Ukraińskie służby rozbiły siedem nielegalnych kanałów sprzedaży broni i amunicji w różnych regionach kraju. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazły się m.in. ponad 1000 kg materiałów wybuchowych, drony uderzeniowe, granatniki, karabiny Kałasznikowa i amunicja różnych kalibrów.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, Państwowe Biuro Śledcze oraz Policja Narodowa rozbiły siedem kanałów nielegalnej sprzedaży broni, amunicji i materiałów wybuchowych. Zatrzymano organizatorów transakcji działających w różnych regionach Ukrainy.
Według ukraińskich służb handlarze próbowali sprzedawać uzbrojenie pochodzące m.in. z rejonów walk. W toku działań zabezpieczono ponad 1000 kg materiałów wybuchowych, drony uderzeniowe, granatniki, karabiny Kałasznikowa, w tym najnowsze rosyjskie AK-12, granaty bojowe oraz amunicję różnych kalibrów.
W Kijowie zatrzymano mieszkańca obwodu mikołajowskiego, który przyjechał do stolicy, aby sprzedać partię „trofiejnej” broni nielegalnie wywiezionej ze strefy działań wojennych na froncie wschodnim. Do jej przechowywania wykorzystywał garaż znajomego w Kramatorsku.
Zobacz też: Ukraina: zatrzymania za nielegalny handel bronią z frontu [+FOTO]
W obwodach charkowskim i donieckim rozbito grupę przestępczą złożoną z trzech miejscowych mieszkańców. Według śledczych sprzedawali oni broń i amunicję nielegalnie wywiezioną z terenów przyfrontowych. Podczas przeszukań zabezpieczono setki kilogramów materiałów wybuchowych oraz improwizowane ładunki przygotowane do sprzedaży. Znaleziono także ręczne miotacze ognia, granatniki, miny i amunicję do broni strzeleckiej.
W obwodzie donieckim zatrzymano dowódcę kompanii saperskiej, który miał próbować sprzedać dwa „spisane” heksakoptery, karabiny maszynowe oraz granatnik automatyczny AGS-17 „Płamia” znalezione na froncie. W wynajmowanym przez niego garażu śledczy znaleźli dodatkowo materiały wybuchowe.
W obwodzie winnickim ujawniono żołnierza, który od lutego 2025 roku figurował jako zaginiony. Według śledczych w tym czasie próbował zorganizować handel „trofiejną” bronią. W przygotowanej przez niego skrytce znaleziono karabin AK-74, ręczny granatnik przeciwpancerny, trzy miny przeciwpiechotne, siedem granatów, pięć kostek trotylu i prawie 200 g plastiku.
W tym samym regionie zatrzymano również recydywistę, który miał sprzedawać broń potajemnie wywożoną z terenów przyfrontowych we wschodniej Ukrainie. Mężczyzna był wcześniej pięciokrotnie karany za kradzieże i rozboje.
W obwodzie sumskim zatrzymano mieszkańca rejonu ochtyrskiego, który miał zarabiać na sprzedaży broni nielegalnie przewiezionej z linii frontu. Podczas przeszukań zabezpieczono karabin maszynowy PKP, ponad 20 granatów bojowych, siedem granatników i minę przeciwpiechotną.
W Chersoniu zatrzymano miejscowego mieszkańca, który próbował sprzedać karabinek AKS-74U z załadowanym magazynkiem oraz dodatkowymi nabojami kalibru 5,45 mm. Według śledczych broń i amunicja zostały skradzione podczas czasowej okupacji miasta.
Zatrzymanym przedstawiono zarzuty m.in. nielegalnego obchodzenia się z bronią, amunicją lub materiałami wybuchowymi, działania w zmowie grupowej oraz kradzieży mienia wojskowego w warunkach stanu wojennego. Grozi im od 7 do 15 lat więzienia.

handel bronią fot: SBU

handel bronią fot: SBU

handel bronią fot: SBU
Kresy.pl/SBU































