaden - JOW tylko nieco to zwiększy, ale nie zmieni sprawy diametralnie. Nie mniej nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku - wg mnie warto zacząć.
Chińczycy są cierpliwi i wiedzą że Tajwan prędzej czy później się z nimi zjednoczy, w podobny sposób jak Hongkong. Mogą czekać nawet 50 lat, nie ma żadnego pośpiechu. Żadna inwazja nie ma zbytniego sensu.
Hmm, a nie czasem przez jedno lato i dwie zimy ?
18 miesięcy to według was ile lat ?
Po pierwszej wojnie mieli mieć swoje Państwo ,ale dali się wciągnąć Turkom w rzeź Ormian
i temat się skończył. Rok później nastąpiła rzeź Kurdów.
tagore
jedni zdrajcy i drudzy się dobrali. Mam nadzieję, że będą solidarnie wisieć na jednej szubienicy.
Przeniesienie wzorców organizacji upa i ideologii bandery do obecnie obowiązującego stanu prawnego na Ukrainie powinno spowodować wykluczenie jej z grona państw demokratycznych. Polska powinna bezwzględnie głośno potępiać obecny kierunek w jakim idzie Ukraina. Może spełnią się nadzieje jakie wiążę z nowym prezydentem RP oraz z walką o głosy wyborców w zbliżających się wyborach. Środowiska Kresowe obecnie zbyt mało znaczą aby mieć znaczący wpływ na zmianę obecnej polityki RP.
No to szykuje się nowa Jałta. Jak widać Rosja jest kluczowym państwem w amerykańsko - chińskim konflikcie. Tak jak kiedyś zawarli pakt z Chinami przeciw Rosji otwierając swój rynek dla Chin tak teraz to samo z Rosją.
We Francji ostatnio trwa seria profanacji świątyń katolickich. Sprawa nie jest przypadkowa. Sprawców rozzuchwala policja francuska, która nie podejmuje działań a wręcz tłumaczy sprawców dość durnymi wyjaśnieniami.
Problem nie polega na kwestionowaniu prawdziwości informacji jerzegoj, ale na braku związku logicznego tejże informacji z tematem i to nie pierwszy raz zresztą. Odnoszę przykre wrażenie że ten odrywa się od rzeczywistości stąd moja porada.
Nie wiem czy przypuszczenia Naliwajczenki co do pożaru są słuszne ,ale jego stwierdzenie ,ze dla
SBU wzorem powinna być służba bezpieki UPA nie budzi sympatii.
tagore
Oraz to, niezrównany Carlin:
https://www.youtube.com/watch?v=cGKEkI8IV2o
P. Zakielek: gdzie można przeczytać pokajanie się Kukiza, o którym Pan wzmiankuje? Cytat źródłowy będzie pomocny.
A propos myślenia: niemyślenie jest teraz zjawiskiem powszechnym:
https://www.youtube.com/watch?v=NI7xxhp0rk8
Rozumiem, Pani Sylwia.
Mieszkancy kilku dzielnic Donecka, ktory sa pod ostrazlem armii ukrainskiej, wymagaja od wlad DRL albo odrzucic ukrainskia artylerie dalej od Donecka, albo przesedlic cywilow w inne dzielnicy. http://www.youtube.com/watch?v=B12Y7jr0Ylg
Super napisane. Dodam nie ważne jakie mamy poglądy, ważne jest samodzielne myślenie.
Sylwia ale tutaj jest trochę manipulacji, Paweł Kukiz przyznał się że się pomylił co do Ukrainy.
Wspierał ich w warunkach kiedy ukraińskich nacjonalistów było mało. Oficjalnie przyznał się do pomyłki.
Wolę zaufać osobie która widzi swoje błędy i po przyznaniu zmienia poglądy po otwarciu oczu, niż politycy którzy tłumaczą się "skrótami myślowymi" i etc.
Dziwne u niego jest to że "gada" inaczej od innych polityków, ale może czuje że na tym wyróżni się i zdobędzie karierę polityczna. Mamy zagorzałych lewaków, prawicę, "centrum", a każdy w zaparte w swoje, obiecuj wszystko ze swojego sektora, co mamy to mamy ale wybierajc swoja opcję możemy prognozować w jakim kierunku pójdzie państwo a w jakim nie, najgorsze to będzie stać w miejscu.
Pan Kukiz gada cokolwiek, jedyne co się nie zmienia to jowy (od paru lat oczywiście), raz patriota raz nie, raz katol raz za różowymi, wszystko sprowadza do jowów. Ze wszystkimi może rzdzić byle jowy poszły.
Tylko pytanie co będzie jak już wygra i np. te jowy wrzuci? Co wtedy położy się na ołtarzu historii i odejdzie bo już zrobił "wszystko"?
A co jeśli odejdzie od obiecanki jowów jak to politycy często obiecuj i wykręcaj się, w przypadku innycych pójd w co innego co obiecywali i mniej więcej mamy co wybraliśmy. Gdyby usunać z pola widzenia jowy to co mamy? Nic... kompletnie nic i to jest przerażajce. I taka osoba miałaby rzadzić?
Też nie jestem za finansowaniem partii ze zbiórek itp widać jak to wyglada w usa. Choć może pozbylibyśmy się ZSLu...
temu panu już dziekujemy ,wyraz twarzy mówi wszystko
u mnie osobisty azyl pani daje i jestem na rozkazy
nie mogę się napatrzeć jak śliczna to dziewczyna,wszelkie sankcje mółgłbym dla niej znieść
pani gienierał rozkazuj dla ciebie wszystko
Nie wiem czy cały PISowy sektor, lecz tacy jak Kowal mają (nie wiem dlaczego) w środowisku PIS wysokie lobby wplątania Polski w konflikt na Ukraine, to nie wróży dobrze dla Polskiej racji stanu, którą powinna być przede wszystkim - poszanowanie historii, tradycji, wiary, a przede wszystkim ochrona Polaków przed jakąkolwiek wojną, dosyć już Polacy przelewali krwi za innych, w imię nierozsądnego "Za wolność Waszą i Naszą", z czego "Waszą" jest wymienione jako pierwsze (nie przez przypadek). Kowal nawet za cenę wymazania z pamięci Polaków ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na Polakach, chce doprowadzić do konfliktu z Rosją. Ten typ po prostu tak ma, na tym buduje swój polityczny kapitał, pokazując się w mediach jako "ekspert" ds. Ukrainy, a jedynym jego wyczynem "bohaterstwa", to związki z nazistowskim ukraińskim prawym sektorem, nie licząc zrobienia sobie selfie na Majdanie i pokazaniu go na portalu społecznościowym.
Jest jeszcze do odratowania.Jak się nie podoba, to mogli ją zamknąć, a nie podpalać.
pytanie czy ten by niecelny - bo jaki cel obrali sobie ruscy artylerzyści - nie wiadomo...
znikną samochody - czy znikną granice ukraińskie ? ;)
...stawiam zakłady: znikną po dwóch tygodniach czy dwóch miesiącach?
same w sobie JOWy chyba nie są złe - ja jestem za, pod pewnymi warunkami - ale, jednocześnie jestem przeciwny finansowaniu partii przez tzw prywatny kapitał - wydaje mi się, że wystarczy ograniczyć liczbę posłów do np 3 posłów na 1 mln ludności i mamy sejm poniżej 120 osób, senat 1/3 tego, system prezydencki, - i finansowanie może być z budżetu. Jest na prawdę gdzie ciąć te polityczne etaty - samorządy też wg proporcji np miasto do 100 tys mieszkańców - maks 10 radnych - 100-500 - maks 20 itp itd - ale i tak postulaty Kukiza są wg mnie krokiem w lepszym kierunku niż to co mamy teraz ...
Swojego, celnego nie nagrali?
Zapytajcie wujka googla, kto obecnie podczepia się pod Kukiza, to otrzymacie całą galerię przegranych cwaniaczków, szemrany biznes czy zdiagnozowanych psycholi. Nie będzie PIS, będzie SIP - schizofrenia i paranoja.
...w Gruzji tęsknią - prokurator, naczelnik więzienia i grono przyszłych współwięźniów, z zapasem wazelinki ;-)
Interesujace jest to kto, co i gdzie pręży...
A ten ciagle o tych jowach... matkę by sprzedał by je wprowadzić...
Saakaszwili pana proszą o powrót do Gruzji
Obiecanki cacanki a głupiemu stoi
a masz na to jakieś dowody? Czy raczej posiłkujesz się nagłówkami z tzw internetu?
Amerykański profesor Cohen prosi, aby odpowiedzieć na ważne pytanie:
Chodzi o odpowiedź na jedno pytanie, odpowiedź jest niezwykle ważna: „Czy istnieje ruch neo-faszystowski na Ukrainie, który, niezależnie od jego niezbyt świetnego sukcesu wyborczego, ma wpływ na sprawy polityczne lub militarne, i czy jest to coś, czym powinniśmy się martwić?”
Odpowiedź w 100 procentach brzmi: tak. Ale przyznanie tego faktu w Stanach Zjednoczonych na 100 procent dokonuje się dopiero od niedawna, kiedy nareszcie kilka gazet zaczęło podawać informacje o batalionach kijowskich ze swastykami na hełmach i czołgach.
Profesor Cohen martwi się także o cywilów w Donbasie:
Horror polega na tym, że Kijów wykorzystuje swoją artylerię, moździerze, a nawet swoje samoloty, jeszcze do niedawna, do bombardowania dużych zamieszkałych miast, nie tylko Doniecka i Ługańska, ale także innych miast. Są to miasta liczące 500 000 mieszkańców, wyobrażam sobie, lub 2 miliony do 3 milionów. To jest niezgodne z prawem. Są to zbrodnie wojenne, chyba że przyjmiemy, że to rebelianci bombardują swoje własne matki i babcie, ojców i siostry. To robił Kijów, wspierany przez Stany Zjednoczone.
Cały wywiad pod linkiem
http://www.salon.com/2015/04/16/the_new_york_times_basically_rewrites_whatever_the_kiev_authorities_say_stephen_f_cohen_on_the_u_s_russiaukraine_history_the_media_wont_tell_you/#
Część wywiadu w tłumaczeniu na język polski - w załączniku http://www.salon.com/2015/04/16/the_new_york_times_basically_rewrites_whatever_the_kiev_authorities_say_stephen_f_cohen_on_the_u_s_russiaukraine_history_the_media_wont_tell_you/#
Gazeta New York Times „w zasadzie przepisuje to, co mówią władze w Kijowe”: Stephen F. Cohen o historii USA / Rosja / Ukraina mówi to, czego nie mówią media.
Piątek, 17 kwietnia 2015 r.
Pytanie dziennikarza: Charakter reżimu w Kijowie. Ponownie, jest dużo mgły. Podzielmy więc to pytanie na dwie części. Sprawa zamachu stanu i relacje rządu Jaceniuka z Departamentem Stanu - mamy teraz minister finansów w Kijowie, która jest obywatelką amerykańską, zwracając się do Rady Stosunków Międzynarodowych tutaj, jak mówimy, a następnie związki reżimu Kijowa z ultra-prawicą.
To kluczowa kwestia. Nawiązałem do niej w tekście napisdanym dla czasopisma Nation w ubiegłego roku zatytułowanym „Zdeformowany wizerunek Rosji”. Pierwszy punkt jest taki, że w mediach apologeci rządu w Kijowie, gdy doszedł do władzy po 21 lutego, i demonstracji na Majdanie gdzie obrócili przemoc, ignorowali rolę małego, ale znaczącego kontyngentu ultra-nacjonalistów, którzy wyglądali, roztaczali woń i brzmiali jak neofaszyści. I za to zostałem poważnie zaatakowany, przez Timothy’ego Snydera z Yale, który jest wielkim fanem Kijowa, w gazecie New Republic. Nie mam pojęcia, skąd on się wziął, lub, jak jakikolwiek profesor mógłby stawiać takie zarzuty. Ale argumentem było to, że temat neo-faszystowski był tematem Putina, że to, co mówiłem było apologetyką Putina, i że prawdziwi faszyści byli w Rosji, a nie na Ukrainie.
Może i są faszyści w Rosji, ale my nie popieramy faszystów rosyjskich lub rosyjski rząd. Chodzi o odpowiedź na jedno pytanie, odpowiedź jest niezwykle ważna: „Czy istnieje ruch neo-faszystowski na Ukrainie, który, niezależnie od jego niezbyt świetnego sukcesu wyborczego, ma wpływ na sprawy polityczne lub militarne, i czy jest to coś, czym powinniśmy się martwić?”
Odpowiedź w 100 procentach brzmi: tak. Ale przyznanie tego faktu w Stanach Zjednoczonych na 100 procent dokonuje się dopiero od niedawna, kiedy nareszcie kilka gazet zaczęło podawać informacje o batalionach kijowskich ze swastykami na hełmach i czołgach. Więc już zdobyło trochę więcej zasięgu. Zagraniczni dziennikarze, pomijając Rosjanie, zamiatają to neo-faszystowskie zjawisko pod dywan, co nie jest zaskakujące. Ono wyrasta z historii Ukrainy. To powinno być bardzo ważne pytanie dla zachodnich decydentów politycznych i myślę, że jest ono teraz ważne dla Niemców. Niemiecki wywiad jest chyba lepiej poinformowany niż wywiad amerykański, jeśli chodzi o Ukrainę - bardziej szczery w tym, co mówi najwyższemu przywództwu. Merkel wyraźnie się tym martwi.
To kolejny przykład czegoś, o czym nie można dyskutować w mediach głównego nurtu lub w innych miejscach w amerykańskiej warstwy panującej. Kiedy się czyta sprawozdania asystentki sekretarza stanu Nuland, to nigdy o tym nie wspomina. Ale co może być ważniejszego od odrodzenia się ruchu faszystowskiego na kontynencie europejskim? I nie mówię o tych pulchnych faszystach, którzy biegają w kółko po ulicach w Europie zachodniej. Mówię o facetach z dużą ilością broni, facetach, którzy robili podły rzeczy i którzy zabili ludzi. Czy to wymaga przedyskutowania? Cóż, ludzie mówili, jeśli istnieją, to są malutką mniejszością. Moja standardowa odpowiedź: „Oczywiście, taki był Hitler i taki był Lenin w swoim czasie.” Zwracasz uwagę i myślisz o tym, że jeśli nie nauczysz się niczego z historii ...
Mówimy, że wszystko co robimy na Ukrainie i przeciwko Rosji, w tym podejmujemy ryzyko wojny, robimy dla demokratycznej Ukrainy, przez którą rozumiemy Ukrainę pod rządami rządu w Kijowie. Racjonalnie, zadajemy pytanie, do jakiego stopnia rzeczywiście demokratyczny jest Kijów. Ale korespondenci gazet Times i Washington Post regularnie relacjonują z Kijowa i głównie przepisują to, cokolwiek władze Kijowa im powiedzą, natomiast rzadko, jeśli w ogóle, pytają o demokrację na Ukrainie rządzonej przez Kijów.
Pytanie dziennikarza: Przepisywanie materiałów informacyjnych. Czy faktycznie tak jest?
Do niedawna tak było .... Nie zrobiłem tego typu badań, a można to zrobić w tydzień przez zaawansowanego dziennikarza lub naukowca, który wiedziałby, jak zadawać pytania i miałby dostęp do informacji. I byłbym skłonny postawić na to, że to badanie wykazałoby, że jest mniej demokracji, rozsądnie rozumując, w tych obszarach zarządzanych przez Kijów na Ukrainie dzisiaj, niż było przed obaleniem Janukowycza. Teraz jest to hipoteza, ale myślę, że tę hipotezę gazety Times i Post powinny zbadać.
Traktuję używanie nazwy przez Kijów jego wojny we wschodniej części Ukrainy jako „operacji antyterrorystycznej” za jedną z najbardziej niedorzecznych nazw używanych tam właśnie teraz.
Więc dlaczego Waszyngton mówi, że to jest OK? Waszyngton ma coś do powiedzenia w tym temacie. Bez Waszyngtonu Kijów znajdzie się w sądzie upadłościowym i nie będzie miał w ogóle wojska. Dlaczego Waszyngton nie powie: „Nie nazywajcie tego operacją antyterrorystyczna?” Bo jeśli nazwie się to „walką z terroryzmem”, nigdy nie będzie można prowadzić negocjacji, ponieważ z terrorystami się nie negocjuje, ich po prostu się zabija, mordercze organizacja z morderczymi zamiarami.
Mówiąc, że to nie jest wojna domowa, że to jest po prostu rosyjska agresja - pomija się ludzki wymiar całej tej wojny, a także motywację ludzi, którzy faktycznie walczą na wschodzie - fryzjerów, taksówkarzy, byłych dziennikarzy gazet, nauczycieli szkolnych, śmieciarzy, elektryków, którzy stanowią prawdopodobnie 90 procent walczących. Są tam Rosjanie, z Rosji. Ale armia Ukrainy okazała się niezdolna do ich pokonania, a nawet do powstrzymania czegoś, co zaczęło się jako coś robionego na łapu-capu, po partyzancku, źle wyposażone, nie wyżwiczone siły.
Horror polega na tym, że Kijów wykorzystuje swoją artylerię, moździerze, a nawet swoje samoloty, jeszcze do niedawna, do bombardowania dużych zamieszkałych miast, nie tylko Doniecka i Ługańska, ale także innych miast. Są to miasta liczące 500 000 mieszkańców, wyobrażam sobie, lub 2 miliony do 3 milionów. To jest niezgodne z prawem. Są to zbrodnie wojenne, chyba że przyjmiemy, że to rebelianci bombardują swoje własne matki i babcie, ojców i siostry. To robił Kijów, wspierany przez Stany Zjednoczone. Tak więc Stany Zjednoczone okazały się głęboko zaangażowane w niszczenie tych wschodnich miast i ludzi. Gdy Nuland mówi Kongresowi o 5 000 do 6 000 zabitych, to są dane liczbowe ONZ. To jest właśnie liczenie ciał znalezionych w kostnicach. Wiele ciał nigdy nie znaleziono. Niemiecki wywiad mówi o 50 000 zabitych.
Od czasów administracji Clintona stale ronimy łzy na temat prawa do ochrony ludzi, którzy są ofiarami kryzysów humanitarnych. Mamy do czynienia z ogromnym kryzysem humanitarnym na Ukrainie wschodniej. Mamy 1 mln osób lub więcej, którzy uciekli do Rosji, to jest zgodnie z danymi ONZ - kolejne pół miliona uciekło do innych miejsc na Ukrainie. Ja nie zauważam żadnego dużego wysiłku humanitarnego organizowanego przez USA. Gdzie jest Samantha Power, architekt „prawa do ochrony”? Zamykamy oczy na kryzys humanitarny, za który jesteśmy głęboko współodpowiedzialni. To jest karygodne, niezależnie od tego, czy lubisz, czy nie lubisz Putina. To nie ma nic wspólnego z Putinem. Ma to związek z charakterem amerykańskiej polityki i z charakterem Waszyngtonu, i z charakterem narodu amerykańskiego, jeśli on to toleruje.
Niderlandy też obieca?
O co chodzi w nagłaśnianiu ćwiczeń wojskowych przy naszych granicach? mamy się obawiać, że wyskoczą z obozu szkoleniowego i ruszą na naszą granicę?
brawo. Zasługują na własne państwo
Ambasador Pyatta zauważa,że"..korupcja na najwyższym poziomie jest dla Ukrainy większym zagrożeniem niż rosyjskie czołgi".Jeśli tak to pomoc USA,UE,czy NATO dla Ukrainy winna polegać na słaniu jeszcze większego strumienia euro-dolarowego,zamiast bronii śmiercio- i nieśmiercionośnej, aby zasypywać ubytki korupcyjne.Zarówno EBC,jak FED mają prawa i nieograniczone możliwości do zasypywania pogłębianej korupcją ukraińskiej studni bez dna.Wystarczy tylko zintensyfikować dodruk waluty-banderkomando czeka! Wg Abramovicius'a "...niezbędne jest wprowadzenie do adm. publicznej nowych ludzi z sektora prywatnego". Ten sektor na Ukrainie podlega jej judeooligarchii,której geszeft w znacznej mierze polega na malwersacjach,przekrętach i korupcji.Dostarczy on nowych ludzi ale w celu dalszego umacniania interesów swych patronów i zależnych od nich swoich interesików.Ambasador uległ ukropropagandzie dlatego nie dostrzegł,że Junta ukraińska nie realizuje demokracji w stylu europejskim,tylko we własnym,nazibanderowskim modelu,zaś ukraińscy "bohaterowie"są gotowi walczyć pod czerwono-czarną UPA-owską,pronazistowską szmatą,a nie flagą UE.Problem p.Szeremety o tym jak zmienić mentalność ukraińskiego społeczeństwa jeszcze długo będzie otwartym.Nie może być inaczej gdy nazywa się "ugrupowaniami populistycznymi" ludzi oczekujących od władz upadliny zabezpieczenia elementarnych warunków do bytowania.
Wiele wskazuje na to, że pisomatoły chętnie wplączą Polskę w ten konflikt.
Hindusi to mądry naród, ale mają jakiś defekt kulturowo-cywilizacyjny. Dużo tam partactwa i bylejakości. Mają z tego powodu masę wypadków w lotnictwie wojskowym, niespeawną flotę itd. Wdrożenia produkcji ciągną się latami. U Chińczyków rozwój nabiera tępa, a Indie to taki bezład. Nie sądzę by ich rodzimy czołg okazał się lepszy nawet od T90.
Udział"w związku przestępczym o charakterze zbrojnym" na skalę państwową i wieloletnią,ma się nijak do dwuletnich zawiasów.Prawdopodobnie Wysoki Sąd uwzględnił rehabilitację podsądnego w zasługach okrągłostolcowych.Dzięki tym zasługom Polski wymiar sprawiedliwości nie został poddany żadnym terapiom Bucholca i pozostał na niezmienionych komuszych pozycjach układowych.
Powiedzmy więc szczerze i uczciwie banalną prawdę: Ukraina i jaceniuk nie mają prawa do pouczania ONZ,dlatego że Ukraina jako samodzielny byt państwowy nie posiada granic państwowych uznawanych przez ONZ.
2 lata w zawiasach za stan wojenny po tylu latach?! Ludzie przecież to śmieszne! Śmiech przez łzy...
Szkoda by przepadły wartości ,które tęcza reprezentuje i może reprezentować.Aż się prosi przenieść ją na kijowski Majdan,jako dar UE.Może tam służyć jako łuk tryumfalny dla powracających ze zwycięskich bojów bohaterskich batalionów "OUN","Azow","Prawy Sektor",itp.Taka tęcza może również uświetnić wieczorowe przemarsze z pochodniami nie tylko kijowskich nazibanderowców wiwatujących na cześć ludobójczej UPA,jak też przemarsze samych weteranów i "bohaterów" tych zbrodni.W aureoli tej tęczy byłoby miejsce dla hymnów pochwalnych dla rewolucyjnej godności ze strony całej watahy polskich i unijnych polityków Kowali,Syriuszy,Buzków,Tusków,etc,Komorowskich,Michników i innych giedroycowców,zawsze ochoczo wznoszących ulubione okrzyki "Sława Ukrajini...","Sława nacji..."A i dla wielu Hamerykanców,nie wspominając o Poroszence,Jaceniuku,Turczynowie,czy Wierchownej,miejsce tryumfu w blasku tęczy znalazło by się. Przed zbawicielską tęczą mogą więc być wzniosłe zdarzenia i czasy.
Eurokołchoz, to skorumpowana mafia.