Prezydent Libanu pozycjonował się do tej pory jako zdecydowany przeciwnik wiązania kwestii zakończenia izraelskich ataków na jego kraj ze sprawą zakończenia wojny przeciw Iranowi. Najwyraźniej uznał, że stać się może inaczej.
Prezydent Libanu Joseph Aoun w poniedziałek z zadowoleniem przyjął ogłoszone porozumienie między USA a Iranem w sprawie zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie podczas rozmowy telefonicznej z ministrem spraw zagranicznych Republiki Islamskiej Abbasem Aragczim, poinformowało administracja tego pierwszego, co zacytował portal libańskiej telewizji LBC International.
Aoun wyraził w czasie rozmowy nadzieję, że porozumienie będzie „pozytywnym krokiem w kierunku zmniejszenia napięć i otwarcia drzwi do rozwiązań dyplomatycznych”, a Aragczi podkreślił „znaczenie poszanowania suwerenności Libanu” – jak napisano w oświadczeniu oficjalnego Bejrutu.
Rozmowa Aouna z szefem irańskiej dyplomacji świadczy nie jest bez znaczenia. Prezydent rządzący Libanem, wraz z premierem Nawafem Salamem podjął kroki wymierzone w głównego regionalnego sojusznika Iranu – Hezbollah.
Po rozpoczęciu wojny w regionie przez USA i Izrael, władz Libanu próbował zapobiec uczestnictwu w niej organizacji libańskich szyitów. 2 marca premier Salam wydał formalny zakaz delegalizujący użycie broni przez nią, grożący jej bojownikom odpowiedzialnością karną. Według nieoficjalnych źródeł, Salam, przy poparciu prezydenta Aouna miał badać wówczas możliwość wykorzystania państwowej armii libańskiej do wystąpienia przeciwko Hezbollahowi. Jednak ruchem takiemu miał sprzeciwić się dowódca sił zbrojnych Libanu gen. Rodolphe Haykal, uznając je za potencjalny detonator wojny domowej.
Aoun i Salam zdecydowali się również na podjęcie bezpośrednich rozmów z Izraelem, którego istnienia Liban formalnie nie uznaje. Rozpoczęte pod auspicjami Waszyngtonu przez ambasadorów dwóch państw, są pierwszymi takimi rozmowami od 1993 roku. Miały one dać rozejm Libanowi, ale Izraelczycy w praktyce nie przestrzegali tego, ogłoszonego w kwietniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa, kontynuując bombardowania terytorium północnego sąsiada i ponawiając 25 maja ofensywą operację na lądzie.
Mimo tego Aoun wypowiadał się radykalnie przeciwko wiązaniu kwestii uregulowania konfliktu z Libanie z zakończeniem wojny USA i Izraela przeciwko Libanowi.
Tymczasem Iran stanowczo wiązał te dwie kwestie. Według wstępnych informacji nieoficjalnych o założeniach memorandum rozejmowego ogłoszonego w poniedziałek przez przedstawicieli USA, Pakistanu i Iranu obejmuje ono także wtrzymanie wszelkich działań zbrojnych w Libanie.
lbcgroup.tv/kresy.pl





























