Białoruscy obrońcy praw czlowieka zaapelowali do opozycjonisty Siarhieja Kawalenki o przerwanie głodówki. Aktywista Konserwatywno-Chrześcijańskiej Partii już 59. dzień prowadzi w areszcie śledczym głodówkę. Żona opozycjonisty Alona obawia się o jego życie.
Kawalenka w maju 2010 roku został skazany na 3 lata więzienia w zawieszeniu za przymocowanie historycznej biało-czerwono-białej białoruskiej flagi do choinki na głównym placu Witebska. Według białoruskich służb, opozycjonista naruszył zasady odbywania kary w zawieszeniu, dlatego też w grudniu został zatrzymany. Grozi mu obecnie do 3 lat pozbawienia wolności. Kawalenka uważa, ze jest przetrzymywany w areszcie bezprawnie i dlatego rozpoczął głodówkę protestacyjną. W jej trakcie był okres, gdy raz dziennie przyjmowal pożywienie. Jednak obecnie zapowiedział, że będzie głodował dalej i nie wykluczył nawet zaprzestania przyjmowania płynów. Najbliżsi i przyjaciele obawiają się o stan jego zdrowia.





























