Prezydent Bułgarii Rumen Radew powierzył Bojko Borisowowi misję utworzenia kolejnego rządu. Borisow ma jednak niewielkie szanse uzyskania wotum zaufania.

O poniedziałkowej decyzji prezydenta poinformowało we wtorek państwowe radio Bułgarii BNR. Radew jest od dawna skonfliktowany z Borisowem jednak powierzenie temu drugiemu misji tworzenia rządu wynika z parlamentarnej arytmetyki. Partia premiera Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju Bułgarii (GERB) zwyciężyła w wyborach parlamentarnych sprzed dwóch tygodni i ma największą frakcję w Zgromadzeniu Narodowym.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jednak jak podaje BNR Borisow, rządzący Bułgarią z krótkimi przerwami od 12 lat, ma małe szanse na przedłużenie swojej władzy. Cztery z sześciu partii jakie mają swoją reprezentację w parlamencie już zapowiedziały, że Bułgaria potrzebuje rządu sformowanego przez „partie protestu”. Stanowisko takie zajęli zarówno politycznie weterani z Bułgarskiej Partii Socjalistycznej (BSP) oraz Ruchu na rzecz Praw i Wolności (DPS) jak i stronnictwa, które faktycznie dostały się do parlamentu na fali ubiegłorocznych protestów przeciwko władzy Borisowa to jest Demokratyczna Bułgaria (DB) oraz „Wstańcie. Mafia precz”.

Tego rodzaju sformułowanie jest ofertą pod adresem ruchu, który zajął w niedawnych wyborach drugie miejsce i ma drugą pod względem liczebności frakcję parlamentarną – „Jest taki naród”, na którego czele stoi telewizyjny celebryta i popularny piosenkarz Slawi Trifonow. Jako „balon próbny” potraktował tego rodzaju deklarację pytany o komentarz politolog Ewgeni Dajnow.

Inny politolog Georgi Karasimeonow uznał, że choć „Jest taki naród” pozostaje obecnie „cichą” partią, to jednak podejmie próbę znalezienia się w rządzie. „Slawi Trifonow doskonale wie, czego ludzie oczekują od niego i innych partii protestu, i ma doradców, którzy zapewne powiedzieli mu, że przedterminowe wybory, które przeprowadzone w najbliższych miesiącach, nie przyniosą niczego szczególnie nowego jego partii, tylko pogłębią problemy w kraju” – ocenił Karasimeonow.

Jak na razie parlamentarzystom udało się wybrać na pierwszym posiedzeniu nowego Zgromadzenia Narodowego jego przewodniczącego. Została nim Iwa Mitewa właśnie z partii „Jest taki naród”. Uzyskała ona poparcie 163 parlamentarzystów wszystkich partii poza GERB. 75 deputowanych dotychczas rządzącej partii nie wzięło udziału w głosowaniu.

bnr.bg/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz