Rada Polityki Pieniężnej przerwała cykl luzowania polityki pieniężnej, utrzymując stopę referencyjną na poziomie 4,00 proc. Eksperci wskazują, że decyzja wynika z potrzeby oceny skutków wcześniejszych obniżek o 1,75 pp. oraz z niepewności na rynkach surowców i w globalnej gospodarce. Jednocześnie spadek wskaźników WIBOR przełożył się na obniżenie rat kredytów hipotecznych.
Na pierwszym w 2026 roku posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o utrzymaniu stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego na poziomie 4,00 proc., co przerwało rozpoczęty w 2025 roku cykl intensywnych obniżek kosztu pieniądza. Decyzja ta była zgodna z oczekiwaniami większości ekonomistów, którzy po serii wcześniejszych cięć spodziewali się stabilizacji polityki pieniężnej.
W całym 2025 roku w Polsce doszło do wyjątkowo silnego luzowania, określanego przez analityków mianem „Wielkiego Cięcia”. Od maja, gdy stopa referencyjna wynosiła jeszcze 5,75 proc., RPP stopniowo obniżała ją o łącznie 1,75 pkt proc., w tym także w grudniu, co było pierwszą taką decyzją w tym miesiącu od trzynastu lat. W efekcie Polska znalazła się wśród regionalnych liderów w zakresie obniżania stóp procentowych.
Obecną pauzę eksperci interpretują jako przejście do strategii ostrożnej obserwacji skutków wcześniejszych decyzji. „W 2025 r. stopy procentowe zostały obniżone łącznie o 1,75 punktu procentowego. To bardzo dużo. Nikt w regionie nie obniżał stawek referencyjnych w takim tempie. Dlatego nic dziwnego, że RPP działa teraz w trybie «wait and see», czego zresztą zapowiedź można było wyczytać z konferencji prasowej po ostatniej decyzji i wypowiedzi samych członków RPP” — powiedział dyrektor zarządzający ANG Odpowiedzialne Finanse Tomasz Kowalski.
W podobnym tonie wypowiadali się wcześniej członkowie RPP Henryk Wnorowski i Ludwik Kotecki, a także przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego, wskazując na potrzebę oceny pełnych skutków wcześniejszych obniżek, które w realnej gospodarce widoczne będą dopiero po kilku miesiącach. Dodatkowym źródłem ryzyka pozostają ceny surowców energetycznych, na które wpływ mają działania USA wobec Wenezueli oraz aktywność rosyjskiej „floty cieni”, co w przeszłości przekładało się na wzrost inflacji.
Czytaj: Ropa drożeje po porwaniu przywódcy zasobnej w surowiec Wenezueli
Na początku 2026 roku presja inflacyjna w Polsce osłabła, a według szybkich szacunków Głównego Urzędu Statystycznego inflacja CPI w grudniu wyniosła 2,4 proc., czyli poniżej celu NBP. Utrzymanie wyższych stóp procentowych bezpośrednio przełożyło się na jej spadek.
Na rynku kredytowym już wcześniej pojawiły się jednak efekty oczekiwań na dalsze obniżki. W pierwszych dniach stycznia wskaźnik WIBOR 3M spadł do 3,97 proc., a WIBOR 6M do 3,85 proc., co było najniższym poziomem od blisko trzech lat i zaczęło przekładać się na niższe raty kredytów hipotecznych. Rzecznik prasowy Banku BPS S.A. Agnieszka Chrobot wskazała, że „Pozostawienie stóp procentowych NBP na poziomie 4,00 proc. potwierdza, że RPP zamierza w najbliższych miesiącach skoncentrować się na ocenie skutków wcześniejszych obniżek […] Utrzymująca się niepewność geopolityczna oraz handlowa jest argumentem przemawiającym za stabilizacją stóp procentowych do czasu publikacji kolejnej długoterminowej prognozy gospodarczej NBP”.
Warto przeczytać: NBP zwiększy rezerwy złota do 30 proc. wartości aktywów – zapowiedź prezesa Adama Glapińskiego [+VIDEO]
Skalę korzyści dla kredytobiorców oszacował przedstawiciel ANG Odpowiedzialne Finanse Tomasz Bujański, według którego przy kredycie 450 tys. zł zaciągniętym na 25 lat spadek rynkowych wskaźników od lipca 2025 roku oznacza obniżenie miesięcznej raty o około 330 zł, a przy zobowiązaniu 800 tys. zł nawet o ponad 585 zł miesięcznie. Jednocześnie banki aktualizują harmonogramy spłat w cyklach trzy- lub sześciomiesięcznych, co sprawia, że obniżki rat nie następują natychmiast po decyzjach RPP.
Kresy.pl/money.pl































