Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odroczył do 5 lutego 2026 r. rozstrzygnięcie wniosku prokuratury o tymczasowy areszt dla Zbigniewa Ziobry. Obrońcy byłego ministra złożyli wniosek o wyłączenie sędziego, wskazując m.in. na przynależność do „Iustitii” i deklarowane poglądy polityczne.
15 stycznia w Warszawie Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa odroczył posiedzenie dotyczące wniosku o tymczasowy areszt dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do 5 lutego 2026 roku. Informację przekazał po rozprawie pełnomocnik polityka, mec. Bartosz Lewandowski.
Po posiedzeniu obrońca wyjaśnił, że wniosek o odroczenie wiązał się z procedurą rozpoznania żądania wyłączenia sędziego. „Wniosek o odroczenie opierał się na dość obszernej argumentacji dotyczącej dotychczasowego przebiegu postępowania oraz dotyczył przynależności pani sędzi do stowarzyszenia «Iustitia»” — poinformował mec. Bartosz Lewandowski. „Dotyczył również jednoznacznie deklarowanego przez panią sędzię stanowiska w kwestii kierunków politycznych naszego klienta. Wniosek musi być poddany losowaniu i dostaliśmy informację, że taki sędzia został wylosowany. Jednak ze względu na obszerność dokumentacji, sędzia, który został wylosowany musi się z nią zapoznać” — przekazał obrońca.
Iustitia to stowarzyszenie zawodowe sędziów, które skupia ponad 3500 osób. Podczas sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, sędziowie tego stowarzyszenia opowiedzieli się za stanowiskiem głoszonym przez Platformę Obywatelską. W stanowisku przyjętym 28 października 2020 r. Zarząd SSP „Iustitia” wskazywał, że TK „w całości wybierany przez polityków i od nich uzależniony” utracił społeczne zaufanie i z organu wymiaru sprawiedliwości stał się „narzędziem w rękach polityków”. W tym samym dokumencie oceniono, że rozstrzygnięcia TK „nie posiadają mocy prawnej” i są „nieuznawane przez społeczeństwo”. W tym kontekście „Iustitia” formułowała postulaty ustrojowe: likwidację Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu oraz powołanie w ich miejsce nowej instytucji określanej jako „Trybunał Rzeczypospolitej”, wraz z nowym modelem wyłaniania jego składu.
W materiałach wskazano, że posiedzenie było niejawne. Na sali obecni byli adwokaci Zbigniewa Ziobry Bartosz Lewandowski i Adam Gomoła, prokurator Piotr Woźniak oraz sędzia Agnieszka Prokopowicz. Prokuratura wnioskowała o trzymiesięczny areszt tymczasowy, wskazując na obawę mataczenia i ucieczki za granicę.
Czwartkowe posiedzenie było kolejnym w tej sprawie. Pierwsze zaplanowano na 22 grudnia zeszłego roku, ale zostało odroczone z powodu niedołączenia materiałów niejawnych do wniosku prokuratury. W relacjach podano, że prokurator przed posiedzeniem zapewniał, iż sąd dysponuje kompletem dokumentów, a obrońcy podkreślali, że prokuratura odmówiła im wglądu do materiałów niejawnych.
W sprawie Zbigniewa Ziobry prokuratura zamierza przedstawić 26 zarzutów karnych, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. W materiałach wskazano również, że zarzuty dotyczą ręcznego sterowania konkursami na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości oraz przywłaszczenia co najmniej 150 mln zł. Podano także, że 7 listopada 2025 r. Sejm uchylił Ziobrze immunitet w sprawie wszystkich 26 zarzutów, po czym prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie.
12 stycznia obrońca Zbigniewa Ziobry poinformował o przyznaniu mu ochrony międzynarodowej przez władze w Budapeszcie. Były minister sprawiedliwości potwierdził, że skorzystał z azylu i zapowiedział dalszy pobyt za granicą.
Prawnik stwierdził, że „azyl polityczny udzielony Zbigniewowi Ziobrze jest również uzasadniony w świetle wypowiedzi członków rządu (w tym Ministra Sprawiedliwości) sugerujących możliwość uprowadzenia oraz bezprawnego wywiezienia przez służby mojego klienta w bagażniku do Polski, czy deklarowaną konieczność odsunięcia od orzekania sędziego, który 19.12.2025 r. wydał w sprawie Marcina Romanowskiego orzeczenie uchylające ENA, a tym samym niezgodne z oczekiwanym rozstrzygnięciem ze strony rządu”.
Ziobro poinformował również, że wystąpił o objęcie jego żony ochroną międzynarodową. Jak zaznaczył, wobec niej mają pojawiać się „groźby ścigania”. „Podjąłem decyzję, że nie pozwolę, aby moje dzieci zostały pozbawione opieki matki, a moja żona – w zastępstwie za mnie – stała się ofiarą psychopatycznej zemsty Donalda Tuska. Dlatego wystąpiłem o objęcie jej międzynarodową ochroną” – oświadczył.
Wcześniej azyl w tym kraju uzyskał były wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS Marcin Romanowski. W jego sprawie Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił Europejski Nakaz Aresztowania, co potwierdził jego pełnomocnik, także Bartosz Lewandowski.
Kresy.pl/Business Insider































