W obszernym komentarzu na łamach „Berliner Zeitung” Frank Herold zarzuca Jarosławowi Kaczyńskiemu dążenie do zniszczenia demokracji w Polsce. Pokłada za to nadzieje w „polskim społeczeństwie obywatelskim”, protestującemu przeciwko rządowi PiS.

Komentator „Berliner Zeitung” skrytykował opinie, według których Niemcy powinni powstrzymać się od komentowania polskiej polityki, m.in. z uwagi na wszystko, czego Niemcy dopuścili się kiedyś w Polsce. Uważa, że tego rodzaju argumentacja to „nakładanie kagańca”, które pojawiło się po zwycięstwie PiS.

Zdaniem Herolda, zwolennik demokracji nie może lubić Kaczyńskiego, ponieważ „on i jego drużyna dążą faktycznie do zniszczenia demokracji”,zaś „nieograniczone rządy większości to nie demokracja, lecz dyktatura”. Uważa, że lider PiS wprowadza zachwianie równowagi między władzą ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą, czym chce celowo doprowadzić do destrukcji systemu.

Według niemieckiego dziennikarza jest paradoksem, że „po demokratycznych wyborach Polska jest faktycznie rządzona przez jednego posła – Jarosława Kaczyńskiego”.Twierdzi, że „dyryguje on prezydentem i rządem z nieformalnej pozycji”. Krytycznie odniósł się również do „populistycznych”obietnic wyborczych PiS, którymi wzbudził w ludziach „utopijne oczekiwania”– głównie w ludziach, którzy nie mogli się odnaleźć w „neoliberalnym systemie gospodarczym”. „Od tych przegranych Kaczyński może jeszcze długo oczekiwać wsparcia”– uważa Harold i dodaje, że za swoje niepowodzenia polski rząd będzie obwiniał Brukselę.

Duże „nadzieje” niemiecki dziennikarz pokłada w „społeczeństwie obywatelskim”. „Uzasadnione nadzieje można z nim wiązać akurat w Polsce”– Frank Herold powołując się na to, że Polacy zaczęli „masowo”protestować przeciwko Kaczyńskiemu i jego atakom na demokrację.

Dw.de / Kresy.pl

forma płatności