Rządowa „Rossijskaja Gazieta” nie wykluczyła, że nowym premierem Ukrainy zostanie lider nacjonalistycznej partii Swoboda Ołeh Tiahnybok. Dziennik podkreślił w tytule, że „nie śniło się to (Stepanowi) Banderze”.
W ocenie „RG” uchwalona wczoraj przez Radę Najwyższą Ukrainy ustawa o amnestii „dodatkowo umocni wpływy w tym kraju nacjonalistów z partii Swoboda”.
Dziennik zauważa, że „w czasie, gdy liberalni opozycjoniści Arsenij Jaceniuk i Witalij Kliczko jakby świadomie usunęli się w cień, to Tiahnybok, wprost przeciwnie, aktywnie demonstruje publicznie swój udział w przygotowywaniu ostatecznego porozumienia z władzami”.
Według „RG” przywódca Swobody „jest jedynym opozycyjnym politykiem, który może spełnić jeden z podstawowych warunków przyszłej amnestii – przekonać protestujących, by w ciągu 15 dni opuścili zdobyte gmachy administracji publicznej i odblokowali magistrale transportowe”. – Ani Kliczce, ani Jaceniukowi aktywiści Majdanu na słowo nie uwierzą – zaznacza.
Nasz Dziennik/KRESY.PL




























