Rosja zarzuca Stanom Zjednoczonym, że próbuje “wybielić władze w Kijowie” oraz straszyć Moskwę sankcjami.
“Strona amerykańska znów usilnie stara się wybielić działania obecnych władz w Kijowie, które obrały kurs na stłumienie siłą protestów mieszkańców południowo-wschodnich regionów Ukrainy” – uważa MSZ Rosji. Wg władz w Moskwie południowo-wschodnie regiony Ukrainy mają prawo do protestu w obronie swoich praw, które są naruszane.
“Prócz tego w niektórych oświadczeniach oficjalnych przedstawicieli USA rozbrzmiewa ton ultimatum. Próbuje się nam grozić nowymi sankcjami, jest to absolutnie nie do przyjęcia” – głosi komunikat rosyjskiego MSZ.
Rosjanie uważają, że punkt porozumienia z Genewy dotyczący rozbrojenia nielegalnych grup paramilitarnych dotyczy przede wszystkim Prawego Sektora i zwolenników Majdanu.
W komunikacie czytamy ponadto, iż “jest oczywiste, że chodzi przede wszystkim o odebranie broni bojownikom Prawego Sektora i innych ugrupowań profaszystowskich biorących udział w lutowym przewrocie w Kijowie”.
“Liczymy na to, że realne działania naszych partnerów ukraińskich i zachodnich w kontekście decyzji podjętych w Genewie będą w większym stopniu odpowiadać treści osiągniętego tam porozumienia” – oznajmia rosyjski MSZ.
Prezydent Obama powiedział z kolei, że w razie niezastosowania się Rosji do ustaleń na Moskwę będą nałożone kolejne sankcje.
wp.pl/Kresy.pl






























