Krym staje się coraz bardziej narażony na ukraińskie uderzenia – pisze The Economist. Według tygodnika izolacja półwyspu mogłaby wzmocnić pozycję Kijowa w przyszłych negocjacjach.

Krym od czasu rosyjskiej aneksji w 2014 roku był dla Moskwy ważnym przyczółkiem wojskowym, ale obecnie staje się coraz bardziej podatny na uderzenia Ukrainy – ocenia The Economist.

Według tygodnika całkowite odcięcie półwyspu od Rosji dałoby Kijowowi silniejszą pozycję w ewentualnych przyszłych rozmowach pokojowych. Ukraińskie operacje dronowe wymierzone w infrastrukturę strategiczną na Krymie mają już przynosić efekty.

Zobacz też: Ukraińskie drony uderzyły w Krym i Donieck, a Rosja zaatakowała Chersoń

The Economist wskazuje, że Ukraina atakuje nie tylko obiekty wojskowe i strategiczne na półwyspie, ale także drogi, linie kolejowe i szlaki wodne łączące Krym z Rosją. Według danych organizacji ACLED, monitorującej konflikty, od 2022 roku odnotowano 692 ataki na Krym, z czego ponad połowa przypadła na ostatnie 12 miesięcy.

Jednym z najważniejszych celów pozostaje Most Krymski, nazywany także Mostem Kerczeńskim. Przeprawa łącząca Krym z Rosją jest dla Ukrainy oczywistym celem, co sprawia, że transport niebezpiecznych ładunków, takich jak paliwo, stał się zbyt ryzykowny. Ruch ciężkich ciężarówek przez most został całkowicie zakazany.

Problemy dotyczą również komunikacji morskiej. The Economist przypomina, że rosyjska Flota Czarnomorska, zwykle bazująca w Sewastopolu, została zmuszona do przeniesienia części sił do bardziej oddalonych portów.

13 lipca Rosja zawiesiła żeglugę przez Morze Azowskie, które jest ważnym szlakiem transportowym. Według tygodnika przez ten akwen przechodzi jedna czwarta rosyjskiego eksportu zboża. Dzień później Ukraina poinformowała, że w nocy uderzyła w 11 jednostek.

Gazeta zaznacza, że rosyjskie wojska na Krymie nadal dysponują zapasami paliwa i żywności. Ich uzupełnianie ma być jednak coraz wolniejsze. Skutki odczuwają także cywile, którzy gromadzą produkty długoterminowego przechowywania i ustawiają się nocami w kolejkach po benzynę.

Kresy.pl/The Economist

Tagi: , ,
forma płatności