Znowu kłopoty z gazem?

Premier Rosji Włodzimierz Putin oświadczył, że istnieje ryzyko kolejnych zakłóceń w dostawie gazu do Europy przez Ukrainę. W specjalnym oświadczeniu, które zostało opublikowane na portalu premiera, Putin zaznaczył, że jest to związane z problemami, które mogą powstać na Ukrainie w związku z jej zobowiązaniami finansowymi.

Szef rosyjskiej Rady Ministrów pisze, że poinformował europejskich liderów o powstałej sytuacji. „Analizując reakcję europejskich liderów wnioskujemy, że Unia Europejska nie jest w stanie okazać Ukrainie potrzebnego jej wsparcia finansowego – mówi w oświadczeniu. – Argumentowano to ciężkim kryzysem finansowym, jak również wewnętrznymi zasadami i procedurami UE”.

W dokumencie napisano, że Moskwa jest gotowa „wziąć na siebie część odpowiedzialności i finansowych zobowiązań w celu uregulowania problemu”. Jednak, jak zaznacza rosyjski polityk, „Federacja Rosyjska nie zamierza sama nieść ciężaru subsydiowania ukraińskiej ekonomii”.

W. Putin stwierdził w oświadczeniu, że wątpi w możliwość udzielenia Ukrainie zaliczki na tranzyt gazu do Europy na 5-7 lat w wysokości 5 mld dolarów. Tyle w obecnych warunkach Kijów zapłaciłby za dostawę gazu.” Jednym z powodów wymienionych przez W. Putina jest kryzys finansowy i obniżenie cen gazu.

Ukraina dotąd w żaden sposób nie skomentowała oświadczenia Putina.

Halina Węcławek/ru.delfi.lt/AH/Kresy.pl

forma płatności