W księgarniach największej państwowej sieci księgarskiej Biełkniga nie można znaleźć książek więzionego białoruskiego opozycjonisty i poety Uładzimira Niaklajewa.

Pracownicy Bełknigi poinformowali również, że już od dawna było wiadomo, że zapasy książek poety wyczerpują się, jednak nie otrzymali poleceń by złożyć nowe zamówienia. Szefostwo firmy odrzuca zarzuty, że książki Niaklajewa znalazły się na indeksie, firma jednak nie planuje sprowadzić nowych egzemplarzy do swoich księgarń.

Książki Niaklajewa można za to kupić w prywatnych księgarniach. Zdaniem przedstawicieli internetowego sklepu internetowego Prastora.by w ciągu ostatnich miesięcy popyt na zbory poezji opozycjonisty zwiększył się.

Ostatnio szef reżimowego Związku Pisarzy Białoruskich Mikołaj Czarhiniec nazwał Niaklajewa „dobrym poetą”, jednak jego udział w wyborach określił jako pomyłkę. „On zachowuje się jak kotek, który poszedł do stajni i chce otrzymać dokumenty na konia” – dodał.

Belsat.eu

forma płatności