Rosyjska delegacja mimo, że oficjalnie nie miała swojego faworyta w czasie wyborów nowego przewodniczącego Rady Europy poparła kontrkandydata Włodzimierza Cimoszewicza.
Tak wynika z wywiadu byłego premiera Norwegii Thorbjoerna Jaglanda dla rosyjskiej „Niezawisimoj Gazety”.
Dziennikarka przeprowadzająca wywiad z nowym przewodniczącym Rady Europy powiedziała, że „członkowie rosyjskiej delegacji nie kryli zadowolenia z wyników głosowania”. W odpowiedzi Thorbjoern Jagland zadeklarował, że sam jest zadowolony, iż „wsparli go Rosjanie”. Dodał, że wie o tym, iż wielu członków rosyjskiej delegacji widzi w nim „nie tego który zamierza stwarzać problemy, a tego który zamierza je rozwiązywać”. Jagland podkreślił, że za swój cel uważa polepszenie relacji między Radą Europy i Rosją.
Tymczasem Siergiej Markow członek rosyjskiej delegacji w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy w wywiadzie dla gazety „Izwiestia” nazwał Jaglanda „pragmatycznym europejskim technokratą, który nie jest związany z brukselską dyscypliną”. Dodał, że w jego opinii nowy szef Rady Europy nie jest zbyt proamerykański.
IAR/Kresy.pl





























