Oddziały specjalne Berkut wtargnęły do kijowskiego ratusza. Opozycjoniści bronią się na piętrze.

Manifestanci odepchnęli 3 milicyjne autobusy, które podjechały przed ratusz, blokując wszystkie wejścia. Funkcjonariusze, którzy ustawili się przed budynkiem, zostali oblani wodą z hydrantu przez demonstrantów, którzy zabarykadowali się na pierwszym piętrze. Zostało to entuzjastycznie przyjęte przez około tysiąc osób, które zgromadziły się przed ratuszem. Funkcjonariusze schowali się do autobusów. Tradycyjnie też starsze kobiety zaczęły apelować do milicjantów, aby nie atakowali demonstrantów.
Siedziba władz miasta jest drugim kluczowym obiektem dla manifestujących. Podobnie, jak w siedzibie państwowych związków zawodowych, przygotowywane są tam posiłki, dyżurują lekarze, można tam przyjść i się ogrzać.
Siły demonstrantów są zatem podzielone między dwa kluczowe punkty, oddalone od siebie o pół kilometra. W środku stoi także kordon milicji, który przepuszcza pieszych, ale w każdym momencie może zablokować większą grupę osób.
IAR/KRESY.PL
forma płatności