Uzbrojeni izraelscy osadnicy zatrzymali na okupowanym Zachodnim Brzegu konwój z amerykańskim kongresmanem Ro Khanną, który chciał zbadać sytuację w regionie.
Polityk amerykańskiej Partii Demokratycznej przybył na palestyńskie terytorium okupowane pod wrażeniem informacji o nasilającej się przemocy żydowskich osadników wobec miejscowych Palestyńczyków. W sobotę sam doświadczył ich zachowania. „Izraelscy osadnicy, wymachujący amerykańskimi karabinami M4, zatrzymali mnie i innych Amerykanów podczas mojej podróży do Palestyny. Kiedy przybyły Siły Obronne Izraela (IDF), stanęły po stronie osadników i kontynuowały blokowanie nas” – napisał na X Khanna dodając – „Popełnili ogromny błąd”.
Israeli settlers, brandishing American made M4s, detained me & other Americans on my trip to Palestine.
When the IDF arrived, they sided with the settlers & continued our detention.
They made a huge mistake.
You will be hearing more soon. https://t.co/rZw8bRAn64 pic.twitter.com/4z50Ye4I7K
— Ro Khanna (@RoKhanna) July 11, 2026
Amerykański polityk pojawił się w sobotę w palestyńskiej miejscowości Chirbet Zanuta, które mieszkańcy doświadczyli już przemocy ze strony żydowskich osadników. Niedawno spalili oni miejscową szkołę, splądrowali niektóre domy, zaatakowali kamieniami i z użyciem broni palnej, zniszczyli panele słoneczne, opróżniając przy zbiorniki z zapasami wody używanej przez mieszkańców Chirbet Zanuty i wypompowali zawartość szamba na pola uprawne, jak zrelacjonował portal Middle East Eye.
„Byliśmy w wiosce, którą zniszczyli izraelscy osadnicy, zniszczyli szkołę, zniszczyli tę wioskę, a my tylko na nią patrzyliśmy” – Khanna powiedział agencji Reutera „A ci bandyci przyjechali z karabinami maszynowymi – M4, amerykańskim karabinem maszynowym – i nas zatrzymali. Zablokowali drogę. A potem zadzwonili do Sił Obronnych Izraela, a te są po ich stronie, a nie po stronie Amerykanów”.
Cameron Kasky, asystent podróżujący z Khanna, powiedział, że osadnicy przetrzymywali delegację przez ponad godzinę. Grupa wielokrotnie kontaktowała się z ambasadą USA w Jerozolimie w celu uzyskania pomocy. Sytuację zmienił dopiero przyjazd izraelskich policjantów.
Izrael otrzymuje rocznie 3,8 mld dolarów amerykańskiej pomocy wojskowej, która obejmuje finansowanie broni, takiej jak karabiny M4 noszone przez osadników.
Zachodni Brzeg Jordanu i wschodnią Jerozolimę Izraelczycy okupowali w 1967 roku. Rozpoczęli od razu akcję żydowskiego osadnictwa na tych terenach. Społeczność międzynarodowa sprzeciwia się budowie nowych osiedli, a zdecydowana większość państw i ONZ uznaje je za nielegalne. Dzisiaj około 700 tysięcy Żydów, 10 proc. populacji żydowskiej w Izraelu, żyje na tych dwóch obszarach obok 2,7 milionów rdzennych palestyńskich mieszkańców.
W 1995 r. Izrael i Palestyńczycy zatwierdzili w ramach drugiego porozumienia z Oslo funkcjonowanie na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazu Autonomii Palestyńskiej. Jednak główne palestyńskie terytorium podzielono na strefy A, B i C. Ta ostatnia, stanowiąca większość terytorium Zachodniego Brzegu znajduje się pod wyłączną kontrolą władz Izraela, w strefie B Izraelczycy mają formalnie kompetencje w dziedzinie bezpieczeństwie.
Jedynie strefa A jest teoretycznie pod pełną administracją władz Autonomii Palestyńskiej, w praktyce jednak i tam Izraelczycy prowadzą swoje operacje jednostronnie.
W ubiegłym roku rząd Binjamina Netanjahu zapowiedział nasilenie kolonizacji Zachodniego Brzegu, a niektórzy ministrowie jego rządu wprost opisują ją jako środek niedopuszczenia do funkcjonowania niepodległego i zdolnego do samodzielnego istnienia państwa palestyńskiego.
W okresie, w którym oczy świata zwrócone były na wojnę w Strefie Gazy, przemoc niższej intensywności trwa także na głównym palestyńskim terytorium okupowanym. Palestyńczycy giną tam nie tylko z rąk izraelskich żołnierzy czy funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, ale też żydowskich kolonistów zakładających tam, nielegalne w świetle prawa międzynarodowego, osiedla. Pogromy urządzane przez tych ostatnich spotykają się najczęściej z bierności, czy nawet współpracą wojska i służb bezpieczeństwa. Przybierają one formę niszczenia mienia, napadów, pobić i zabójstw Palestyńczyków.
Do całej serii takich ataków doszło w zeszłym tygodniu. Na naszym portalu opisaliśmy już sytuację, gdy rodzina na okupowanym Zachodnim Brzegu została zmuszona do wykopania z grobu ciała niedawno pochowanego nestora rodu i pogrzebania go w innym miejscu. Celem ataków są także palestyńscy chrześcijanie.
Według palestyńskiej Komisji ds. Oporu wobec Murów i Osadnictwa, siły izraelskie i koloniści przeprowadzili w samym tylko marcu łącznie 1819, z czego 1322 ataki przeprowadziły siły izraelskie, a 497 osadnicy. Komisja wskazała, że ataki koncentrowały się głównie w prowincji Hebron (321 ataków), następnie w prowincji Nablus (315 ataków), Ramallah i Al-Bira (292 ataki) oraz w prowincji Jerozolima (203 ataki).
middleeasteye.net/kresy.pl


