Izba Reprezentantów USA odrzuciła w środę propozycję zawieszenia pomocy wojskowej dla Izraela. Głosowanie pokazało jednak narastający sceptycyzm wobec wspierania państwa syjonistycznego.
Poprawka, wniesiona przez republikańskiego kongresmena Thomasa Massiego podczas debaty nad ustawą budżetową Departamentu Stanu, została odrzucona stosunkiem głosów 314 do 104. Wśród zwolenników zawieszenia pomocy dla Izraela aż 103 stanowili reprezentanci Partii Demokratycznej, co ponad połowę wszystkich Demokratów w Izbie, których jest 212, jak podał portal Al Mayadeen.
Poprawka Massiego zakładał zakaz wykorzystywania jakichkolwiek środków ujetych w ustawie budżetowej na rzecz Izraela, w tym około 3,3 miliarda dolarów rocznej pomocy wojskowej USA udzielanej na mocy dwustronnego memorandum z 2016 roku.
Chociaż Massie od dawna sprzeciwia się pomocy zagranicznej z powodów fiskalnych, powołał się również na humanitarne konsekwencje wojny w Strefie Gazy. Jak uznał „W Strefie Gazy zginęło 70 tys. osób i nie sądzę, że powinniśmy w tym uczestniczyć”.
Propozycja miała niewielkie szanse na wejście w życie, ponieważ nadal wymagałaby zatwierdzenia przez Senat i niemal na pewno spotkałaby się z wetem prezydenta USA Donalda Trumpa, który konsekwentnie prowadzi radykalnie pro-izraelską politykę, która doprowadziła go aż do rozpoczęcia wojny z Iranem.
Lider Demokratów w Izbie Reprezentantów USA, Hakeem Jeffries, sprzeciwił się poprawce, określając ją jako „zbyt szeroką”. Natomiast zastępczyni lidera Demokratów, Katherine Clark, ogłosiła swoje poparcie, stwierdzając: „Nie powinniśmy wystawiać czeku in blanco na pomoc wojskową żadnemu krajowi, który nie przestrzega prawa, interesów i wartości USA”.
Al Mayadeen napisał o głębokim podziale jaka narasta w Partii Demokratycznej, w której frakcja sceptyczna wobec popierania Izraela rośnie przeciw starej centrowej elicie stojącej na prosyjonistycznym stanowisku. O ich sporze informowaliśmy na naszym portalu jeszcze w zeszłym roku.
english.almayadeen.net/kresy.pl































