Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) odwołało zaproszenie dla ministra spraw zagranicznych Iranu, Abbasa Aragcziego na konferencję w Davos.
WEF uzasadniło odwołanie zaproszenia działaniami irańskich władz przeciwko ulicznym zamieszkom wspieranym przez Izrael i USA. Aragczi napisał w poniedziałkowy wieczór w poście na X, że decyzja została podjęta przez Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) „na podstawie kłamstw i nacisków politycznych ze strony Izraela oraz jego amerykańskich pełnomocników i apologetów”, zacytował portal PressTV.
Według pierwotnego planu Aragczi miał przemawiać na wtorkowej części konferencji gromadzącej przedstawicieli elit politycznych i gospodarczych z różnych państw świata.
Minister spraw zagranicznych Iranu podkreślił przy tym, że rząd tego państwa musi bronić obywateli przed „uzbrojonymi terrorystami i zabójstwami w stylu ISIS, otwarcie wspieranymi przez Mosad”, izraelską agencję wywiadowczą. Jak dodał, decyzja Forum zapadła, mimo że „ludobójstwo Palestyńczyków dokonane przez Izrael i masowa rzeź 71 tys. niewinnych ludzi nie zmusiły go do odwołania jakiegokolwiek zaproszenia skierowanego do izraelskich urzędników”.
Jeśli forum chce udawać, że zajmuje „moralne” stanowisko, powinno przynajmniej zachować w tym względzie spójność, ponieważ „jego rażące podwójne standardy świadczą jedynie o moralnym zepsuciu i intelektualnym bankructwie” – podsumował Aragczi.
Protesty w Iranie wybuchły w grudniu, w reakcji na lawinową deprecjację riala, zmiany w polityce dewizowej państwa, to jest ograniczenie możliwości korzystania przez importerów ze specjalnych kursów wymiany rial-dolar. Dlatego też protesty zaczęły się od teherańskich kupców. Od początku dochodziło do przepychanek ze służbami bezpieczeństwa. Od tego czasu wystąpienia uliczne nabrały charakteru politycznego, łącznie z hasłami obalenia systemu Republiki Islamskiej.
Prezydent USA Donald Trump rozważał różne możliwości ataku na Iran przedstawiane mu przez amerykańskich wojskowych. Publicznie Trump zaoferował wsparcie protestującym, pisząc w mediach społecznościowych, że „Iran szuka wolności, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe do pomocy”.
Służba specjalna Izraela, Mosad na swoim perskojęzycznym profilu na X zapewniła, że jej agenci wspierają na miejscu wystąpienia przeciwko władzom Iranu. Izraelski Kanał 14 poinformował o próbie montowania zamieszej. Podobne tezy publikował izraelski dziennik “Haaretz”.
Były sekretarz stanu USA Mike Pompeo napisał na X: „Szczęśliwego Nowego Roku dla każdego Irańczyka na ulicach. A także dla każdego agenta Mossadu idącego obok nich”.
W przypadku etnicznych peryferii (obszary zamieszkane przez Kurdów i Beludżów) doszło natomiast wprost do aktywizacji separatystycznych organizacji zbrojnych.
W zeszłym tygodniu doszło do zmniejszenia intensywności wystąpień. Zgineły prawdopodobnie tysiące osób, w tym kilkuset irańskich funkcjonariuszy. Obie strony używały w czasie starć broni palnej.
presstv.ir/kresy.pl




























