Gliwicka straż miejska przeprowadziła interwencję wobec dzieci, które sprzedawały lemoniadę. Oburzenia zdarzeniem nie kryją okoliczni mieszkańcy.
O sprawie poinformował we wtorek serwis dzisiajwgliwicach.pl. “Kolejny sukces straży miejskiej! Rozgonili dziewczynki sprzedające lemoniadę. Na jednej z gliwickich grup pojawił się wpis opisujący wczorajszą sytuację z ul. Architektów na Ostropie: ‘Dziewczynki zostały pouczone, że nie wolno sprzedawać na ulicy lemoniady i musiały rozejść się do domu. Na szczęście skończyło się bez mandatu. Szkoda dzieciaczków'” – czytamy.
Do sprawy odniosła się Straż Miejska w Gliwicach. “Zgłaszający poinformował nas o dzieciach, które sprzedają lemoniadę bez odpowiednich zezwoleń. Jesteśmy zobowiązani, aby każde Wasze zgłoszenie sprawdzić. Udaliśmy się na ul. Architektów, aby wyjaśnić sprawę. Wytłumaczyliśmy dzieciom, dlaczego niestety nie mogą w tym miejscu sprzedawać lemoniady. Otrzymały od nas wskazówki na przyszłość, tak by móc z powodzeniem kontynuować swój ‘biznes’ z terenu prywatnego ogrodu. Pamiętajcie działamy ‘na podstawie i w granicach prawa'” – czytamy w komunikacie.
Serwis Tarnogorski.info cytuje komentarze oburzonych mieszkańców Gliwic: “Mogli od razu nasłać skarbówkę i sanepid. Porażka. Brawa dla dzieci, które uczą się przedsiębiorczości!”, “A jak mnie pod oknem menele do czwartej rano się awanturują i nie dają spać to ich nigdy nie ma”, “Wielki sukces straży miejskiej zlikwidowali zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się dystrybucją lemoniady na skalę światową w związku z tym posypią się awanse”.
Medium zwraca też uwagę, że w Gliwicach od kilku miesięcy rządzi żona Borysa Budki z PO, a Platforma Obywatelska przed wyborami parlamentarnymi potępiała podobne akcje.
tarnogorski.info / Kresy.pl































