Podczas oficjalnej wizyty prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa w Bernie prezydent Szwajcarii Hans Rudolf Merz pochwalił obustronne stosunki pomiędzy dwoma krajami. Alijew zapewnił, że jego kraj mógłby dostarczać Szwajcarii gaz i ropę “w jak najkrótszym czasie”.
“Azerbejdżan popiera budowę nowego gazociągu dla Europy” – powiedział Alijew podczas konferencji prasowej.
W poniedziałek rano w posiadłości Lohn Alijewa wraz z jego delegacją przyjęli prezydent Szwajcarii wraz z ministrem ds. energii Moritzem Leuenbergerem i ministrem spraw zagranicznych Micheline Calmy-Rey.
Merz powiedział, że Azerbejdżan jest “jednym z najważniejszych źródeł ropy naftowej i gazu – a Szwajcaria jest bardzo zainteresowana dostawami”. Jednak nie do końca rozwiązano jeszcze kwestię transportu: nadal trwają negocjacje odnośnie przepływu przez Turcję. Szwajcarska firma handlująca energią Elektrizitätsgesellschaft Laufenburg (EGL) chce zbudować wspólnie z norweskim przedsiębiorstwem naftowym StatoilHydro gazociąg Trans Adriatic Pipeline (TAP).
Od 2011 r. gaz z Azerbejdżanu ma popłynąć do Włoch. Obecnie EGL nie zawarło żadnej umowy dostawy gazu, odpowiedziała na pytanie rzeczniczka Lilly Frey.
Podczas spotkania Merz i Alijew podkreślili, że w dalszym ciągu należy zacieśniać stosunki, które już w ostatnich latach były “dynamiczne.” Według danych Sekretariatu Stanu ds. gospodarczych SECO w 2008 r. obustronny import był zrównoważony, w wysokości około 135 mln franków szwajcarskich.
Jednak szwajcarski import wzrósł o około 270 proc. – przede wszystkim w dziedzinie energii. “Nie mamy żadnych problemów”, powiedział Merz mediom. Nie wspomniał, czy poruszano również temat praw człowieka w autorytarnie rządzonym Azerbejdżanie. Wybór Alijewa na prezydenta tego kraju, który w październiku 2008 r. otrzymał prawie 90 proc. głosów, skrytykowano na całym świecie.
Justyna Bonarek/nachrichten.ch/Kresy.pl






























