Londyńska gazeta podaje, że kilkadziesiąt komputerów w biurze premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka zostało zaatakowanych przez rosyjskich hakerów. Jednak nie był to jedyny cel ataku Rosjan.

Gazeta donosi, że ofiarami ataku mającego na celu wykradzenie poufnych informacji padły także ambasady w Europie Wschodniej. Były to placówki m.in. Polski, Niemiec, Chin i Belgii.

“Financial Times” powołuje się na amerykańskie źródła wywiadowcze i raport amerykańskiej firmy Symantec, która zajmuje się zagadnieniami bezpieczeństwa informatycznego. Zaatakowane komputery miały zostać zainfekowane wirusem Uroboros.

Z opublikowanego wczoraj raportu Symantec wynika, że 60 komputerów “w biurze premiera kraju, który był częścią ZSRR” zostało zainfekowanych wirusem w ramach operacji rozpoczętej jeszcze w maju 2012 roku. Akcja ta nadal trwa.

Wysocy rangą przedstawiciele władz z krajów NATO potwierdzili, że krajem tym jest Ukraina.

Hakerzy są najprawdopodobniej związani z rosyjskim rządem.

onet.pl/Kresy.pl

forma płatności