Przedstawiciel irańskich sił zbrojnych zapowiedział, że nie może być mowy o jakimkolwiek porozumienie w sytuacji prowadzenia przez USA działań wojennych.
Dopóki Stany Zjednoczone będą kontynuować swoje „wojskowe awantury” na Bliskim Wschodzie i w pobliżu Iranu, porozumienie nie wchodzi w grę – napisał w mediach społecznościowych Ebrahim Zolfaghari, rzecznik Kwatery Głównej Operacji Centralnych irańskich Sił Zbrojnych w Chatam al-Anbija.
„Rząd USA wielokrotnie udowadniał, że rozumie tylko język siły. Przygotujcie się na ropę po 200 dolarów [za baryłkę]” – napisał na portalach społecznościowych Zolfaghari, jak zacytował portal RBK.
Po rozpoczęciu ataków Izraela i USA Iran przyblokował cieśninę Ormuz, przez którą zwykle przepływa około 20 proc. światowego handlu ropą naftową i światowego obrotu LNG. Spowodowało to skokowy wzrost cen ropy naftowej, które od tego czasu niemal nieustannie utrzymują się na poziomie powyżej 100 dolarów za baryłkę.
Przez półtora miesiąca USA mimo gróźb pod adresem Teheranu nie udało im się odblokować cieśniny. A w kwietniu Trump ogłosił blokadę ruchu do i z irańskich portów ze strony USA.
Ruch w Cieśninie pozostaje bardzo ograniczony i odbywa się w porozumieniu Irańczykami. Oni sami ogłosili niedawno powołanie nowej instytucji, która ma zajmować się zarządzaniem ruchem przez Ormuz oraz granice morskiej strefy, w której będzie ona egzekwować kontrolę żeglugi.
Słowa Zolfaghariego pozostają w sprzeczności z poniedziałkową deklaracją szefa amerykańskiej dyplomacji, Marco Rubia, który utrzymywał, że negocjacje między Waszyngtonem a Teheranem wciąż się toczą.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w zeszłym tygodniu, że porozumienie z Iranem zostało „w dużej mierze wynegocjowane”, a jego szczegóły mają zostać ogłoszone wkrótce. Jednak jeszcze w niedzielę przyznał, że negocjacje nie są zakończone.
Teheran wydaje się jednak nadal zachowywać twarde stanowisko. Agencja Tasnim, powiązana z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, podała jednak, że Stany Zjednoczone nadal blokują część potencjalnego porozumienia, w tym irańskie żądanie uwolnienia zamrożonych środków finansowych.
Wcześniej najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei miał polecić, że nie może być mowy o oddaniu komukolwiek już wzbogaconego przez jego kraj materiału rozszczepialnego i wydaje się, że właśnie program atomowy Republiki Islamskiej nadal pozostaje główną kwestią sporną między Waszyngtonem a Teheranem.
Amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły we wtorek uderzenia na irańskie łodzie i stanowiska rakietowe. Towarzyszyło temu wyrażenie przez prezydenta USA żądania, by Iran natychmiast przekazał Stanom Zjednoczonym wzbogacony uran albo zniszczył go pod międzynarodowym nadzorem.
rbc.ru/kresy.pl






























