Kuwejcka obrona przechwyciła podczas irańskich ataków rakietę balistyczną, pięć pocisków manewrujących i 33 drony. Spadające szczątki spowodowały szkody materialne, a stan rannych marynarzy jest stabilny. Tego samego dnia wojska amerykańskie rozpoczęły kolejne uderzenia na Iran i przygotowały się do wznowienia blokady jego portów.

We wtorek  jeden z okrętów marynarki wojennej Kuwejtu został zaatakowany podczas irańskich uderzeń, w wyniku czego rannych zostało 4 żołnierzy. Poszkodowani otrzymali pomoc medyczną, a ich stan jest stabilny.

Podczas ataków kuwejckie siły zbrojne wykryły i przechwyciły 1 rakietę balistyczną, 5 rakiet manewrujących oraz 33 drony.

Szczątki zneutralizowanych pocisków i bezzałogowców spadły w różnych częściach kraju, powodując szkody materialne. Nie podano szczegółów dotyczących uszkodzeń okrętu ani okoliczności zranienia marynarzy.

USA rozpoczęły kolejne uderzenia

Tego samego dnia o godz. 21 czasu polskiego siły amerykańskie rozpoczęły kolejną serię ataków na Iran. Operacja miała osłabić możliwości Teheranu wykorzystywane do uderzeń na statki handlowe przepływające przez cieśninę Ormuz.

„Dziś o godzinie 15:00 czasu wschodniego siły Centralnego Dowództwa USA rozpoczęły kolejną rundę ataków na Iran, aby nadal osłabiać irańskie możliwości atakowania statków handlowych w Cieśninie Ormuz. Do ataków dochodzi w czasie, gdy siły amerykańskie przygotowują się do wznowienia blokady morskiej irańskich portów i obszarów przybrzeżnych. Blokada wchodzi w życie o godzinie 16:00 czasu wschodniego” — napisano w komunikacie Dowództwa Centralnego USA.

Eksplozje na południu Iranu

Po rozpoczęciu nowej serii uderzeń w portowym mieście Bandar Abbas odnotowano 3 następujące po sobie eksplozje. Wybuchy nastąpiły również w Bampurze i Czabaharze na południu Iranu.

Kolejne uderzenia objęły wschodnią część Bandar Abbasu oraz obszar między Sirikiem a wioską Tahrouyi. Jeden z celów w pobliżu Siriku został trafiony około godz. 23 czasu lokalnego.

Po atakach obejmujących Bandar Abbas nie odnotowano ofiar cywilnych ani zniszczeń budynków mieszkalnych i handlowych.

Irańscy Strażnicy Rewolucji zagrozili, że kontynuowanie amerykańskich uderzeń doprowadzi do całkowitego wstrzymania eksportu ropy i gazu z regionu.

Trump wznowił wojnę przeciwko Iranowi

13 lipca Donald Trump notyfikował w Kongresie USA wznowienie działań zbrojnych przeciwko Iranowi.

Prezydent USA stwierdził, że działania zbrojne zostały w praktyce wznowione jeszcze 7 lipca. Wspomniał w nim o pierwszym rozejmie z Iranem z 7 kwietnia oraz o tym, że jego „administracja zaangażowała się w dobrej wierze w produktywne wysiłki na rzecz dyplomatycznego rozwiązania” konfliktu. Wspomniał też o podpisanym przez niego osobiście 18 czerwca memorandum rozejmowym, które, według Trumpa, zobowiązało Irańczyków do rezygnacji nad kontrolą Cieśniny Ormuz.

Amerykański prezydent przestawił wznowienie wojny, jako odpowiedź na ataki irańskie na „neutralne statki handlowe” w Ormuzie. Irańczycy wskazują, że w memorandum rozejmowym znajdują się zapisy dające im prawo do kontroli strategicznej cieśniny, a więc i do egzekwowania jej wobec wszystkich jednostek.

12 lipca amerykańscy wojskowi poinformowali, że porażonych zostało około 300 celów. Ich głównym celem jest osiągnięcie odstąpienia Iranu od zwierzchnictwa nad Cieśniną Ormuz, co zresztą obrazuje jak bardzo zminimalizowany został cel wojenny Waszyngtonu – teraz wyznaczony jako powrót do status quo ante bellum.

Geografia uderzeń amerykańskich pokazuje, że faktycznie są one skupione głównie na szeregu irańskich miast portowych nad Ormuzem: Banda-e Abbas, Sirik, Minab, wyspa Keszm.

13 lipca Trump ogłosił wznowienie blokady irańskich portów i wolę pobierania od wszystkich statków przepływających przez Ormuz opłaty w wysokości 20 proc. wartości ich ładunku.

Irańczycy odpowiadają militarnie ostrzeliwując amerykańskie bazy wojskowe w regionie. W niedzielę było widać chmury dymu unoszące się nad stolicą Bahrajnu – Manamą, gdzie znajduje się baza 5. Floty USA. Irańczycy twierdzą również, i wskazują na to zdjęcie satelitarne, że zniszczyli hangar w bazie lotniczej im. Księcia Hasana Jordanii, gdzie miały znajdować się drony amerykańskie MQ-9 Reaper.

Kresy.pl/The Guardian/centcom.mil/IRNA

Tagi: ,
forma płatności