Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski twierdzi, że europejscy sojusznicy nie dali mu solidnych gwarancji, że będą chronić jego kraj w przypadku kolejnej rosyjskiej inwazji.
„Zadaję to pytanie wszystkim naszym partnerom i nie otrzymałem jeszcze jasnej, jednoznacznej odpowiedzi” – Zełenski powiedział w środę dziennikarzom, jak zacytował portal BBC. Jego komentarze pojawiają się dzień po podpisaniu przez Wielką Brytanię i Francję deklaracji o zamiarze rozmieszczenia wojsk na Ukrainie, jeśli osiągnięte zostanie porozumienie pokojowe kończące wojnę z Rosją.
BBC podkreśla, że nie uzgodniono jednak pełnych gwarancji bezpieczeństwa. Według doniesień Stany Zjednoczone, które sam starają się zminimalizować swój udział w przyszłych gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy, nie podpisały takiego zobowiązania jak Brytyjczycy i Francuzi podczas wtorkowych rozmów w Paryżu.
Po rozmowach w Paryżu, w których wzięło udział około 30 krajów tworzących tak zwaną Koalicję Chętnych, premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer powiedział, że Wielka Brytania i Francja „utworzą placówki wojskowe na całej Ukrainie”, aby powstrzymać przyszłą inwazję, natomiast prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział później, że mogą zostać rozmieszczone tysiące żołnierzy.
Europejscy sojusznicy zaproponowali, aby Stany Zjednoczone przejęły wiodącą rolę w monitorowaniu rozejmu, ale można przypuszczać, że Waszyngton nie zaakceptował takiej roli.
Według relacji BBC wciąż jednak dyskutowana jest kluczowa kwestia terytorium zawojowanych przez Rosję. Oczekuje ona oficjalnego uznania ich przynależności do Moskwy od europejskich sojuszników USA.
bbc.com/kresy.pl




























