Rząd Włoch wskazuje energetykę jądrową jako element bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego. W tle decyzji znajdują się trudna sytuacja finansów publicznych oraz rosnące koszty energii i obronności. Rzym zamknął wszystkie swoje elektrownie atomowe w 1987 roku, teraz rozważa powrót do tego rodzaju energii.
22 kwietnia podczas prezentacji Dokumentu Finansów Publicznych na 2026 rok rząd Włoch potwierdził kierunek działań obejmujący rozwój energetyki jądrowej jako element bezpieczeństwa państwowego i gospodarczego.
Minister gospodarki i finansów Giancarlo Giorgetti podkreślił znaczenie tej decyzji w kontekście suwerenności państwowej. „Jeśli chodzi o energetykę jądrową, wybór rządu jest całkowicie jasny, istnieje już zatwierdzony projekt ustawy, stało się już dla wszystkich oczywiste, że jest to kwestia nie tylko o charakterze ekonomicznym, ale także suwerenności narodowej, bezpieczeństwa narodowego, które jest ściśle powiązane z bezpieczeństwem gospodarczym; ta zależność, która w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie jest oczywista, we Włoszech nie jest jeszcze w pełni zrozumiała — jeśli nie ma się bezpieczeństwa gospodarczego, nie ma się bezpieczeństwa narodowego” — powiedział minister.
Podczas tej samej konferencji Giorgetti poinformował o rewizji prognoz gospodarczych. „W skrócie, dostosowaliśmy PKB na lata 2026–2027, które spada w 2026 roku z 0,7 do 0,6 proc., w 2027 roku z 0,8 do 0,6 proc., a w 2028 roku z 0,9 do 0,8 proc.” — powiedział minister, wskazując na pogorszenie perspektyw wzrostu.
Minister zaznaczył, że prognozy odzwierciedlają zmienną sytuację międzynarodową, w tym skutki wojny na Bliskim Wschodzie oraz rosnące koszty energii i wydatków obronnych związanych z rosyjską inwazją na Ukrainę od 2022 roku. „Cała ta debata dotycząca wyjścia z procedury nadmiernego deficytu była dla mnie bardzo istotna do 28 lutego 2026 r. Po tej dacie interesowała mnie już zdecydowanie mniej” — powiedział minister.
W obszarze finansów publicznych relacja deficytu do PKB została oszacowana na poziomie 3,1 proc., co przekracza próg 3 proc. określony w Pakcie Stabilności Unii Europejskiej. Włochy pozostają objęte procedurą nadmiernego deficytu, która ogranicza możliwości wydatkowe rządu i wymaga utrzymania dyscypliny budżetowej.
Nie tylko Włochy rozważają powrót to atomu
Włochy od czasu referendum z 1987 roku, przeprowadzonego po katastrofie w Czarnobylu, całkowicie zrezygnowały z produkcji energii atomowej. Obecnie włoski system energetyczny opiera się głównie na gazie ziemnym oraz odnawialnych źródłach energii, takich jak słońce, wiatr i hydroenergia. Mimo to część energii elektrycznej zużywanej we Włoszech pochodzi pośrednio z atomu — kraj importuje prąd m.in. z Francji.
W ostatnim czasie w wielu państwach powraca debata na temat ewentualnego wznowienia programu jądrowego.
W ubiegłym roku niemiecki rząd zasygnalizował gotowość do uznania energetyki jądrowej za równorzędną z odnawialnymi źródłami energii w unijnym prawodawstwie.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz, który wielokrotnie krytykował decyzję o odejściu od atomu, zapowiedział „reset” w relacjach z Francją. Jak zaznaczają analitycy, zmiana stanowiska Berlina wynika także z rosnącej izolacji wobec odradzającego się zainteresowania energetyką jądrową w całej Europie. Coraz więcej państw planuje rozwijać ten sektor w kontekście ograniczenia dostaw gazu z Rosji.
Według przedstawiciela amerykańskiego przedsiębiorstwa nuklearnego Westinghouse – Niemcy mogłyby ponownie uruchomić energetykę jądrową około 2030 roku.
Również Szwecja, po pół wieku przerwy, ogłosiła w 2025 roku plan budowy pierwszych w kraju małych modułowych reaktorów (SMR) w pobliżu istniejącej elektrowni Ringhals. Obecnie w Szwecji działają sześć tradycyjnych reaktorów: dwa w Ringhals, trzy w Forsmark i jeden w Oskarshamn. W sumie elektrownie jądrowe pokrywają około jednej trzeciej krajowego zapotrzebowania na energię.
W podobnym czasie władze Danii, którego ponad połowa zapotrzebowania energetycznego pokrywana jest przez elektrownie wiatrowe, planują inwestycję w elektrownię jądrową. Oznaczałoby to zniesienie obowiązującego od 40 lat zakazu stosowania energii jądrowej w celu zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego.
W maju 2025 roku belgijski parlament uchylił ustawę wycofującą ten kraj z energetyki jądrowej, którą przyjęto ponad 20 lat temu. Bruksela tym samym zezwoliła na budowę nowych reaktorów atomowych. Energia jądrowa nadal odpowiada za ok. 42 proc. produkcji energii elektrycznej w tym kraju.
Czytaj też: Polska elektrownia jądrowa coraz bliżej. Złożono kluczowy wniosek
Kresy.pl/Bloomberg






























