„To jest obrzydliwe” – powiedział Krzysztof Bosak w Polsat News, odnosząc się do gloryfikowania na Ukrainie osób, które – jak podkreślił – kierowały ludobójstwem Polaków. Wicemarszałek Sejmu ocenił, że Polska musi wprost mówić Kijowowi, że takie działania hańbią Ukrainę i nie pozostaną bez reakcji.
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, odniósł się w sobotę w Polsat News do relacji polsko-ukraińskich oraz sprawy upamiętniania przez Ukrainę osób związanych z UPA. Polityk ocenił, że symboliczna decyzja wobec Ukrainy nie jest, wbrew części opinii, szczególnie dotkliwa dla Kijowa.
„Nie, to nie jest absolutnie dotkliwe ani dla Zełenskiego, ani dla Ukrainy. To jest symboliczny gest, który pokazuje, że państwo polskie nie zapomina o swoich ofiarach” – powiedział Bosak.
Zobacz też: Media: Zełenskiego ostrzegano przed nazwą „Bohaterów UPA”. Miał powiedzieć: „Pie…ć Polskę i Polaków”
Zobacz też: Wyborcza: Prezydent Ukrainy zachował się jak trzeba
Wicemarszałek Sejmu zarzucił władzom na Ukrainie prowadzenie wobec Polski gry w sprawie ekshumacji polskich ofiar. Jak mówił, Polska ma dość sytuacji, w której strona ukraińska ogranicza zakres zgód na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne.
„Że ta cała zabawa w kotka i myszkę, typu: «tu wam pozwolimy na jeden dzień, tu wam pozwolimy na miesiąc, tu wam pozwolimy na 10 metrów, tu wam pozwolimy na trzy ofiary», że po prostu Polska ma dość tej zabawy, ma dość traktowania Polaków w znacznie gorszy sposób niż Niemców” – stwierdził.
Bosak wskazał, że Ukraina ma z Niemcami specjalne porozumienie dotyczące ekshumacji ofiar, natomiast nie chce zawrzeć podobnego porozumienia z Polską ani przyjąć horyzontalnych rozwiązań odblokowujących ekshumacje.
Współlider Konfederacji podkreślił, że władze na Ukrainie gloryfikują osoby, które – jak mówił – kierowały ludobójstwem.
„To jest obrzydliwe i Ukrainie, rządowi w Kijowie, trzeba to wprost mówić – to, co robicie jest obrzydliwe, to was hańbi, to nie przynosi wam chwały i Polska nie będzie na to obojętna” – powiedział.
Zdaniem Bosaka dotychczasowa polityka udawania, że Polska nie ma własnych interesów wobec Ukrainy, musiała się skończyć. Ocenił, że decyzja, o której mówił, była potrzebna do „urealnienia relacji polsko-ukraińskich”.
„To było w nie mniejszym stopniu potrzebne Polsce, dlatego że to przecina spektakl obrzydliwej hipokryzji polskich polityków, którzy doszli do poziomu płaszczenia się przed politykami ukraińskimi, tylko po to, żeby mieć zdjęcie w kontekście wojennym, wsiąść do pociągu, wysiąść z pociągu. Dość tego” – powiedział Bosak.
W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że odesłał Order Orła Białego prezydentowi Karolowi Nawrockiemu.
Decyzja polskiego prezydenta o odebraniu odznaczenia Zełenskiemu była związana z nadaniem jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Sprawa wywołała napięcie w relacjach polsko-ukraińskich i serię reakcji po stronie ukraińskiej.
Czytaj: „Próg bólu został przekroczony”. Prezydent tłumaczy swoją decyzję o odebraniu Orderu
Prezydent Nawrocki, ogłaszając swoją decyzję w opublikowanym nagraniu, podkreślił, że nie jest ona „przeciwko narodowi ukraińskiemu” i „nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa”. Dodał, że „nic się nie zmieniło” w kwestii wsparcia Ukrainy w walce z Rosją.
Kresy.pl/Polsat News




























