Grupy bojowników abchaskich ostrzelały patrol policji w okolicach granicznego mostu na rzece Inguri. Według komunikatów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Gruzji, nikt nie został ranny. To kolejny atak ze strony Abchazji na gruzińskie siły porządkowe. W ubiegłym tygodniu nieznani sprawcy ostrzelali, z granatników ręcznych, gruzińską wieś.
Rzeka Inguriu oddziela zbuntowaną republikę Abchazji od terytorium rdzennej Gruzji. Jak informuje resor spraw wewnętrznych w Tbilisi, około godz. 2.00 nad ranem grupa uzbrojonych mężczyzn wtargnęła na graniczny most i ostrzeliwując się doszła aż do terytorium Gruzji. Ostrzał trwał około 20 minut. Gruzińska policja nie odpowiedziała ogniem.
Rzekę Inguri przegradza stopień wodny, na którym zlokalizowana jest elektrownia. Tama znajduje się po stronie gruzińskiej a generatory na terytorium Abchazji. Od kilku dni gruzińska opozycja twierdzi, że kontrolowana do tej pory przez Gruzinów elektrownia, za zgodą resortu energetyki, ma przejść pod kontrole rosyjskiego koncernu energetycznego. Opozycjoniści twierdzą, że władze w Tbilisi naruszyłyby taką decyzją gruzińską rację stanu.
IAR/mb






























