Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, pod red. B. Chlebowskiego, t. 6, Warszawa 1885, s. 769.
Mrozowice (rus. Morozowyczi), wś, pow. samborski, 9 km. na płd.-zach. od sądu pow. i urz. poczt, w Samborze. Na płn. leży Humieniec, na wsch. Torhanowice, na płd. Straszewice, na zach. Torczynowice, na płd.-zach. Wola Rejnowa (w pow. staromiejskim). Płd. kończynę wsi przepływa Dniestr od płd.-zach. na płn. W odl. 1 km. na płn.-zach. od Dniestru idzie z nim równolegle gościniec samborsko-turczański, a o ½ km. na płn.-zach. od gościńca stoją zabudowania wiejskie długim szeregiem. Po za nimi wznosi się płn. część obszaru coraz wyżej do 387 m. (dolina Dniestru 327 m.), poczem ku płn. opada znowu. W tej stronie wsi leży folwark, a wody zabiera mała struga, płynąca na płn.-zach. i wpadająca za obrębem wsi do Jasienicy, dopływu Strwiąża. Własn. mn. ma roli or. 431, łąki ogr. 18, pastw. 51 mr. W r. 1880 było 296 mk. w gminie (między nimi 10 obrz. rzym. kat.). Par. rzym.-kat. w Strzałkowicach, gr.- kat. w Waniowicach. We wsi jest cerkiew pod wezw. św. Jana Ewangielisty. Za czasów polskich należała wieś do dóbr koronnych, do klucza waniowskiego w ekonomii samborskiej a ziemi przemyskiej. W lustracyi z r. 1686 (Rkp. Ossol., No 1255, str. 102 i 103) czytamy: „Ta wieś we wszystkiem równe i takież powinności odprawuje, czynsze płaci i insze pańszczyznę robi jako i Waniowice. Oskarżali się poddani tych wsi, że na dziedziczne majętności różnych panów robić ich wyganiają, i do tego tam pańszczyznę należytą odprawiwszy, znowu z chleba na pańszczyznę do dworu waniewskiego onych wyganiają. Co że jest rzecz nienależyta, ustawiamy, aby na inne cudze pola i majętności na roboty nie byli pociągani, ale na swoim tylko folwarku zarabiać powinni, albo gdzieindziej odrobiwszy pańszczyznę do folwarku waniewskiego już robić zate dni nie będą powinni. Brogi stawiać powinni z łanu każdego po jednym, na które brogi gdy do lasu jadą po drzewo, za pańszczyznę im potrącić powinno, gdy zaś naprawiają albo poszywają, bez pańszczyzny. A tych brogów każdy swego poprawić powinien, aby się zboże nie psowało.“ W inwentarzu z 1760 r. (Rkp. Ossol., No 1632, str. 148 inast.) czytamy: „Wieś Waniowice i Mrozowice ma według ostatniej rewizyi osiadłości łanów 14, co czyni ćwierci 56. Ex praesenti revisione accessit ad mentem decreti in fundo circa lustratiouem scultetorum expediti ad acta Castr. Premisl. 1759 per oblatam porrecti ćwierci 4. Videlicet gromadzkich robocznych 30, arendownych z przyłączonymi od sołtysów 30. Z osobna popowskich ćwierci 8, sołtyskich 4. Chlebnika ad praesens, którzy de nomine et cognomine w rewizyi są wyrażeni, znajduje się w obydwu w zwyż wymienionych wsiach 83, zagrodników 8. Czynsze czynią rocznie 400 zł. 6 gr. Powinności obu tych wsi: Robią z każdej ćwierci roboczej od południa wychodząc dni 3 w tydzień, sprzężajem, który ma wynosi na tydzień z ćwierci 30 półdzionków 90. Zażen, zakos raz w rok z chleba, alias każdy gospodarz od rana do wieczora odbyć powinien. Przędą z każdej ćwierci z pańskiego przędziwa po łokci 3, z ćwierci 60=łokci 180. Konopie pańskie moczyć, międlić z ćwierci także roboczej po pół kopy bez pańszczyzny, a czesać za pańszczyznę. Stróże kolejno odprawują na noc bez pańszczyzny, a we dnie za pańszczyznę, która potrącona być powinna pół dnia za dzień. Orać swoim sprzężajem, który maz ćwierci roboczej na wiosnę po lasek 6, a na ugor po lasek 7, w lasce być powinno łokci 8. Drzew świątecznych dwa razy do roku pokładać powinni po furze każdy z chleba sprzężaj mający. Szarwarki do wybierania przekopów młyna i jazów odprawować byli powinni, a żo teraz młyn, woda Dniestr oraz i jaz wyniosła, więc takowe szarwarki do reparacyi dworu waniowskiego proporcyonalnie odbywać powinni bez pańszczyzny. Zagrodnicy, których jest 8, na zagrodach 4 siedzących, ci wszyscy na tydzień od południa dni 8 odbywać powinni, czem będą mieli. Ciż zagrodnicy zażen i obkos każdy w roku odbyć powinien. Gromady brogi stawiać nowe i stare reparować bez pańszczyzny, drzewo zaś na nie z lasu za pańszczyznę wozić powinni, Dziesięcina z folw. waniowskiego na dwoje ile mała, to jest do kościoła fary samborskiej z dziesiątej kopy snopów 40, a do kościoła farnego staromiejskiego snopów 20, to jest trzecia część. Bydło gdy cudze na pastwisko przyjmowane będzie, tedy od sztuki na pastwisku kopaniach dają po kurze, a gdy w ugorze błonnym pasie się, tedy złoty i po kurze dawać powinni. Mielnicy: Waśko i Iwan prócz czynszu wyżej wyrażonego z grantu pochodzącego, pańszczyzny tygodniowej nie robią, jednak z siekierą do dworu na robotę do naprawy chodzić mają, w czem obciążeni być nie powinni.” Lu. Dz.
Bitwa pod Batohem, stoczona 1–2 czerwca 1652 roku, należy do najbardziej dramatycznych wydarzeń w historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Choć często pozostaje w cieniu bardziej znanych starć, jej skutki były wyjątkowo ciężkie dla państwa polsko-litewskiego.
Rzeź polskich jeńców i zniszczenie znacznej części zawodowego wojska koronnego sprawiły, że bitwa ta bywa określana mianem „sarmackiego Katynia”.
2 czerwca 1943 roku — według innych relacji 5 czerwca — wieś Hurby w powiecie zdołbunowskim na Wołyniu stała się miejscem zbrodni dokonanej na polskiej ludności cywilnej. Według dostępnych opracowań napadu dokonały oddziały UPA wspierane przez lokalne formacje SKW (Samoobronne Kuszczowe Widdiły) oraz Ukraińców z okolicznych wsi.
Był to element ludobójstwa, którego celem było usunięcie Polaków z terenów wschodnich II Rzeczypospolitej.
„Widziałam, jak mamie obcinają piersi”
Wieś Hurby, całkowicie polska, nie posiadała zorganizowanej samoobrony. Wieczorem 2 czerwca 1943 roku została otoczona przez około tysiąc napastników.
Zakład Narodowy im. Ossolińskich, znany powszechnie jako Ossolineum, to jedna z najstarszych i najważniejszych instytucji naukowych i kulturalnych w Polsce.
Jego historia, nierozerwalnie spleciona z losami kraju, rozpoczęła się w 1817 roku, gdy hrabia Józef Maksymilian Ossoliński ufundował we Lwowie instytucję, mającą chronić i rozwijać dziedzictwo narodowe.
4 czerwca 1817 roku cesarz Austrii Franciszek I zatwierdził akt fundacyjny Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Ossoliński zaplanował go jako kompleks łączący bibliotekę, muzeum i wydawnictwo – miejsce, które miało pomagać zniewolonemu narodowi zachować tożsamość.
3 czerwca 1524 roku Mikołaj Kopernik, przebywający we Fromborku, napisał list do krakowskiego kanonika, kartografa i historyka Bernarda Wapowskiego. Dokument znany dziś jako „List przeciwko Wernerowi” uchodzi za drugą znaną pracę astronomiczną Kopernika, po wcześniejszym „Commentariolusie”, i powstał niemal dwie dekady przed drukiem „De revolutionibus orbium coelestium”.
Choć list miał formę prywatnej korespondencji, szybko zyskał znaczenie naukowe. Oryginał nie zachował się, ale jego treść przetrwała w późniejszych odpisach. Dokument był znany uczonym kolejnych pokoleń, a drukiem ukazał się dopiero w 1854 roku w Warszawie, w edycji przygotowanej przez Jana Baranowskiego.
Wydawnictwo Replika opublikowało nowe wydanie wspomnień Edwarda Bucy, żołnierza Armii Krajowej, więźnia sowieckich łagrów i jednego z przywódców buntu w Workucie.
Edward Buca nie jest postacią szerzej znaną, a szkoda, ponieważ był człowiekiem wyjątkowym. Być może dzięki książce wydanej nakładem Wydawnictwa Replika polski odbiorca lepiej pozna tę niezwykłą postać z Kresów.
Urodził się 24 marca 1926 roku we wsi Nadyby, położonej w rejonie samborskim, i zamieszkanej głównie przez Polaków (obecnie Ukraina). Jego ojciec pracował jako technik budowlany w PKP. Edward był najmłodszym dzieckiem w rodzinie — miał trzech braci i dwie siostry. Przed wybuchem II wojny światowej ukończył sześć klas szkoły powszechnej.
Wśród licznych rocznic związanych z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, niesłusznie pomijane jest jedno z najistotniejszych wydarzeń 1918 roku: deklaracja wersalska.
3 czerwca 1918 roku w Wersalu szefowie rządów Francji, Wielkiej Brytanii i Włoch ogłosili deklarację, w której uznali utworzenie „zjednoczonego i niepodległego państwa polskiego z wolnym dostępem do morza” za jeden z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju w Europie.
Stany Zjednoczone nie podpisały dokumentu, ponieważ występowały w koalicji antyniemieckiej jako państwo stowarzyszone, a nie formalnie sprzymierzone, jednak deklaracja miała duże znaczenie dla umiędzynarodowienia sprawy polskiej.






