Program, który dostarczył Ukrainie niemal dwa milionypocisków artyleryjskich, mierzy się z poważnym niedoborem finansowania i spadkiem zaangażowania państw-darczyńców.

Czeska inicjatywa dostaw amunicji dla Ukrainy, która do tej pory zapewniła niemal dwa miliony pocisków dużego kalibru, stoi w obliczu poważnych problemów finansowych. Jak informuje iRozhlas, obecne finansowanie pokrywa mniej niż połowę planowanych dostaw, a luka budżetowa liczona jest w miliardach.

Program odgrywa istotną rolę w utrzymaniu zdolności bojowych Ukrainy, szczególnie w zakresie amunicji kalibru 155 mm wykorzystywanej przez ciężkie haubice. W tym segmencie udział czeskiej inicjatywy przekroczył 50 proc. wszystkich dostaw. Łącznie odpowiada ona za około 45 proc. przekazanej Ukrainie amunicji dużego kalibru.

Zgromadzone zasoby, obok bezzałogowców, pozostają jednym z kluczowych elementów działań na froncie.

Pomimo dotychczasowych rezultatów i pozytywnych ocen na arenie międzynarodowej, projekt napotyka trudności związane ze spadkiem aktywności państw-darczyńców. Wśród nich wymieniane są m.in. Niemcy, Holandia i Dania.

Na ograniczenie zaangażowania wpływają m.in. zadłużenie gospodarek europejskich, skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz brak gotowości części partnerów do finansowania zakupów za pośrednictwem Czech. Zwraca się również uwagę, że Praga nie angażuje obecnie własnych środków w projekt, mimo że czerpie dochody podatkowe z sektora zbrojeniowego.

Po wyborach rząd Andreja Babiša zdecydował o kontynuacji inicjatywy, jednak bez bezpośredniego udziału finansowego państwa. Decyzja ta zapadła w warunkach ogólnego spadku czeskiej pomocy wojskowej, co odnotował Instytut Gospodarki Światowej w Kilonii.

Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski określił czeską inicjatywę jako „znakomitą, funkcjonalną i krytycznie ważną” dla obrony kraju.

Zobacz też: Media: Czeska Alta nadal wspiera rosyjski przemysł zbrojeniowy mimo wojny na Ukrainie

Kresy.pl/UNN

Tagi: ,
forma płatności