Barack Obama w wywiadzie dla telewizji CNN powiedział, że USA nie dążą do konfrontacji militarnej z Rosją. Zapowiedział przy tym, ze USA są gotowe bronić „wschodniej flanki NATO”.
Prezydent USA przyznał, że sankcje nałożone na Rosje osłabiły ten kraj, ale nie doprowadziły do zmiany jego polityki. Wykluczył przy tym możliwość militarnego zaangażowania USA w ukraiński konflikt.
„Zważywszy na wielkość militarną Rosji i fakt, że Ukraina nie jest członkiem NATO, istnieją oczywiste ograniczenia naszych działań wojskowych; Putina nie udało się dotąd powstrzymać. Ale tym, którzy sugerują, że musimy robić więcej, mówię, że możemy i to robimy – zwiększamy ponoszone przez Rosję koszty i możemy wywierać na nią presję dyplomatyczną. Ale nie uważam, że byłoby mądre dla USA lub dla świata, byśmy mieli wojskowy konflikt między USA a Rosją”– powiedział Barack Obama.
Amerykański prezydent potwierdził przy tym, że jego kraj jest gotowy wystąpić w obronie państw członkowskich NATO leżących na wschodniej flance Sojuszu. Jak powiedział: „wzmacniamy granicę tych państw, które są członkami NATO, i dajemy jasno do zrozumienia, że tej czerwonej linii przekroczyć nie można, bo musielibyśmy podjąć akcję wojskową, by bronić naszych sojuszników. O tym właśnie mówi art. 5 NATO”.
cnn.com / tvp.info / Kresy.pl




























