Lider ukraińskiego ugrupowania „Wspólna Sprawa” Aleksandr Daniluk zwrócił się do swoich zwolenników z wezwaniem do zajmowania magazynów wojskowych i zaprzestania „bawienia się w średniowiecze”.

„Jeśli uznajemy zastosowanie siły jako jedyny środek do zwycięstwa rewolucji, to trzeba przestać bawić się w średniowiecze i zacząć zdobywać wojskowe składy. Inaczej będziemy mieć sytuację, w której broniąc nawet nie Janukowycza, ale samych siebie, milicjanci zaczną strzelać ostrą amunicją w odpowiedzi na każdy rzucony koktajl.”

Według lidera „Wspólnej Sprawy” optymalnym wariantem sprzeciwu z punktu widzenia bezpieczeństwa demonstrantów jest pokojowy sprzeciw. Dlatego Daniluk wzywa do blokowania budynków rządowych.

„Siedzibom radia i telewizji trzeba zawalić wejścia workami z piaskiem i nie dawać urzędnikom możliwości przychodzenia do pracy” – stwierdza Daniluk, dodając, że samo pikietowanie budynków jest pozbawione sensu.

Sam Aleksandr Daniluk z powodu listu gończego wystawionego przez ukraińskie władze musiał uciekać za granicę i znajduje się teraz w Wielkiej Brytanii. Niektórzy uważają, że jego działania są koordynowane z władzą. „Wspólna Sprawa” pod koniec stycznia zajęła budynki ministerstw: rolnictwa, sprawiedliwości i energetyki.

newsru.ua/KRESY.PL

forma płatności