Szef rosyjskiej organizacji Memoriał Arsenij Rogiński nie wierzy w wykrycie i ukaranie sprawców zabójstwa Natalii Estemirowej. Rogiński uważa, że za zbrodnię odpowiedzialne są prorosyjskie władze Czeczenii.
Szef Memoriału powiedział niemieckiemu tygodnikowi „Der Spiegel”, że pozostaje sceptyczny mimo zapewnień prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, że sprawa zostanie wyjaśniona. Arsenij Rogiński przypomniał, że mordercy dziennikarki Anny Politkowskiej oraz prawnika i obrońcy praw człowieka Stanisława Markiełowa pozostali niewykryci.
Mimo to przewodniczący stowarzyszenia Memoriał ocenił pozytywnie wypowiedź prezydenta Miedwiediewa, że sprawa zabójstwa Estemirowej zostanie zbadana, a zabójcy działaczki – zatrazymani i osądzeni. Zdaniem Rogińskiego, to i tak więcej niż poprzedni prezydent Władimir Putin uczynił po zabójstwie Anny Politkowskiej. „Putin cynicznie powiedział wtedy, że jej śmierć szkodzi Rosji bardziej niż jej artykuły” – przypomniał Arsenij Rogiński.
Szef Memoriału przypuszcza, że sprawców zabójstwa Estemirowej należy szukać w otoczeniu prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa, choć niekoniecznie sam prezydent musiał wydać polecenie jej zamordowania.
Estemirowa regularnie otrzymywała podróżki. A kiedy osobiście rozmawiała z Kadyrowem, to przesłanie zawsze brzmiało tak samo: „Natalio, nie jesteśmy z pani zadowoleni” – powiedział Rogiński w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”.
IAR/Kresy.pl




























