O perspektywach handlowych czołgu T-14 Armata dziennikowi “Izwiestia” mówił dziś asystent prezydenta Rosji Władimir Kożyn.
“Zainteresowanie zostało wyrażone, sprzęt nowoczesny to drogi. W największym stopniu [zaintersowani są] nasi tradycyjni partnerzy: Indie, Chiny i Azja Południowo-Wschodnia” – powiedział Kożyn. Podkreślił jednak, że najpierw zaspokojone muszą zostać zamówienia rosyjskiej armii i dopiero w dalszej perspektywie nastąpi eksport najnowszych czołgów. To perspektywa co najmiej trzech lat. Z drugiej strony Rosjanie potrzebują gotówki. Ich budżet nie dopina się właśnie przez znaczne wydatki wojskowe, a konstrukcja i wdrożenie nowego czołgu było jednym z najbardziej obciążających: http://kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz/czy-nowe-czolgi-rozstrzelaja-rosyjski-budzet-wojskowy
Zresztą jak się zdaje na “Paradzie Zwycięstwa” Moskwy ciągle mieliśmy do czynienia prowizorycznymi egzemplarzami, bo “Izwiestia” twierdzi, że w kolejnej partii czołgów zainstalowane zostanie działo kalibru 152 mm, a nie 125 mm, jakie można było zobaczyć na Placu Czerwonym.
izvestia.ru/kresy.pl






























