Weszli bocznym wejściem

Prezydenci nie widzieli protestów przeciwko nadaniu Wiktorowi Juszczence doktoratu honoris causa, które zostały zorganizowane przed głównym wejściem do KUL.

Ks. Zaleski zebrał 3 tysiace podpisów pod listem do władz uczelni z protestem przeciw nadaniu doktoratu honoris causa Juszczence, ale przed gmachem KUL protestowało tylko kilkanaście osób. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, jeden z głównych organizatorów protestu, nazwał hańbą nadanie doktoratu tej katolickiej uczelni prezydentowi Ukrainy, który napisał przedmowę do albumu gloryfikującego UPA. „Wiktor Juszczenko jest gloryfikatorem morderców OUN-UPA i stawia pomniki zbrodniarzom z SS Galizien” – wołał wczoraj ks. Zaleski przed wejsciem do KUL.

Rektor KUL ks. prof. Stanisław Wilk nie zatrzymał się przy protestujących, a prezydenci w ogóle ich nie zobaczyli. W ostatniej chwili zamiast do głównego wejścia, przy którym stali dziennikarze i pikietujący, gości wprowadzono na dziedziniec uczelni bocznym wejściem.

Same obchody na KUL przebiegły spokojnie. Zarówno Wiktor Juszczenko, jak i Lech Kaczyński w swoich wystąpieniach podkreślili konieczność przebaczenia trudnych i bolesnych rzeczy z naszej wspólnej historii.

rp.pl/Kresy.pl

forma płatności