Rumuni są podzieleni w sprawie roli Unii Europejskiej w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony, wynika z nowego badania agencji badawczej INSCOP.
W ramach sondażu 43,2 proc. pytanych Rumunów opowiedziało się za utrzymaniem przez państwa członkowskie dotychczasowych obowiązków w zakresie obrony swoich obywateli w przypadku agresji militarnej. Jednocześnie 41,7 proc. ankietowanych opowiedziało się za zwiększeniem odpowiedzialności Unii Europejskiej w dziedzinie bezpieczeństwa, podała agencja BTA z sąsiedniej Bułgarii.
Wśród entuzjastów rozszerzeania roli i odpowiedzialności UE są głównie zwolennicy dwóch partii rządzących Rumunią – Partii Narodowo-Liberalnej (PNL) i Związku Zbawienia Rumunii (USR) – a także osoby młode poniżej 30. roku życia. Około 15,1 proc. respondentów nie odpowiedziało natomiast na tak postawione pytanie.
„Rumunia znajduje się w stanie strategicznej niejednoznaczności: ludzie czują, że żyją w niebezpieczniejszym świecie, ale nie wypracowali jeszcze jasnego modelu, kto jest ostatecznie prawdziwym gwarantem ich bezpieczeństwa” – skomentował Remus Stefureac, dyrektor INSCOP.
Rumunia graniczy z Ukrainą. Zdarzyło się już, że drony naruszały jej przestrzeń powietrzną oraz były znajdowane na jej terenie lub wodach terytorialnych.
W Rumunii istnieją duże grupy społeczne sceptyczne wobec Unii Europejskiej. W 2024 roku wybory prezydenckie wygrał w niej Calin Georgescu, jedna Sąd Konstytucyjny unieważnił wyniki. W powtórzony wyborach w maju zeszłego roku do drugiej tury przeszedł kandydat nacjonalistów George Simion, który otrzymał w niej 45 proc. głosów.
bta.bg/kresy.pl































