Według analizy przeprowadzonej przez brytyjski think tank obronny International Institute of Strategic Studies, armia ukraińska potrzebuje więcej pojazdów opancerzonych i systemów rakietowych.

Przede wszystkim wykazano, że Ukraina używa starego sprzętu, by wypełnić lukę powstającą w wyniku strat ponoszonych na froncie. W dłuższej perspektywie potrzebne jest bardziej nowoczesne wyposażenie. Wskazano m.in. na pojazdy opancerzone MRAP (ang. mine-resistant ambush-protected), a także systemy rakietowe, które zdaniem brytyjskich eksperów zademonstrowały dużą efektywność w trakcie walk. Postuluje się także uregulowanie sytuacji batalionów ochotniczych, co jednak określono jako „znaczące wyzwanie”.

Ukraińska armia ma również braki na szczeblu dowodzenia taktycznego. Stosowano w Donbasie taktyka opiera się na wzorcach jeszcze z czasów sowieckich i zupełnie nie przystaje do obecnej sytuacji.

Zwrócono też uwagę na niską gotowość bojową ukraińskiej armii. „Tylko niewielka część armii [lądowej] i sił powietrznych jest w gotowości bojowej”– napisano. Raport sceptycznie odnosi się także do zapowiadanej podwyżki wydatków budżetowych na wojsko, które do 2020 roku mają wynosić 5% PKB. „Trudno oszacować poziom, w jakim te aspiracje odzwierciedlają realistyczne projekcje budżetowe”– stwierdzili eksperci.

Defencetalk.com / Kresy.pl

forma płatności