Redaktor naczelny tygodnika „Newsweek” skomentował na portalu społecznościowym sprawę dokumentów dot. TW „Bolek”. Odniosła się do tego także i dziennikarka „Gazety Wyborczej”, Dominika Wielowieyska.
„Komuniści z SB i bolszewicy z PIS chcą utopić Wałęsę w gównie. Zabawne. Na koniec i tak on będzie bohaterem, a oni zostaną niczym”– napisał na Twitterze Lis.

Później dodał, że ta sprawa go nie ekscytuje:
„Brawurowa akcja IPN i policji w domu Kiszczaka. Strasznie się tym telewizje ekscytują. Jakoś tej ekscytacji nie podzielam”.
Głos zabrała również Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej” i TOK FM. „Atak na Lecha Wałęsę już się rozpoczął, choć nikt dokładnie nie wie, co jest w tych dokumentach. To symptomatyczne jeśli chodzi o ocenę faktów”– napisała odnosząc się do oświadczenia Sławomira Cenckiewicza ws. dokumentów i jego stwierdzenia, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB o ps. „Bolek”.

Jak poinformował na Twitterze Cezary Gmyz, wśród zatrzymanych w domu Kiszczaków materiałów znalazł się oryginał teczki personalnej Wałęsy. Jak podał, to ponad 90 kart, w tym oryginały donosów i pokwitowań. Poza tym zabezpieczono 50 kg dokumentów.
Twitter.com / Kresy.pl




























