Podczas spotkania z wyborcami w Aleksandrowie Kujawskim prezydent Bronisław Komorowski w dość oryginalny sposób zwrócił się do zgromadzonych.
„Jest taki smerf Maruda, który ciągle marudzi, który ciągle mówi, że coś jest nie tak, że coś jest najgorsze, najsłabsze, że ciągle w Polsce idzie nie tak. Gdzieś w nas tkwi głębokie przekonanie, że jest „naj”! Nie to, że wszystko jest znakomicie, ale coś jest ‘naj”, coś się udało i możemy być dumnym. Mamy wielkie zadanie ze sobą, by Polski nie oddać we władanie smerfa Marudy, który będzie ciągle podkreślał, że jest źle”– powiedział Komorowski.
Parę dni temu podczas wizyty w Poznaniu prezydent odniósł się także do słynnych koziołków :„Nawet łagodne koziołki mogą się zamienić w groźne kozły bodące się wzajemnie. Ale wszyscy wiemy, że czas kampanii mija i tak jak teraz te koziołki się schowały i chrupią marchew czy inne sianko”.
tvn24.pl / wpolityce.pl / Kresy.pl




























