„Financial Times” ujawnia nowe informacje o próbach doprowadzenia do bezpośredniego spotkania Wołodymyra Zełenskiego z Władimirem Putinem. Według gazety prezydent Ukrainy miał zaprosić do Kijowa Romana Abramowicza, aby za jego pośrednictwem przekazać Kremlowi gotowość do rozmów pokojowych.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaprosił w ubiegłym miesiącu do Kijowa Romana Abramowicza, byłego właściciela Chelsea FC, aby za jego pośrednictwem przekonać Władimira Putina do bezpośrednich rozmów pokojowych — podał w niedzielę „Financial Times”, powołując się na cztery osoby znające sprawę.

Według źródeł gazety Zełenski poprosił objętego sankcjami rosyjskiego miliardera, by przekazał Putinowi wiadomość, że jest gotów na spotkanie. Byłby to pierwszy dwustronny szczyt przywódców Rosji i Ukrainy od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Kijów chciał w ten sposób pokazać, że poważnie traktuje możliwość bezpośrednich rozmów pokojowych z Rosją. Miało to nastąpić w momencie, gdy Stany Zjednoczone, próbujące pośredniczyć w doprowadzeniu do zawieszenia broni, koncentrują się także na wojnie na Bliskim Wschodzie.

Według FT ukraińskie władze liczą, że zatrzymanie rosyjskiej ofensywy, która w ostatnich miesiącach znacząco spowolniła przy ogromnych stratach po stronie Rosji, oraz dalekosiężne ataki na cele głęboko za linią frontu zwiększą presję na natychmiastowe zawieszenie broni. Putin pozostaje jednak przekonany, że większe zasoby Rosji ostatecznie wyczerpią ukraiński opór, i nie wykazuje zainteresowania spotkaniem z Zełenskim.

Udział Abramowicza w tej inicjatywie nie był wcześniej opisywany. Putin powiedział w piątek, że 21 maja, po podróży tej osoby do Kijowa, spotkał się z „jednym z przedstawicieli naszych kręgów biznesowych” i „tym, powiedzmy, kolegą”. Jak relacjonował, przekazał mu, że nie widzi sensu spotkania z Zełenskim.

„Jedyny sens tego jest taki, żeby Ukraińcy zatrzymali natarcie naszych sił zbrojnych” — powiedział Putin podczas najważniejszej rosyjskiej konferencji gospodarczej w Petersburgu.

Rosyjski przywódca dodał, że biznesmen nie działał oficjalnie. Biuro prezydenta Ukrainy odmówiło komentarza. Kreml i rzecznik Abramowicza nie odpowiedzieli od razu na prośby FT o komentarz.

Abramowicz był zaangażowany w mediacje między Rosją i Ukrainą od pierwszych tygodni wojny w 2022 roku. Uczestniczył m.in. w rozmowach w Stambule w marcu 2022 roku, które zakończyły się niepowodzeniem. Pomagał też w wypracowaniu porozumienia dotyczącego eksportu ukraińskiego zboża przez Morze Czarne.

Według osób z jego otoczenia rola Abramowicza zmniejszyła się, odkąd Rosja zaczęła w ubiegłym roku bezpośrednio rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi. Nadal ma on jednak brać udział w wymianach jeńców i innych dwustronnych kontaktach z Ukrainą.

„Jest potrzebny, bo jest jedynym Rosjaninem, którego będą tolerować. Dogaduje się ze wszystkimi” — powiedziała jedna z osób.

Zełenski nadal zabiega o szczyt z Putinem, mimo że amerykańskie starania o porozumienie pokojowe utknęły w martwym punkcie. Osoba z otoczenia prezydenta Ukrainy oceniła, że do końca lata nie należy spodziewać się przełomu, ponieważ Waszyngton skupia się na Iranie, a Moskwa nie zrozumiała jeszcze, że nie zdoła zdobyć latem reszty Donbasu.

Według innej osoby z otoczenia Abramowicza ukraiński przywódca „uważa, że może wszystko rozwiązać magią swojej osobistej charyzmy podczas spotkania przywódców”. Abramowicz ma określać zabiegi Zełenskiego mianem „konkursu kapitanów” — elementu programu komediowego KWN, w którym Zełenski występował przed wejściem do polityki.

„To nie jest coś, na co Putin w ogóle się godzi. I to tak naprawdę nie działa też na Trumpa. Ale Zełenski jest na tym całkowicie zafiksowany” — dodała osoba z otoczenia Abramowicza.

Dwóch wysokich rangą ukraińskich urzędników stwierdziło, że wiadomość przekazana przez Abramowicza była podobna do otwartego listu do Putina, który Zełenski opublikował w czwartek na stronie swojej kancelarii. Jeden z urzędników zaznaczył jednak, że ton prywatnego przekazu był mniej konfrontacyjny niż publicznej noty.

W liście Zełenski zaproponował zawieszenie broni i bezpośrednie rozmowy w cztery oczy, jednocześnie wypominając Putinowi niepowodzenia na froncie oraz ukraińskie ataki dronów dalekiego zasięgu na Petersburg w czasie corocznego forum gospodarczego w rodzinnym mieście rosyjskiego przywódcy. Wspomniał też o zależności Rosji od Korei Północnej i rosnącej zależności Moskwy od Chin.

„Nie wystarczy ci pieniędzy ani kapitału politycznego, by nadal kupować lojalność Rosjan tak, jak robiłeś to przez ostatnie 26 lat” — napisał Zełenski do Putina.

Putin odpowiedział w piątek, że list był „nieco grubiański” i napisany po to, „aby stworzyć warunki, w których w praktyce nie da się przeprowadzić żadnych spotkań osobistych”.

Rosyjski przywódca stwierdził też, że ukraiński atak dronowy na kolegium pedagogiczne w okupowanym przez Rosję Starobielsku, w którym dzień po spotkaniu z Abramowiczem zginęło 21 osób, pokazuje, iż Zełenski nie traktuje poważnie rozmów o pokoju.

Według FT państwa Unii Europejskiej rozmawiają o powołaniu wysłannika, który mógłby prowadzić rozmowy z Putinem w imieniu kontynentu. Rosyjski przywódca wielokrotnie wskazywał jednak na byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera, którego bliskość wobec Moskwy czyni tę kandydaturę nieakceptowalną dla Unii, i odrzucał większość innych potencjalnych kandydatów.

„Szczerze mówiąc, po prostu nie widzę ani nie rozumiem, jak Rosja mogłaby ufać ludziom, którzy od lat mówią o potrzebie zadania Rosji strategicznej porażki” — powiedział Putin w czwartek.

Rosyjski przywódca utrzymywał, że Moskwa pozostaje otwarta na potencjalne rozmowy. Dodał jednak, że mogą one być omawiane „na szczeblu ministerstw spraw zagranicznych albo służb specjalnych”, co według FT sugeruje wykluczenie jego osobistego udziału.

ft.com / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,
forma płatności