Rosyjska dyplomacja twierdzi, że wycofanie sił ukraińskich z okolic Doniecka jest elementem protokołów mińskich, wynegocjowanych we wrześniu zeszłego roku jako planu politycznego rozwiązania konfliktu w Donbasie.
Twierdzenia takie pojawiają się w dzisiejszym komunikacie służby prasowej rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Podkreśla się w nim, że strona rosyjska popiera zapis protokołu mińskiego o wycofaniu ciężkiego sprzętu wojskowego od linii frontu a nawet obiecuje “użyć swojego wpływu na milicje ochotnicze [separatystów]” dla realizacji tego planu.
Rosyjski MSZ oskarża władze Ukrainy o “zwiększanie obecności militarnej na Południowym-Wschodzie Ukrainy” a ukraińskich żołnierzy o to, że “z zabudować portu lotniczego ostrzeliwali Donieck i inne miejscowości w rezlutacie czego ginęli cywile, włącząjąc kobiety i dzieci, niszczone były szkoły budynki mieszkalne i inna infrastruktura cywilna. Dlatego siły DNR [Donieckiej Republiki Ludowej] wzięły pod kontrolę lotnisko aby zapobiec tym przestępstwom, jednak wojska ukraińskie wojska, nie bacząc na ofiary wśród cywilów, rozwinęły operację wojenną na pełną skalę w ramach próby odzyskania tego strategicznego obiektu”.
Rosyjska dyplomacja oskarża Kijów o eskalację konfliktu zbrojnego w Donbasie i podkreśla, że to władze Ukrainy zbojkotowały plan wczorajszego spotkania w formacie trójstronnym jakie miało odbyć się w Mińsku.
mid.ru/kresy.pl





























