Przed białoruskim Sądem Najwyższym rozpocznie się dziś proces w głośnej sprawie dwóch biznesmenów z Wołkowyska. Mikołaj Awtuchowicz i Władimir Osipienka są oskarżeni o przygotowywanie zamachu terrorystycznego na urzędników państwowych.
Według białoruskich obrońców praw człowieka, proces jest polityczną zemstą władz za to, że obaj biznesmeni wspierali opozycję.
Obaj oskarżeni zostali zatrzymani ponad rok temu. Cały ten czas spędzili w areszcie. Białoruska opozycja organizowała demonstracje w ich obronie, ale bezskutecznie.
Obrońcy praw człowieka krytykują prowadzących śledztwo za przekazanie sprawy bezpośrednio do Sądu Najwyższego. Dla Awtuchowicza i Osipienki oznacza to, że wyrok jaki zapadnie przed sądem w Mińsku będzie ostateczny, bez możliwości odwołania się.
Na Sali rozpraw mają pojawić się zagraniczni dyplomaci, przedstawiciele międzynarodowych organizacji oraz białoruscy opozycjoniści. Obrońca praw człowieka Oleg Wołciuk jest przekonany, że obaj oskarżeni są więźniami politycznymi i ofiarami zemsty białoruskich władz.
Miłołaj Awtuchowicz i Władimir Osipienka wspierali finansowo niezależną prasę, zatrudniali w swoich firmach opozycjonistów wyrzuconych z pracy i czynnie uczestniczyli w protestach indywidualnych przedsiębiorców.
IAR/Kresy.pl




























