Ukraiński „Kommersant” nie spodziewa się przełomu po dzisiejszym szczycie Ukraina – UE, który odbędzie się w Kijowie. Zostanie na nim podpisany jedynie „Plan stowarzyszeniowy”.
Jest to dokument zawierający konkretne kroki, które doprowadzą Ukrainę do zawarcia umowy stowarzyszeniowej. Chodzi, na przykład, o przeprowadzenie reform samorządowej i konstytucyjnej i zapewnienie niezawisłości sądów.
Prezydent Wiktor Juszczenko wielokrotnie zapewniał, że w czasie szczytu ma być podpisana umowa stowarzyszeniowa. Eksperci byli jednak zgodni, że jest to niemożliwe i stanie się najwcześniej w 2011-2012 roku. Ich zdaniem, oświadczenia Wiktora Juszczenki tylko skomplikowały negocjacje i osłabiły pozycję Ukrainy. „Kommersant” twierdzi też, że – wbrew oczekiwaniom prezydenta – w dokumentach końcowych nie zostanie zapisana europejska perspektywa Kijowa.
Ambasador Ukrainy w Brukseli Andrij Honczaruk twierdzi, że jedną z przyczyn takiego traktowania jego kraju jest panujący tam kryzys polityczny.
IAR/Kresy.pl




























