Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Kijów jest gotów na wzajemne działania deeskalacyjne, jeśli Rosja zaprzestanie uderzeń w ukraińską infrastrukturę energetyczną. Propozycja miała zostać przedstawiona przez stronę amerykańską podczas rozmów pokojowych w Abu Zabi, jednak – jak podkreślił Zełenski – nie oznacza to zawarcia formalnego rozejmu.
W piątek w Kijowie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina jest gotowa do działań odwetowych o charakterze deeskalacyjnym, jeżeli Rosja wstrzyma ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Jak zaznaczył, nie istnieje obecnie żaden formalny rozejm między stronami konfliktu.
Zobacz też: MSZ Ukrainy: możliwe międzynarodowe zarządzanie elektrownią w Zaporożu
Wypowiedź Zełenskiego padła dzień po tym, jak prezydent USA Donald Trump stwierdził, że Władimir Putin miał zgodzić się na czasowe powstrzymanie ostrzałów Kijowa ze względu na wyjątkowo niskie temperatury. Według prognoz termometry w stolicy Ukrainy miały spaść nawet do minus 26 stopni Celsjusza. Zełenski podkreślił jednak, że Ukraina nie otrzymała żadnego oficjalnego potwierdzenia takiego zobowiązania ze strony Moskwy.
Prezydent Ukrainy poinformował, że możliwość ograniczenia eskalacji została zaproponowana przez Stany Zjednoczone podczas trójstronnych rozmów pokojowych, które odbyły się w ubiegły weekend w Abu Zabi. Dodał, że planowane na niedzielę kolejne spotkanie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich może zostać przełożone lub zmieniona może zostać jego lokalizacja.
„Strona amerykańska zaproponowała poruszenie kwestii deeskalacji, w której obie strony miałyby wykonać pewne kroki polegające na powstrzymaniu się od użycia środków dalekiego zasięgu, aby stworzyć więcej przestrzeni dla dyplomacji” – powiedział Zełenski. Jak dodał, „na tym etapie jest to inicjatywa strony amerykańskiej i osobiście prezydenta Stanów Zjednoczonych, którą traktujemy jako szansę, a nie porozumienie”.
Kreml nie odniósł się dotychczas do propozycji czasowego wstrzymania ataków na sektor energetyczny. Tymczasem ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że w nocy Rosja przeprowadziła atak z użyciem jednej rakiety balistycznej oraz 111 dronów. Uderzenia odnotowano w regionach przyfrontowych, jednak nie zgłoszono strat w obiektach energetycznych.
Od jesieni ubiegłego roku Rosja nasiliła ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną, co doprowadziło do długotrwałych przerw w dostawach prądu i ogrzewania. Zełenski zaznaczył, że kluczowe kwestie sporne, w tym sytuacja w obwodzie donieckim oraz przyszłość Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, pozostają nierozwiązane. Prezydent Ukrainy dodał, że nie jest w stanie wskazać terminu kolejnego spotkania negocjatorów Rosji, Ukrainy i USA.
Kresy.pl/Reuters































