Kamil Pajonk, aktywista działający m.in. w Młodzieży Wszechpolskiej, Młodzieżowej Radzie Miasta Mysłowice i w Stowarzyszeniu Prawa Strona Mysłowic został skazany przez Sąd Rejonowy Katowice-Wschód za udział w manifestacji pod Urzędem Wojewódzkim w Katowicach zorganizowanej po aferze taśmowej z udziałem ministrów rządu PO-PSL.
Manifestacja odbyła się 17 czerwca br. w Katowicach, wzięło w niej udział ok. 150 osób.
3 miesiące od tego wydarzenia do licealisty przyszedł listonosz z powiadomieniem o przymusie wstawienia się w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach w celu złożenia wyjaśnień w charakterze strony. Wstawiwszy się w KWP w Katowicach, został mu przedstawiony zarzut z art. 52 § 1 ust. 2 kodeksu wykroczeń.
Dnia 7 października w trybie nakazowym Kamil Pajonk został uznany przez sędziego Trycjana Kotarę za winnego i wymierzono mu karę grzywny w wysokości 50 zł. “Kwota ,jaką obciążył mnie Pan sędzia Kotara z Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach, nie ma większego znaczenia, lecz znaczenie przybiera sam fakt szkalowania i zastraszania przez aparat Państwa niezadowolonych obywateli” – mówi działacz.
Wszechpolak odwołał się od wyroku z dnia 7 października, co zostało pomyślnie rozpatrzone. 1 grudnia br. odbędzie się jego rozprawa w trybie zwykłym.
Kresy.pl




























