Powstańcy Warszawscy nie chcą apelu smoleńskiego. Dlatego zwrócili się do ministra Antoniego Macierewicza by nazwiska poległych były odczytywane nie przez wojsko lecz przez młodego aktora.

Powstańcy Warszawscy nie chcą apelu smoleńskiego. Dlatego zwrócili się do ministra Antoniego Macierewicza by nazwiska poległych były odczytywane nie przez wojsko lecz przez młodego aktora.

Szef MON chciał, by podczas apelu poległych odczytano także nazwiska tych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Na to nie chcą się jednak zgodzić sami powstańcy. Wystosowali list do ministra prosząc go o asystę wojskową jednak proponują, by apelu nie odczytywało, jak to dotychczas bywało, wojsko lecz wskazany przez kombatantów aktor.

Powstańcy liczą się z tym, że nadchodzące obchody mogą się odbyć bez udziału wojska.

MON dotychczas nie odpowiedziało na nadesłane pismo.

Źródło: RMF24.pl

CZYTAJ TAKŻE:

Marta Kaczyńska przeciwko apelowi smoleńskiemu przy każdej okazji

KRESY.PL

forma płatności