Podczas wczorajszego spotkania szefów resortów spraw wewnętrznych, minister Mariusz Błaszczak opowiedział się za dalszymi pracami na projektem ograniczającym obywatelom krajów członkowskich UE dostęp do broni palnej.
Prace nad projektem, które mocno promuje była wicepremier, a obecnie unijna komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług Elżbieta Bieńkowska, prowadzone były od pewnego czasu. Przyspieszono je jednak po zamachach terrorystycznych w Paryżu. Dyrektywa ta zakłada znaczne ograniczenie dostępu do broni palnej obywatelom krajów UE.
„Proponujemy ściślejszą kontrolę sprzedaży i rejestracji broni palnej, ostrzejsze zasady dotyczące dezaktywacji broni”– mówił szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.
Nowa dyrektywa została przedstawiona na wczorajszym spotkaniu szefów resortów spraw wewnętrznych, w którym wziął udział nowy minister, Mariusz Błaszczak. W trakcie spotkania poparł on dalsze prace nad projektem.Przeciwko nim wystąpiły jedynie dwa kraje: Czechy i Finlandia.
Projekt znacznie zaostrza warunki posiadania broni, w tym również kolekcjonerskiej. Uznano m.in., że kolekcjonerzy broni palnej są “możliwym źródłem broni [dla przestępców – red.]”.Zmiania również dotychczasowe prawo i proponuje m.in: zakaz udzielania cywilom licencji na broń półautomatyczną, zaostrzenie przepisów dotyczących nabywania broni palnej, amunicji i kluczowych części broni przez Internet.
PRZECZYTAJ: Zamachy w Paryżu pretekstem do całkowitego rozbrojenia mieszkańców UE
wPolityce.pl / Kresy.pl



























